Facebook Google+ Twitter

Mechaniczna Magdalena, czyli nowa wersja Pinokia

Długo zapowiadana i szeroko reklamowana sztuka "Mechaniczna Magdalena" od piątku jest wystawiana na stołecznej scenie teatru Druga Strefa. Czy warto wybrać się na sztukę o lalce ożywionej miłością? Jak najbardziej!

W tajnym laboratorium Profesor (Sebastian Cybulski w podwójnej roli Profesora i reżysera Tarskiego) prowadzi bardzo tajny i wysoce niebezpieczny eksperyment. Jego wszelkie wysiłki skupiają się na stworzeniu lalki, mechanicznego stwora, którego da się ożywić. Jednak mimo licznych prób i błysków rodem od doktora Frankensteina, Magdalena (Hanna Konarowska) pozostaje niewzruszona i nie daje najmniejszych znaków życia. Rozjuszony doktor i jeszcze bardziej zdenerwowany pan prezes (Marek Pituch w podwójnej roli prezesa i agenta służb specjalnych) starają się na wszelkie sposoby tchnąć w mechanizm choć powiew życia. Nie są jednak w laboratorium sami.

Anna (Halina Chrobak) cierpi na brak potomstwa. Dlatego pojawienie się Magdaleny budzi w kobiecie macierzyńską troską i opiekuńczość. Niemożność obdarzenia uczuciem żywego człowieka sprawia, że to lalkę obdarza uczuciem. Okazuje się, że to właśnie miłość jest najskuteczniejszym sposobem na ożywienie mechanizmu. Stopniowo sztuczny twór zaczyna nabierać ludzkich cech, aż w końcu otwiera oczy.

Niestety, gdy prezes i dyrektor dowiadują się o cudownym ożywieniu Magdaleny, postanawiają przeprowadzić na niej serię testów, ostatecznie doprowadzając ją do unicestwienia. Jednak Anna, która już zdążyła pokochać lalkę całym sercem, postanawia przy pomocy strażnika (Tomasz Piątkowski w podwójnej roli strażnika i jego brata) ukraść Magdalenę, która już niemal zupełnie przypomina żywą dziewczynkę. Od tej chwili zaczyna się podróż ożywionego, mechanicznego tworu przed świat ludzi.

Nie zdradzę dalszej fabuły, bo widzowie sami ją poznają, jeśli wybiorą się do teatru, do czego bardzo zachęcam. Ważniejsze jest dla mnie przesłanie, które wypływa z przedstawienia. Nie jest to jedynie opowieść o miłości i jej niezwykłej mocy, choć, oczywiście, jej decydująca rola jest wyraźnie zaznaczona. Ale to banał, piękny, ale banał. Sztuka autorstwa Andrzeja Maleszki dotyka wielu ważnych problemów, ukazując przez ich pryzmat cały szereg ludzkich zachowań. Nie sposób wymienić wszystkich kolejno, nadmienię jednak, że gość teatru może z perspektywy widowni spojrzeć na wiele sytuacji rozgrywających się w codziennym życiu. Dzięki "Mechanicznej Magdalenie" w człowieku budzi się refleksja nad wieloma aspektami życia, jak chociażby stosunek do bliskich, szacunek innych, tolerancja dla odmienności, wyrozumiałość dla wad, pomoc potrzebującym nawet wbrew własnym interesom.

Bardzo atrakcyjna forma przedstawienia pozwoli najmłodszym widzom przyswoić wiele istotnych zachowań społecznych, a starszym widzom umożliwi świetną rozrywkę. Teatr Druga Strefa przygotował bowiem świetne widowisko dla całej rodziny, która wspólnie może emocjonować się przygodami lalki zagubionej w nieznanym świecie, która dopiero zaczyna rozumieć otaczającą ją rzeczywistość.

Poza oczywistymi, pozytywnymi walorami edukacyjnymi, "Mechaniczna Magdalena" wyróżnia się świetną grą aktorską. Wszystkie postaci są wyraziste, ale jednocześnie bardzo sugestywne. Przyznam, że choć mam już więcej niż 7 lat, to bałam się mrocznego pana prezesa, chciałam pomóc smutnej Magdalenie znaleźć mamę i śmiałam się do rozpuku z postaci dyrektora Tarskiego. Nawet debiutant - Mikołaj Mroziński - zasługuje na uznanie, bo choć widać brak aktorskiego kunsztu, to jednak chłopak ujmuje swoją naturalnością. Za kilka lat może się okazać prawdziwą gwiazdą sceny.

"Mechaniczna Magdalena" to utrzymana w konwencji Pinokia opowieść o miłości, oddaniu, poszukiwaniu szczęścia. I nie jest to tylko sztuka dla dzieci, które choć się bawiły, na widowni stanowiły mniejszość. I, proszę mi wierzyć, dorośli przeżywali spektakl równie mocno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.