Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141291 miejsce

Medialna panika wokół szczepionki?

Wieści dochodzące z Ukrainy powodują medialny szum wokół szczepionek na grypę. Sprawdziłam we wrocławskich hurtowniach i aptekach, czy zaczyna się szczepionkowa panika?

 / Fot. Mirosław Trembecki PAPPrzedstawiciel firmy produkującej szczepionkę Influvac, z którym rozmawiałam, twierdzi, że cały zapas na sezon 2009/2010 został sprzedany do hurtowni farmaceutycznych. Wszystkie wrocławskie hurtownie posiadają jeszcze szczepionki, ale mając świadomość, że nie będzie dostaw od producenta stosują tzw. sprzedaż limitowaną do aptek.

W poprzednich latach apteki kupowały bardzo ostrożnie, ponieważ ogromną konkurencję stanowiły dla nich przychodnie, które samodzielnie zaopatrywały się u producenta, a następnie oferowały produkt wraz z usługą wykonania iniekcji w cenie. Dziś ZOZ i NZOZ-y już odsyłają pacjentów z receptą do aptek.

Sprawdziłam w różnych punktach miasta, pytając farmaceutów o stan zaopatrzenia. Nie jest z nim jeszcze źle. Część aptek zaopatrzyła się w tzw. pakiety szczepionek, które proponował producent uzależniając rabat od zakupionej ilości. Zapasy jednak szybko topnieją, bo jest coraz
więcej chętnych na zakup. Wieści dochodzące z Ukrainy zmobilizowały tych, którzy wahali się przed zaszczepieniem, chociaż obecne szczepionki nie chronią przed wirusem A/H1N1.
Problem zacznie się za kilka dni kiedy zabraknie towaru w hurtowniach. Zniknęły również rabaty na szczepionki. Apteki nie muszą już wabić klienta dobrą ceną.

Pytałam również czy zauważalny jest wzrost sprzedaży tzw. leków przeciwgrypowych. Większość pracowników aptek odpowiadała, że nie obserwują zwiększonego popytu. Zresztą liczba produktów tej grupy leków jest tak ogromna, że nie powinno być kłopotu z zaopatrzeniem.

Wszędzie natomiast brakuje maseczek ochronnych. Do jednej z większych hurtowi wrocławskich trafiło dziś... 900 szt.To bardzo niewiele, ponieważ apteki deklarowały chęć zakupu 2000 szt. jednorazowo.

W stałej sprzedaży są też preparaty Tamiflu (znany z czasów ptasiej grypy) oraz nowość na rynku Rimantin. Być może sprzedażową zaporę stanowi dość wysoka cena - około 100 zł za każdy.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

W TV była mowa, że Polak leczy się trzema etapami. I - domowe, ludowe metody leczenia, II - leki bez recepty, III - wizyta u lekarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 22:48

wolałbym najpierw Ciebie powąchać, ale boję się zazdrości!

Komentarz został ukrytyrozwiń

... a nie boisz się że skóra bedzie Ci cuchneła? hi hi ;)D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 22:38

bo nalewkę z czosnku pijesz? A dasz przepis?;-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tedi, to nie tak... wszystko zalezy od odporności organizmu.
Ja dzieki Bogu, jak byk jestem zdrowa.;))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 22:32

to po co chorują! Choroba to wmawianie sobie, że jest się chorym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joasiu ale musisz przyznać że wiele osób chodzi przeziębionych, nie leżą w łóżku tylko zarażają innych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skutkiem takiej medialnej paniki bywa uodpornienie na ostrzeżenia.
"Skuteczna szczepionka" nadmiarem reklam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz, gdyby każdy z grypą szedł do lekarza, bo może to właśnie angina albo jeszcze co innego, wiesz, jakie byłyby kolejki? zdajesz sobie sprawę z tego, ile osób dziennie ma objawy przeziębienia lub grypy? przychodni by dla nich brakło :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Troszkę z innej beczki ale dotyczące poruszonego tematu. Co robimy jak dopadnie nas grypa przeziębienie a może anginka? Większość z nas idzie do apteki po cudowny środek który ma uzdrowić w pół godziny.
Dobrym dodatkiem do chorób było by jak ludzie profilaktycznie robili badania w przychodni a nie biegli do apteki po cudowny środek na przeziębienie. Chociażby przy anginie, lekarz zaglądając w gardło może stwierdzić czy są naloty ropne. Farmaceuta nie spojrzy nam w gardło, sprzeda tylko lek który przy anginie lub innej poważniejszej chorobie nie wiele pomoże... a więc w razie przeziębienia idźmy po pomoc do lekarza a nie do farmaceuty i połóżmy się do łózka i nie rozsiewajmy bakterie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.