
W czerwcu mieliśmy wysyp raportów, z których jasno wynikało, że rośnie poziom zamożności polskiego społeczeństwa. Mamy coraz większą grupę osób średniozamożnych, a najbogatsi wzbogacili się pomimo kryzysu.
Dążenie do zwiększania zysków jest naturalnym celem biznesu. Coraz więcej przedsiębiorców w Polsce jest jednak zdania, że cele finansowe można skutecznie łączyć z filantropijnymi. Należą do nich Wojciech Fibak, Grażyna Kulczyk, Wojciech Trziński (Centrum Artystyczne Fabryka Trzciny), Krzysztof Musiał (inżynier, biznesman, podróżnik, były właściciel ABC Data, a obecnie jeden z najbardziej znanych kolekcjonerów sztuki współczesnej), Jerzy Starak (właściciel firm farmaceutycznych Polpharma i Polfa Lublin, z zamiłowania kolekcjoner sztuki), Piotr Voelkel (współwłaściciel firmy Meble Vox, założyciel i dr. Galerii Vox Artis), Andrzej Walczak (współwłaściciel i prezes firmy Atlas, z wykształcenia architekt z zamiłowania twórca, min. reżyser i pisarz).
Czytaj także: Sławny mecenas sztuki malował obrazy van GoghaDo ciekawszych postaci, które sprawnie łączą biznes z pasją, należą Państwo Hanna i Jarosław Przyborowscy z Poznania. Zarządzanie, bodajże największą polską firmą, specjalizującą się w sprzedaży bezpośredniej (Lama Gold Poland) łączą z działalnością we własnej fundacji Signum, która stała się głośna po tym jak właściciele wydzierżawili na 20 lat Palazzo Dona na Campo San Polo w Wenecji i zaczęli tam systematycznie organizować wystawy polskiej sztuki współczesnej, m.in. pochodzące z innych prywatnych kolekcji.
"
To naturalne, że zaspokoiwszy wszystkie podstawowe potrzeby związane z funkcjonowaniem pragniemy zainwestować we własny rozwój, również duchowy. Chcielibyśmy zostawić po sobie coś więcej, niż tylko wzmiankę, że piekliśmy najlepsze bułeczki, albo produkowaliśmy najtrwalsze łożyska kulkowe" - mówił Paweł Makowski (Abbey House).