Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2228 miejsce

Media główną przyczyną pogoni za iluzją chudego piękna

Anoreksja jest już poważnym problemem społecznym wśród nastolatek. Nazywana jest także chorobą XXI wieku. Która nastolatka nie marzy o figurze modelki z wybiegu i wadze dobrze rozwiniętego dziesięciolatka?

U około 20 proc. przypadków anoreksja powoduje trwałe uszkodzenia. Stopień śmiertelności – na skutek wyniszczenia lub samobójstw – wynosi 10 proc. / Fot. Fot. Magda WosikAnoreksja jest trudną chorobą. To choroba duszy i ciała. Niestety z biegiem czasu dotyka coraz więcej osób. Szczególnie nastolatek, które tylko stojąc godzinami przed lustrem i poddając się ostrej samoocenie, szukają kolejnej niedoskonałości, która jest projekcją ich umysłu. W ich głowie pojawia się tylko idealny obraz dziewczyny. Za jakiś czas musi on koniecznie stać przed lustrem. Najczęściej jest to czysta kopia modelki z wybiegu lub kobiety przypadkowo zobaczonej w reklamie telewizyjnej. I co dalej? Kolejne kroki do pogłębiania swojego rygorystycznego trybu życia stawiane są już bez żadnych oporów. Zaczyna się od lekkiego wieczornego joggingu, a kończy całodziennymi ćwiczeniami fizycznymi. A miejsce na porządny posiłek? Wpierw został przeznaczony na niskokaloryczną dietę, potem tylko na jakiś owoc lub na kolejne ćwiczenia.

Z dnia na dzień jedzenia jest coraz mniej, nawet woda mineralna staje się wysokokalorycznym wrogiem. W tym momencie duże znaczenie ma reakcja rodziców. Zazwyczaj za późno się orientują, że ich córka się głodzi. Grzeczna córeczka bierze od mamy śniadanie ze sobą, po czym po drodze do szkoły wyrzuca bułkę do śmietnika. Zaczynają się kłamstwa odnośnie ilości spożytego posiłku i kłótnie. Anoreksja to schorzenie, które niszczy organizm, powodując nieodwracalne zmiany.

Ach, ten ideał z obrazka…


Fot. screen/ Zdjęcie pochodzące z bloga promującego odchudzanie, dlatego redakcja postanowiła nie umieszczać linka. / Fot. screenNajwiększy wpływ na nasz tok myślenia o samym sobie mają media, które wykreowały stereotyp pięknej, pełnej wdzięku i seksownej anorektyczki z białymi, lśniącymi i prostymi zębami. Szukać nie musimy daleko. Na każdym pokazie mody w telewizji możemy zobaczyć wiele modelek, które są tak chude, że bez problemu można im policzyć żebra. Oczywiście jest to walor, który stanowi o „być albo nie być” danej modelki. Projektanci mody mają bardzo duże wymagania, zgodnie z którymi kobiety noszące rozmiar powyżej 36 są za grube, aby występować na pokazach.

Jeżeli nawet nie śledzimy najnowszych trendów w modzie, to możemy spotkać się z takimi kobietami w reklamach. Niekoniecznie są znanymi aktorkami czy piosenkarkami, które bardzo szybko stają się naszymi ideałami. Następnie tylko trochę wysiłku, wymówień i powoli dążymy do swoich ideałów piękna. Tutaj trzeba mocno zaznaczyć, że nie zawsze te nasze wzory wyglądają tak samo w rzeczywistości. Często zdjęcie przychodzi wielkie metamorfozy za pomocą odpowiednich programów komputerowych, które pokazują przedstawiany obiekt w zupełnie innym świetle, powodując znaczne polepszenie wyglądu. Takie „cudo” trafiając na olbrzymi bilbord, pozostaje w głowie młodej osoby na długo, stając się ideałem kobiety.

Kontratak


Jednak model wspaniałej pod każdym względem kobiety powoli wychodzi z użycia. Coraz częściej możemy zobaczyć kobietę o okrągłych kształtach, uśmiechniętą i zadowoloną ze swojej sylwetki. W ostatnim czasie jedna z firm kosmetycznych w swojej reklamie pokazała trzy kobiety w bikini, które wyglądały na zwykłe kobiety, matki co najmniej dwóch dzieci, które są naprawdę zadowolone z życia. Szczęścia nie musiały sztucznie okazywać, po prostu mają je sobie.

