Facebook Google+ Twitter

Mecz jesieni w Krakowie - w niedzielę Wisła podejmuje Legię

Ponad 21 tysięcy kibiców na trybunach, dwie najlepsze drużyny obecnego sezonu, wielka walka o punkty i prestiż. W niedzielny wieczór oczy piłkarskiej Polski skierowane będą na stadion przy ul. Reymonta w Krakowie, gdzie w hicie rundy jesiennej Orange Ekstraklasy Wisła zagra z Legią Warszawa.

Mecz Wisły z Legią w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. / Fot. Jacek KoziołPojedynki obu klubów od zawsze traktowane były jak starcia ligowych hegemonów i wielokrotnie ważyły się wtedy losy tytułu mistrzowskiego. Ta prawidłowość zachwiana została nieco w poprzednim sezonie, kiedy zarówno wiślacy, jak i legioniści przechodzili wyraźny kryzys. Od początku rundy jesiennej bieżących rozgrywek obydwie drużyny ponownie rozdają jednak karty na boiskach Ekstraklasy. Po jedenastu kolejkach Wisła piastuje fotel lidera tabeli, natomiast Legia zajmuje trzecią pozycję. Ostatnie tygodnie w świetle faworyta niedzielnego spotkania każą stawiać gospodarzy. "Biała Gwiazda" kontynuuje serię czterech zwycięstw z rzędu i jest jedynym niepokonanym zespołem w lidze. Na uznanie zasługuje również styl gry podopiecznych Macieja Skorży, który tchnął w piłkarzy nową świeżość i wolę walki. O wiele mniej powodów do radości mają za sobą fani w stolicy. Po fantastycznym starcie sezonu "Wojskowi" przegrali dwa kolejne mecze, powiększając stratę do Wisły do pięciu punktów. Szczególnie bolesna tak dla piłkarzy, jak i kibiców musiała być niedawna porażka na własnym stadionie z Odrą Wodzisław. Trener Jan Urban wyraża jednak nadzieję na wyciągnięcie odpowiednich wniosków i walkę o wygraną w Krakowie.

Wiślacy przystąpią do meczu jesieni osłabieni brakiem pauzującego za żółte kartki Arkadiusza Głowackiego. Pod dużym znakiem zapytania stał również występ Kamila Kosowskiego. Stłuczony palec uniemożliwiał 30-letniemu pomocnikowi treningi w tym tygodniu, ale w sobotę okazało się, że Kosowski zagra przeciwko Legii. W obliczu absencji Głowackiego na środek obrony przesunięty zostanie Dariusz Dudka, a jego miejsce po lewej stronie defensywy zajmie Piotr Brożek lub najskuteczniejszy zawodnik Wisły w tym sezonie, Marek Zieńczuk. To właśnie na tego ostatniego w Krakowie liczą najbardziej. Osiem zdobytych bramek i pewność w wykorzystywaniu sytuacji strzeleckich muszą budzić respekt wśród rywali. Zieńczuk to jednak nie jedyna broń trenera Skorży, zwłaszcza, że do niezłej formy zdaje się wracać Paweł Brożek.

W zespole gości z powodu czterech żółtych kartek na koncie na boisko nie wybiegnie Aleksandar Vuković. Nie wiadomo także, czy do gry gotowy będzie Inaki Astiz. Jeśli problemy zdrowotne wykluczą Hiszpana z występu pod Wawelem, lukę na środku obrony wypełni Wojciech Szala. Jedyną, choć niewielką zagadką pozostaje obsada pozycji napastnika. W ostatnim meczu Pucharu Ekstraklasy z Groclinem Grodzisk Wielkopolski trzy gole strzelił Bartłomiej Grzelak. Wydaje się jednak, że były piłkarz Widzewa Łódź znów pogodzić się będzie musiał z rolą rezerwowego, a krakowskich obrońców od pierwszych minut straszyć będzie Takesure Chinyama.

Zainteresowanie niedzielnymi derbami Polski jest ogromne. Na trybunach stadionu przy ul. Reymonta zasiądzie komplet 21 tys. kibiców, a według prezesa Wisły Marka Wilczka liczba chętnych do obejrzenia szlagieru Orange Ekstraklasy wynosiła nawet 50 tys. osób! W Krakowie zabraknie sympatyków Legii, którzy w akcji sprzeciwu wobec polityki klubowej "Wojskowych" podjęli decyzję o nie organizowaniu wspólnego wyjazdu.

Głośny doping własnej publiczności, miejsce w ligowej tabeli czy obecna forma, to tylko niektóre z atutów przemawiających na korzyść stawianej w roli faworyta Wisły. Ewentualne zwycięstwo pozwoli piłkarzom "Białej Gwiazdy" powiększyć przewagę nad najgroźniejszym rywalem do ośmiu punktów. Nie od dziś wiadomo jednak, że szlagierowe spotkania o wielką stawkę rządzą się swoimi prawami. Legia nie wygrała przy Reymonta od 10 lat i w niedzielę pokusi się o przerwanie fatalnej passy, choć zatrzymanie rozpędzonych gospodarzy będzie zadaniem niezwykle trudnym.

Przypuszczalne składy:
Wisła: Pawełek - Baszczyński, Cleber, Dudka, Zieńczuk - Kosowski, Sobolewski, Cantoro, Piotr Brożek - Boguski, Paweł Brożek
Legia: Mucha - Szala, Choto, Astiz, Kiełbowicz - Radović, Ekwueme, Giza, Roger, Edson - Chinyama

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.