Mec. Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego podjął się przygotowania wniosku o ułaskawienie swojego klienta. Miał za sporządzenie projektu trzech pism i inne czynności prawne zainkasować prawie 25 tys. zł. Decyzję o ułaskawieniu podejmuje prezydent RP. Adresatem pism był więc Lech Kaczyński, wówczas prywatnie teść adwokata. Sprawę zbada Okręgowa Rada Adwokacka.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Aron 12.12.2010 00:09
@ Piotr Wierzbicki. Ma pan rację gorzej jak za rządów PO to jeszcze nie było. Źle się dzieje!
życzliwy 12.12.2010 00:07
Do tej sprawy trzeba dodać koniecznie inną. Otóż jesienią 2007 roku mec. Dubieniecki jadąc do Warszawy zatrzymał się na parkingu samochodowym pod Kielcami. Bez skrępowania udał się w pobliskie zarośla i wysikał się. Świadkami tego zdarzenia z pewnością były osoby śledzące od kilku miesięcy mecenasa, więc udowodnienie wykroczenia nie powinno być trudne. To jest kolejny przykład na bezprawie tych powiązanych z braćmi Kaczyńskimi. Normalny człowiek sika do butelki i odwozi to do domu lub najbliższej toalety. Są jednak wśród nas święte krowy i nawiedzeni propagandziści z PO, którzy leją gdzie popadnie.
Tomasz Osuch 11.12.2010 23:35
Panie Łukaszu, co ma piernik do wiatraka? Ziobry nie trawię, nie zmienia to faktu, że dziś żyjemy w państwie Kwiatkowskiego, Ćwiąkalskiego, Czumy, czy kto to tam jest ministrem sprawiedliwości teraz... Ciekawe dlaczego ich tyle razy zmieniali?
Łukasz Brzezicki 11.12.2010 20:57
Panie Tomaszu,
lepiej się działo w państwie "skazywanych za niewinność", istotnie. Wówczas to można było bez skrępowania zwołać konferencję i ogłosić: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".
Nawet, jeśli było to kłamstwem ;)
Tomasz Osuch 09.12.2010 19:35
Panie Piotrze, jest napisane w Piśmie: Łaskawy będę na nieprawości ich, a grzechów ich nie wspomnę więcej.
(Hebr. 8,12) Zresztą, to taka stara sprawa... Ale fakt - źle się dzieje w państwie sprawiedliwości jednorękich bandytów ;)
Piotr Wierzbicki 09.12.2010 19:22
No, jeżeli to prawda?! Źle dzieje się w państwie sprawiedliwości!
Jola Kudz 07.12.2010 12:27
A może POMNIK z bezinteresowność rodziny Kaczyńskich?Przecież to cecha rodzinna :nie "Polska jest najważniejsza"ale pieniądze
przemyślanin 01.10.2010 08:41
Tym zawsze mało! wiadomo,że ułaskawienie było pewne z uwagi na rodzinne powiązania,dlatego osadzony zwrocil sie z prośba do osiby najbardzej kompetentnej ! wstyd dla całej adwokatury ! Powinien za ten czyn być dożywotnio pozbawiony praktyki adwokackiej i nie tylko!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)