Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21559 miejsce

Medialna burza i przerażeni studenci, czyli afera "AHEgate"

Stres jaki towarzyszy od lipca 2009r. młodym ludziom, uczącym się w murach łódzkiej Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej, nieporównywalnie przerasta to, co przeżywali podczas letniej sesji egzaminacyjnej. Przerasta, bo towarzyszy mu rosnące przekonanie, iż tracą grunt pod nogami.

Logo uczelni / Fot. Akademia Humanistyczno-EkonomicznaWszystko zaczęło się od oświadczenia zamieszczonego na oficjalnej stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i słynnego już zdania: "Ze względu na rażące naruszenie prawa polegające na prowadzeniu kształcenia poza siedzibą Uczelni zostało wszczęte postępowanie w sprawie cofnięcia pozwolenia na utworzenie Uczelni oraz nakaz jej likwidacji". Bartosz Loba, rzecznik ministerstwa, w rozmowie z dziennikarką "Gazety Wyborczej" powiedział: "AHE prowadzi działalność dydaktyczną poza siedzibą uczelni, w miejscach, które nazwała punktami konsultacyjno-rekrutacyjnymi. Łamie w ten sposób prawo i wymogi odnoszące się zarówno do bazy dydaktycznej, jak i kadry". Tymczasem rektor, prof. Nowakowski, bronił uczelni na jej oficjalnej stronie, pisząc: "Ogromnym szokiem i zaskoczeniem było dla władz uczelni pismo Pani Minister Kudryckiej o wszczęciu postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia na utworzenie największej, z 15-letnią historią, niepublicznej uczelni w Polsce. Uczelni, która decyzją tej samej Pani Minister kilka miesięcy temu za osiągnięcia naukowe i zdobywanie kolejnych uprawnień otrzymała status Akademii dołączając do grona nielicznych, prestiżowych Akademii w kraju". Jego zdaniem AHE została w ten sposób zaatakowana przez konkurencję.

O zaistniałej sytuacji studenci dowiedzieli się z mediów. Jak sami twierdzą - najgorsze zdecydowanie było to, że nikt nie uprzedził ich, iż istnieje takie niebezpieczeństwo, nikt nie dał szansy na psychiczne przygotowanie się do tego, co rozpętało się wokół nich. Potem było już tylko gorzej. Kolejne "zjadliwe" artykuły publikowały m.in. "Gazeta Wyborcza", "Dziennik Łódzki" i "Express Ilustrowany". Lokalne media z całej Polski radośnie podjęły temat (ePiotrków.pl, GłogówInfo.pl, Wieluń - Nasze Miasto) - oto bowiem powszechnie nielubiana za swój rozmach uczelnia popadła w niełaskę i ma kłopoty! Mimo szalejących mediów i dręczących ich wątpliwości, studenci (uspokojeni przez, nomen omen, rzecznika MNiSW jego oświadczeniem) postanowili bronić uczelni, m.in. na forum Gazeta.pl:
- "Kochani, studiowałam na UŁ (Wydział Zarządzania), obecnie kończę AHE. Śmieszą mnie komentarze typu - kupowanie dyplomu na raty. AHE to szkoła z klasą, a poziom nauczania niczym nie różni się od poziomu na UŁ!!!!!!!!!" (lola)
- "(...) ta uczelnia wymaga większej samodyscypliny i kreatywności (...) Autor pomysłu likwidacji AHE, niestety nie zdaje sobie sprawy z bezmyślności i ogromu strat, jakie przyniosłaby likwidacja AHE. Jeśli istnieją jakiekolwiek zaniedbania, to powinno to być przedmiotem działań prokuratury, a nie medialną nagonką ze sztandarem likwidacji uczelni" (AB/politologia)
- "Żenujące zachowanie ministerstwa. Najpierw podaje publicznie wiadomość o likwidacji, później przyznaje, że to tylko straszenie. Niestety taka praktyka może oznaczać dramatyczny spadek rekrutacji i rzeczywiste kłopoty uczelni. Wszystko to wygląda na działanie konkurencji. Wstydzę się za Minister Kudrycką, wstydzę się za PO.... Co do ogólnej dyskusji a raczej obelg kierowanych w stosunku do studentów WSHE/AHE przez frustratów informuję, że ukończyłem studia na WSHE i Uniwersytecie Warszawskim. Te pierwsze cenię sobie znacznie bardziej. Nauczyły mnie tego, co przydaje mi się w pracy" (J)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Radosław Reweda
  • Radosław Reweda
  • 13.01.2011 22:02