 / Fot. AKPATo stanowi pierwszy krok to rozpoczęcia zmian kreacji kobiety idealnej jaką możemy zobaczyć w mediach. Jest to stopniowy proces, który za jakiś czas może wydać duże owoce w postaci zmniejszenia ilości zachorowań na anoreksję. Wielkie poruszenie wzbudziła w listopadzie poprzedniego roku śmierć jednej z modelek, która zmarła z powodu anoreksji. Ostra walka z anoreksją zaczęła się w Hiszpanii. We wrześniu rząd lokalny w Madrycie zabronił udziału wychudzonym modelkom w kolejnej edycji pokazów mody Pasarela Cibeles. Przedstawiciele rządu madryckiego wraz z Towarzystwem Endokrynologii i Odżywiania wprowadziło surowe ograniczenia - modelka, której współczynnik masy ciała nie przekracza 18 (przy 175 cm wzrostu jest to waga 56 kg) nie może pojawić się na wybiegu podczas pokazów.

Anoreksja w statystykach


- 81 proc. dziesięciolatków boi się, że kiedyś utyje.
- 51 proc. dziewięcio- i dziesięciolatków czuje się lepiej będąc na diecie.
- Przeciętna kobieta ma około 165 cm wzrostu i waży około 75 kg.
- Przeciętna modelka ma 175 cm wzrostu i waży około 55 kg. Większość modelek jest o wiele szczuplejsza niż 98 proc. kobiet.
- 22 proc. kobiet jest na diecie od czasu do czasu lub stale.
- 35 proc. ludzi, którzy stosują diety popada w choroby typu bulimia czy anoreksja.
- 10 proc. dziewcząt i kobiet oraz około 6 proc. chłopców i mężczyzn zmaga się z chorobami takimi jak anoreksja czy bulimia.
- Przynajmniej 50.000 ludzi umrze z powodu złych nawyków żywieniowych.
- 5-10 proc. chorych na anoreksję umiera z wycieńczenia i niedożywienia organizmu.
- W Stanach Zjednoczonych na reklamę i promocję środków odchudzających wydaje się rocznie 33 miliony dolarów.

Źródło: www.biolog.pl

Oscar Wilde powiedział, że tajemnica życia leży w poszukiwaniu piękna. Szukanie tego piękna nie polega jednak na wpatrywaniu się w lustro, ale dostrzeganiu go we wnętrzu drugiej osoby lub wierszu czyjeś wnętrze bądź wierszu ulubionego pisarza.

Czytaj więcej:
Idealne kobiecie kształty to rozmiar "0"
Odchudzanie a może autodestrukcja?
Test dla rodziców odchudzających się córek
Jak "Motylki" w internecie promują anoreksję. I to w zgodzie z prawem...
Chodź, zabiorę cię w podróż... prosto do bram piekła!
Z alfabetu anorektyczki: J jak jedzenie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (46):

Sortuj komentarze:

Powtarzam. Żyjcie i dajcie żyć innym:)
A jak ktoś napisze o staruchach, to się tym zajmę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, to tak jakbyś domagała się tolerancji dla młodzieży wszechpolskiej.
Kto tu komu nie daje żyć? Grzesiek NIE napisał, że woli szczupłe.
On pisząc o dziewczynach z kampanii Dove użył określenia "zwały tłuszczu"(bez przesady, może z 3 miały tam nadwagę, reszta była normalna, tylko że nie jakoś szczególnie szczupła).
Rozumiem, że nazywanie dziewczyn z małym biustem "płaskimi deskami", czy "wklęsłymi" a tych po 30-tce "staruchami" też by Ci nie przeszkadzało? "Cóż, widocznie lubi młodsze i biuściaste, dajcie mu żyć?".

