Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63600 miejsce

Mecz wzajemnej adoracji

Z zażenowaniem graniczącym z obrzydzeniem przyglądałem się piłkarskim zmaganiom polityków i "gwiazd" telewizji TVN w czasie charytatywnego meczu, który odbył się w minioną sobotę na stadionie Legii. Powody do zażenowania mam dwa.

Oczywiście cel sobotniego spotkania był jak najbardziej szczytny - budowa bardzo potrzebnego Centrum Profilaktyki Onkologicznej. Muszę jednak zadać pytanie, czy i w tym wypadku cel uświęcił środki?

W Polsce istnieje wyraźny podział władzy. Mamy władzę ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą i tę czwartą - niepisaną, nieformalną - władzę medialną. Wszystkie te władze powinny być od siebie niezależne, wzajemnie się kontrolować, także - w granicach prawa i ludzkiej moralności i przyzwoitości - wpływać na siebie w sprawach ważnych i najważniejszych. O ile pierwsze trzy władze są ze sobą ściśle powiązane, chociażby prawnie, czasami personalnie, poprzez dopełnianie się tworzą jedną całość, o tyle czwarta władza już do struktury tworzonej przez trzy pierwsze przynależeć nie powinna.

Znaczną część drużyny TVN-u stanowili dziennikarze, także ci zajmujący się na co dzień polityką. Ze swoimi boiskowymi przeciwnikami-politykami spotykają się bardzo często, przy różnego rodzaju okazjach - zadają im pytania nurtujące społeczeństwo, patrzą im na ręce, kontrolując ich poczynania, wreszcie rozliczają ich z często - na wiatr - rzucanych obietnic. Dziwi więc fakt, że ci sami dziennikarze tworzą wraz z politykami swego rodzaju koło wzajemnej adoracji, w którym każdy może znaleźć dla siebie wygodne miejsce i lawirować pomiędzy polityczno-medialną fikcją, a szarością otaczającej nas rzeczywistości. Kilka razy na własne oczy widziałem polityków bawiących się z "celebrytami", w tym także dziennikarzami (którzy nota bene niesłusznie do grupy "celebrytów" należą) na imprezach, czy to w klubie, czy w ogrodzie u znajomego. Zarówno jedni, jak i drudzy pili wspólnie alkohol, śmiali się z tych samych żartów, wzajemnie się 'kokietowali'...

Zastanawiam się teraz, jak dzień po mocno zakrapianej imprezie, w której udział wzięli przykładowo poseł "X" oraz redaktor "Y", ten ostatni ma patrzeć na ręce temu pierwszemu? Czy kontrola jaką będzie nad nim sprawował będzie prawdziwą dziennikarską robotą - troską o dobro państwa, chęcią wypełnienia zawodowej powinności, zapewnienia społeczeństwu rzetelnego dostępu do informacji, czy tylko grą pozorów? Czy pytania jakie "igrek" zada "iksowi" będą słuszne, wystarczająco dociekliwe, czy będą wręcz następną bezpłodną, przepełnioną populizmem pogaduchą w świetle telewizyjnych kamer, nastawioną wyłącznie na pozyskanie kolejnych wyborców? Nie wiem. Nie jestem ani posłem "X", ani redaktorem "Y".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dokładnie. To Centrum tak naprawdę należy się nam (obywatelom) jak psu buda i pieniądze z prywatnych fundacji powinny być co najwyżej dopełnieniem do tego typu projektów, które w głównej mierze finansować powinno państwo. Politycy do roboty, gwiazdy w kosmos.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.10.2010 16:21

Przykre to, ale sądzę, ze Pan Tomasz ma rację. Szczytny cel? Politycy mogą w inny sposób osiągnąć ten cel.
Wymaga tego od nich wybór dokonany przez społeczeństwo. I łaski nie robią, aby znaleźć w budżecie uchwalanym przez siebie środki na ten cel ogólnonarodowy, a tam, gdzie to możliwe, zaoszczędzić. Ale po raz kolejny okazuje się, ze ważniejsza jest dobra zabawa i samopoczucie, medialne zaistnienie.
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomku ci politycy są w pracy. Znakomita większość i\ z nich to zawodowi posłowie. Idealiści tam nie przyjdą. Poziom gry to na pewno był żenujący dla kibiców. Kosecki z ''walizką''szturmujący bramkę dla tych co go pamiętają z dawnych czasów to żenua.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.