Byłem studentem tej uczelni na kierunku informatyka. Kiedy we wrześniu 2009 roku okazało się, że uczelnia traci akredytację, na tym kierunku nie zapłaciłem kolejnej raty za studia i przeniosłem się gdzie indziej. Dzisiaj zadzwonił do mnie pan z firmy windykacyjnej strasząc sądem, wpisem do rejestru dłużników i tak dalej, jeżeli w ciągu 15 dni od rozmowy nie zapłacę na wskazane konto 427 zł. Osoby, które spotkał podobny los proszę o kontakt r.reweda@gmail.com.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako ciekawostke moge dodać iz dziennikarze którzy całą sprawę odkryli byli sami zamieszani o plagiat. No i tak patrząc na rozwój sytuacji widzę iż zaprzestali oni pisania. Tak jak powiedziałeś Andrzej - chodzi o zazdrość i kase. Skoro studenci AHE są tak niedokształceni i mają tyle zaległości programowych to czemu uczenie takie jak PŁ i UŁ i inne chcą ich przyjać?

A jako ciekawostki:

Profesor który tak krytykował AHE na łamach gazety jest pracownikiem UŁ...

Więcej ciekawostek jak ktoś by chiał to zapraszam na priv.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gazeta Wyborcza od kilku lat usiłuje "stępić" najpierw WSHE a teraz AHE. Dziwnym trafem kolejne kontrole nie tylko nie doprowadziły do likwidacji tej największej prywatnej uczelni w Polsce, ale podniosły jej status ze szkoły wyższej na akademię! jak więc widać cała sprawa to raczej nagonka Wyborczej niż realne "przestępstwa" Akademii. Trzeba po prostu wprowadzić (i skontrolować jego wprowadzenie) system naprawczy i po krzyku. A zachowania tfu-parlamentarzystów albo konkurencji? Cóż, zazdrość niejedno ma imię :)
Gratuluję świetnego tekstu na ważny temat!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jesteśmy oburzeni, że w sposób bezpardonowy i bezzasadny kwestionuje się poziom kształcenia, zdobytą wiedzę i wykształcenie ponad 70 tysięcy studentów i absolwentów Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi! Ataki na Uczelnie i niesprawdzone publikacje medialne godzą w dobre imię całej społeczności akademickiej AHE w Łodzi."- początek oświadczenia rektora uczelni.


Skoro AHE ma czyste sumienie i nic sobie nie zarzuca to niech poda Agorę do sądu, bo artykułów o tej sprawie napisano już kilka i jeśli to "zwykła nagonka wyborczej" to uczelnia spokojnie wygra sprawę. Publikowanie kłamstw jest zakazane i jeśli rzeczywiście informacje są lipne to Agora może sporo zapłacić i naruszyć renomę Gazety Wyborczej. A tak to każdy sobie gdyba i czekamy na wyniki kontroli z ministerstwa. Organizowanie zamkniętych spotkań i zapewnianie tam studentów że wszystko będzie OK a potem emitowanie tego w telewizji Patio TV, która przecież należy do AHE to żart.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daję 5 za staranne przygotowanie relacji. Naprawdę jestem pod wrażeniem.

I idę czytać zalinkowane artykuły. Ten najnowszy z Wyborczej aż kłuje w oczy stronniczością. "Dziennikarze "GW" znaleźli na AHE panią doktor opiekującą się 90 seminarzystami naraz, podczas gdy uniwersytecka (niepisana) norma to 20 osób" - przykra sprawa, o ile zdanie jest prawdziwe, ale łamanie niepisanej uniwersyteckiej normy (przestrzeganej w 100%? wątpię) przez nieuniwersytet nie wygląda mi na argument, że uczelnia łamie prawo i nie musi oznaczać, że fabrykuje magistrów, którzy nic sobą nie reprezentują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Która nie wzięła się z niczego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwykła nagonka wyborczej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie pierwsze zamieszanie z tą uczelnią... link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.