Facebook Google+ Twitter

Mecz Inter Mediolan - FC Barcelona. Mourinho mord na futbolu

Czy ktoś by pomyślał, że wczoraj wieczorem ujrzymy upadek idei futbolu? Czy naprawdę Jose Mourinho nie był w stanie wymyślić nic innego? Szkoda, że ciekawa inicjatywa Ligi Mistrzów została doprowadzona na skraj przepaści...

Jose Mourinho (L) i bramkarz FC Barcelona Victor Valdes (P) po meczu FC Barcelona z Interem. / Fot. PAP/EPA/ALBERTO ESTEVEZ / Fot. Dawid SobolewskiWczorajszy mecz zapowiadał się nad wyraz interesująco. Wszyscy rozpisywali się o starciu gigantów, trenerskich i piłkarskich geniuszach, o wzajemnych porachunkach obu klubów (sprawa Ibrahimovica i Eto'o). Pojedynek miał być rewanżem za ubiegłotygodniową porażkę zespołu z Katalonii, a co zobaczyliśmy? 90-minutowe oblężenie bramki Interu. Ataki włoskiej drużyny można policzyć na palcach jednej ręki (mowa o całym spotkaniu!).

Czy to, co wczoraj zobaczyliśmy, to dowód geniuszu Jose Mourinho? Nie. Taktykę zakładającą obronę 9 zawodnikami stosuje się na podwórku, w bezładnej kopaninie amatorów, a nie w Lidze Mistrzów. Rozbuchana ponad wszelkie granice komercjalizacja tych rozgrywek sprawia, że wynik musi zostać osiągnięty bez względu na cenę. Bo dlaczego „The Special One”, uważany przez wielu za najlepszego trenera dekady (a może i jeszcze dłuższego czasu) muruje bramkę? Czy naprawdę awans do finału przysparza mu prestiżu?

Moim zdaniem, tak jak zapamiętaliśmy zapierający dech w piersiach finał AC Milan - FC Liverpool i słynny „Dudek Dance”, tak przy tym meczu powinniśmy zawsze stosować dopisek: „Morderstwo piłki nożnej”. Nie, nie chodzi mi o piękny styl Barcelony. Nie oglądałem jej wielu meczów, nie cmokałem w uznaniem nad nieziemskimi umiejętnościami Messiego, nie śledziłem z rumieńcami na twarzy wszystkich niespotykanych statystyk ilości podań i przewagi w posiadaniu piłki, nie piałem z zachwytu nad kolejnymi historycznymi wyczynami drużyny Pepa Guardioli.

Chodzi o coś znacznie poważniejszego: oto drużyna grająca od dłuższego czasu pod wodzą charyzmatycznego trenera, przygotowująca się do jednego z najważniejszych meczów sezonu (a więc również rozpracowująca przeciwnika i ćwicząca poszczególne schematy taktyczne) stosuje prymitywną taktykę murowania własnej bramki. Nie, nie jest to wyszukany system rozbudowanej piramidy, agresywny pressing, próba przejęcia inicjatywy i konstruowania własnych akcji, nie. To prymitywny, arogancki mord na piłce nożnej!

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

"Prymitywną taktykę"?! Nie cierpię Interu, bo od dziecka jestem za Juve, ale to co robili ich środkowi obrońcy i defensywni pomocnicy to uczta dla każdego znawcy piłki nożnej. Zakładam, że znawcy nie patrzą się tylko na piłkarzy, którzy są akurat przy piłce, ale także na sposób przemieszczania, gry bez piłki i ustawiania się na boisku pozostałych piłkarzy. Pod tym względem defensywa Interu (a w szczególności Cambiasso) wzniosła się na absolutne wyżyny. Mówię o asekuracji i ofiarności. O płynnym wchodzeniu Cambiasso pomiędzy dwójkę własnych obrońców, przy jednoczonych skutecznych pułapkach ofsajdowych. Byłem pod wrażeniem jak szybko i płynnie ustawiała się obrona Interu. Tam nikt nie czekał, by ktoś inny odebrał piłkę. Każdy wiedział co ma robić, gdzie stać, a za kim biegać. Poza tym komercjalizacja wpływa na presję pięknej gry, pierwotnym celem sportu od wieków jest zwycięstwo. I forza Juve! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykro mi, ale nie bardzo potrafię zrozumieć rozgoryczenie autora... Generalnie w piłce nożnej chodzi o to żeby wygrać, a nie pokazywać widowiskowy futbol! Barcelona gdyby była taka rewelacyjna to wygrałaby ze wszystkimi sztuczkami taktycznymi Interu, włącznie z zamurowaniem bramki przez 11 zawodników. Dla mnie Mourinho jest wielkim trenerem, bo w pierwszym spotkaniu odciął od piłek dwóch kluczowych graczy Barcy i zespół jako całość nie istniał praktycznie. W drugim mimo gry w 10 potrafił utrzymać wynik dwumeczu. Pokazał jak grać taktycznie i ofensywnie w pierwszym meczu oraz jak się bronić w drugim - czego więcej wymagać od trenera?

Aha, żeby nie było, kibicowałem Barcelonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie tak jak napisała Daniela. Od początku wiadomo było, że Inter zagra defensywnie. A mi się taka gra Interu nawet podobała. Cambiasso mistrz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inter!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem "morderstwo" to zbyt daleko idące określenie. Śledzę ligę mistrzów od dawna i nie uważam żeby ten mecz był gorszy od wielu innych półfinałów. Poza tym nie sztuką jest rzucić się w 9 na Barcelonę (10 jest bramkarz ale od niego ataku nie wymagam), stracić 3 bramki i zapomnieć o finale. Skoro duma Katalonii tak przygotowuje się do meczu to bez problemu powinna strzelić nie jedną a 5 bramek. Przecież przeciwnik tylko się bronił. Inter zagrał wspaniały dwumecz. W pierwszym spotkaniu zwyciężył, a w drugim, mimo niesprzyjającej sytuacji wynik obronił. Teraz czekam na finał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.