Facebook Google+ Twitter

Mecz Polska - Francja w statystykach

Emocje już opadły. Niezwykle trudny mecz Polaków, z zawsze groźną ekipą trójkolorowych, zakończył się zwycięstwem podopiecznych Raula Lozano. To pasjonujące spotkanie, jak przystało na siatkarskie święto, obfitowało w nagłe zwroty akcji.

Spójrzmy jednak na ten mecz z perspektywy punktowego dorobku w poszczególnych elementach siatkarskiego rzemiosła:

Atak
W ataku przez całe spotkanie lekką przewagę mieli gracze z nad Sekwany. Zdobyli tym elementem 71 punktów, przy 60 naszego zespołu. Taki stan rzeczy wziął się przede wszystkim z problemów Polaków w drugim i trzecim secie przy wyprowadzeniu skutecznych zbić. Nie zachwycał Mariusz Wlazły (7 punktów z ataku), a i Sebastian Świderski miał spore problemy z przedostaniem się przez szczelny blok i bardzo efektywnie grającą obronę Francuzów.

Zawodnicy reprezentacji Polski: Michał Winiarski (#2), Paweł Zagumny (#5), Mariusz Wlazły (front,P) i przysłonięty Wojciech Grzyb (L, przy siatce) fetują zdobycie punktu w meczu z Francją w finałowym turnieju Ligi Światowej siatkarzy w katowickim Spodku, 11 bm. "Biało-czerwoni" zwyciężyli 3:2. / Fot. PAP/Andrzej GrygielW naszym zespole w ataku wyróżnił się oczywiście Grzegorz Szymański. Przez dwa i pół seta zdobył 17 "oczek" skutecznymi atakami i to głównie dzięki jego akcjom możemy się cieszyć z końcowego sukcesu. Na trochę gorszym, niż zwykle, poziomie zaprezentował się Michał Winiarski. Zdobył 11 punktów atakiem, ale miał w trakcie meczu problemy ze skurczami mięśni.

Jeśli chodzi o francuskie "strzelby", to bezapelacyjnie gwiazdą numer jeden był 20-latek Antonin Rouzier. 22 punkty i przez większość meczu jego niezawodność w ataku napsuła Polakom wiele krwi. Strachu polskim środkowym napędził również Romain Vadeleux. 200-centymetrowy siatkarz o oryginalnej fryzurze zdobył w tym elemencie 16 punktów. Przy dorobku francuskich siatkarzy trzeba zaznaczyć, iż trener Philippe Blain nie dokonywał dłuższych zmian.

Blok
Przez większą część meczu, polscy zawodnicy nie mogli znaleźć sposobu na świetne rozegranie Pierra Pujola, który raz za razem robił z naszej firmowej broni zwykły, hulający wiatr. W najważniejszych momentach jednak, dali Polacy znać, że tak jak kiedyś mówiło się o "rosyjskiej ścianie", tak obecnie określenie "polski mur chiński" jak najbardziej do nich pasuje. Łącznie zdobyliśmy 15 punktów tym elementem, przy 13 Francuzów.

Blok w naszym zespole rozłożył się równomiernie, co świadczy o tym, że poza dobrą robotą naszych środkowych, swoje zadanie wypełnili zawodnicy skaczący i skutecznie zamykający konkretne kierunki ataku na skrzydłach. Po 3 punkty zdobyli Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński i poza duetem środkowych - Michał Bąkiewicz. Zwłaszcza akcje tego ostatniego zawodnika, który zdobył również 4 punkty atakiem, przyczyniły się do odbudowania postawy naszej drużyny w końcówce trzeciej i czwartej partii

Zagrywka
Obie drużyny nie napsuły sobie wiele krwi tym elementem, choć większe spustoszenie i strach siali Francuzi. Statystyka asów serwisowych nie daje pełnego obrazu (3:2 dla gości), gdyż po wielu zagrywkach byliśmy skutecznie odrzucani od siatki, co powodowało pewne uproszczenie gry i nie pozwalało na tak częste kombinacje.

Błędy własne
W tym elemencie zdecydowaną górę wzięli podopieczni Raula Lozano. Oddaliśmy Francuzom 10 punktów mniej i to w dużej mierze zaważyło na końcowym rezultacie. 72 punkty zespoły oddały sobie nawzajem, co przy 5-setowym pojedynku i bardzo wysokim wyniku pierwszego seta jest rezultatem nie najgorszym i świadczy o wysokim poziomie rywalizacji.

Najlepiej punktujący:
Polska:
Grzegorz Szymański - 19 punktów (17 atakiem + 1 blokiem + 1 zagrywką)
Michał Winiarski - 12
(11 + 1+ 0)
Łukasz Kadziewicz - 11 (8 + 3 + 0)

Francja:
Antonin Rouzier - 24 (22 + 2 + 0)
Romain Vadeleux - 18 (16 + 2 + 0)
Guillaume Samica - 16 (12 + 3 + 1)

Podsumowując wydarzenia środowego wieczoru trzeba zauważyć, że Polacy wyszli z wielkiego dołka i w wielkim stylu powrócili do meczu. Wygrali go po ciężkiej walce, lecz wcześniej nie ustrzegli się kilku przestojów (10 punktów straconych z rzędu w drugim secie). Jeśli myślą o sukcesie w dalszej fazie turnieju finałowego muszą poprawić wykończenie ataków, gdyż z tym były dzisiaj największe problemy. Na szczęście mamy równą dwunastkę i kiedy nie idzie jednemu, jego zmiennik spisuje się bardzo dobrze. To wielki aut naszej reprezentacji.

statystyki: fivb.ch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

To prawda..co roku jakas młoda gwiazda wchodzi z wielkim hukiem do reprezentacji i gra świetnie. Kto jeszcze kilka lat temu przyprzupuszczał, że Pierre Pujol będzie rozgrywał? Pamiętam go jak wchodził z ławki i nie zachwycał. Widać co to znaczy świetny trener. Dla mnie rewelacją jest Rouzier - 20 lat i taki poziom - wielki talent i zapowiedź przyszłej sławy, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za włożoną pracę:) Vadeleux przez cały mecz nie do zatrzymania na środku, w ostatniej partii zastopowany pojedynczym blokiem - to był moment zwrotny tego spotkania:) pożniej ten zawodnik miał trudności w dwóch akcjach i urosła nasza przewaga w tie-breaku.

Uwaga co do bloku. Daniel Pliński niestety nie poradził sobie w tym elemencie zupełnie. Stąd nie użyłbym słowa "dobra robota środkowych", bo to był nasz najsłabszy element obok przyjęcia. Być może statystyki tego nie oddają. Dobrze ustawiony blok w naszym zespole to była rzadkość. Zresztą bardzo ciekawe byłyby też statystyki przyjęć i obronionych piłek. .

Swoją drogą jak patrze na grę Francji, to mam wrażenie, że to oni będą grać główne skrzypce na Igrzyskach w Pekinie. Czas pokaże. Słusznie mówi się o nich jako o Brazylijczykach Europy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a muszę przyznać, że już po pierwszych dwu setach straciłam nadzieję, a tu proszę... udało się! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.