Lucynko, a choroby, przy których niezbędne jest branie leków hormonalnych? Tymi osobami właśnie zajmują się lekarze. Bez nich nie braliby tych hormonów i mieliby znacznie większe problemy niż nadwaga. Nie mówiąc o tym, że niektóre z tych leków dodatkowo powodują zatrzymywanie wody, szczególnie w wyższych partiach - sylwetka cushingoidalna (takie osoby mają np. chudziutkie nóżki i twarze jak księżyc w pełni). Spotkałam taką dziewczynkę w te wakacje. Miała 19 lat, była urocza, przemiła. Walczyła o życie. Nie wiem, czemu od razu pomyślałam, że musi jej być szczególnie ciężko. Wśród jej rówieśników na pewno jest sporo dzieci neostrady. A te nie wybaczają wyglądu, jak to określił Grzesiek, nieideałów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego powiedziałam Agato - powinien się tym zająć lekarz. Tak wiem, że istnieją też zaburzenia w postaci nadmiernego jedzenia, kompulsywnego objadania się czy nieprawidłowe funkcjonowanie hormonów, w wyniku czego organizm jest wiecznie głodny. Ale to sprawa dla lekarza czy psychologa. W większości przypadków winę ponoszą fast-foody i siedzący tryb życia, popularny zwłaszcza zimą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bierze się też chociażby ze stresu. Tłuszcz jest wtedy traktowany jako ostatnia ochrona przed zagrożeniem.
Albo z rodzaju pożywienia (na przykład amerykańskie odpowiedniki naszego jedzenia bardziej tuczą: można jeść i ruszać się jak w Polsce, a waga wzrasta).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna, tacy ludzie istnieja - oczywiscie to sa osoby cierpiace na roznego typu zaburzenia. Otylosc nie zawsze bierze sie z braku ruchu i obzerania sie, choc sugerowalabym, ze jednak przewaznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W bajki tzn. mało jeść i dużo ważyć? Po prostu znam taką osobę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

GosiaM, w takie bajki nie wierzę, chyba że to zaburzenia hormonalne i sprawą powinien się zająć lekarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nic nie mowię. Tylko pozwólcie Grześkowi i mnie żyć. Jak on lubi szczupłe, to niech takiej szuka i nie opowiadajcie, ze kobiecośc polega ja fałdkach, bo to nieprawda. Są różne typy urody.
Czy ja namawiam do głodzenia się?
Żyjcie i dajcie żyć innym:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, miałam na myśli to, że niektóre dziewczyny mało jedzą, dużo się ruszają, ale mają nadwagę i to nie zależy od nich. Mają nic nie jeść? Tak też się nie da. Nawet jak się mało, organizm się wykańcza, chce się spać, jest zimno, brakuje energii itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek, równie dobrze możesz powiedzieć, że "Dove jedzie na kompleksach nieideałów, czyli płaskich" (żeby użyć równie pogardliwego określenia)
i że "Dove jedzie na kompleksach nieideałów, czyli staruch" (ten sam sposób wypowiedzi).

Naprawdę uważasz, że kobiety powinny za wszelką cenę dążyć do niedookreślonego "ideału"?
Bo to oznacza nie tylko odchudzanie się do dolnych granic BMI. To oznacza też wkładanie sobie implantów w biust, kolagenu w policzki, robienia liftingów, botoksów itp.
Że nie wspomnę o tym, że to, co jest ideałem, potrafi się zmieniać z sezonu na sezon.

Paweł, masz rację, filmik fantastyczny. I to hasło "Porozmawiaj ze swoją córką, zanim zrobi to przemysł piękności".
I pokazano tam nie tylko kwestię chudnięcia.
Zwróćcie uwagę, że reklamy Dove w ogóle odnoszą się nie tylko do sugestii, że nie każda kobieta musi być w dolnej granicy BMI.
Pokazują też, że nie każda kobieta musi mieć duży biust.
I że nie możemy być przez całe życie wiecznie młode.
To co robi Dove (że reklamuje się zdrowymi, racjonalnymi hasłami) jest mniejszym problemem niż to co robi reszta, zarabiająca na zakompleksianiu.

Agnieszko, ja też miałam koleżankę tak szczupłą, że podejrzewano ją o anoreksję i była na pewno poniżej normy BMI. Inny człowiek w jej stanie pewnie by umierał. A ona miała wszystkie badania w normie i bez problemu karmiła dziecko. Po prostu ten typ tak ma. Ale tak jak nie można spodziewać się, żeby wszystkie kobiety miały figurę Barbie (choć niektóre ją mają - taką koleżankę też mam, reszta musiałaby do tego przejść przez kilka operacji plastycznych) tak nie można spodziewać się, żeby wszystkie kobiety były bardzo szczupłe. BMI wymyślono po to, żeby było wiadomo, czego generalnie nie przekraczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.