Facebook Google+ Twitter

Medialna wojna polsko-litewska

Wydawać się może, że Polaków i Litwinów łączy dużo. Wilno, Adam Mickiewicz (nazywany przez Litwinów Adamus Mickiewiczius), rzeka Niemen. Jednym słowem wspólna historia. Jednak ostatnie publikacje w polskich mediach pokazują coś innego.

 / Fot. Graffer, http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Polacy-na-litwie.pngNa Litwie mieszka około 250 tys. Polaków. W ponad 3-milionowym kraju to dużo. Ostatnio w polskich mediach pojawiły się wymownie tytułowane artykuły („Litwinów drażnią oznaki polskości?”, „Litwini oburzeni polskimi napisami na swoich paszportach”) świadczące o tym, że stosunki obu nacji nie wyglądają najlepiej. Czy stosunki polsko-litewskie na Litwie wyglądają aż tak źle?

Zaczęło się od artykułu Arunasa Dumalakasa „W Wilnie rozbrzmiewa polski hymn” w największym litewskim dzienniku „Lietuvos rytas”. Autor opisuje „spostrzeżenia” pisarza Romualdasa Lankauskasa, który poczuł się zniesmaczony tym, że polscy turyści śpiewali pierwszą zwrotkę Mazurka Dąbrowskiego oraz tym, że polska flaga jest „za bardzo widoczna” przed budynkiem polskiego konsulatu w Wilnie. Cały dalszy wywód dziennikarza poprzedzony jest serią antypolskich uprzedzeń i stereotypów. Można się zgodzić, że zdecydowanie jest to artykuł wymagający napiętnowania. Reakcja polskich mediów w tym momencie jest, jak najbardziej zrozumiała. Zastanawiająca w tym wszystkim jest sposób zwrócenia uwagi na problem dyskryminacji Polaków na Litwie. Zamiast skupić się na krytyce dziennika oraz dziennikarza publikującego antypolskie opinie, polskie tytuły „wrzuciły” do jednego worka przeciętnego obywatela Litwy oraz polonofobów. Artykuł w „Lietuvos rytas” nic nie mówi bowiem o opinii Litwinów, jako całego narodu. Użyty w polskich tytułach zwrot „Litwini” prowadzi do jeszcze większego pogłębienia różnic pomiędzy oba nacjami i zamazuje obraz stosunków polsko-litewskich faktycznie panujących na Litwie.

Co ciekawe polonijne media na Litwie przedstawiają całą sytuacje w całkowicie odmienny sposób. Oczywiście krytykują postawę dziennikarską jaką przedstawił swoim artykułem Dumalakas. Robią to jednak unikając uogólnień. W artykule „Pampersy pełne antypolskich animozji” („Magazyn Wileński” nr 7/2008) nie ma mowy o „rozdrażnionych Litwinach”. Autorka podaje za to przykład innej opinii na temat Polski i Polaków, która ukazała się w dzienniku „Vilniaus diena”: „Litwa ciągle jest młodszym bratem Polski, a nie jej strategicznym partnerem. A przecież dla nas partnerstwo z Polską jest konieczne, żeby zapewnić sobie poparcie w realizacji polityki zagranicznej i zapewnienia bezpieczeństwa”*. Również Dainius Radzevicius (przewodniczący Związku Dziennikarzy Litwy) w wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Wileńszczyzny” (nr 27(408)/2008) stwierdza, że zamiast wzajemnych skarg i pretensji „potrzebny jest dialog na ten temat, w jaki sposób jedni o drugich powinniśmy mówić i jak mówić. (...) Powinniśmy szukać porozumienia”**.

Postanowiłem zapytać dziennikarkę Radia "Znad Wilii" Aleksandrę Akińczo, która zajmuje się sprawami Polaków i Litwinów, czy w jej opinii wspomniane publikacje w Litewskiej prasie wpłynęły na pogorszenie się stosunków. Jej zdaniem „ostatnia "nagonka" w prasie litewskiej na Polaków nie jest czymś nowym. Od czasu do czasu nasila się w związku z wyborami, które odbędą się 12 października. W zasadzie to nic nie zmienia w stosunkach zwykłych Polaków i Litwinów, a także w stosunkach polsko-litewskich.

Miałem również okazję zapytać młodych Litwinów czy faktycznie sytuacja na Litwie jest aż tak napięta, jak przedstawiają ją polskie media. Oto co powiedzieli:
Janina (25 lat, Możejki): – Nigdy nie miałam problemów z Polakami. Od momentu, kiedy Polacy kupili rafinerie (mowa tu o polskim koncernie naftowym PKN Orlen, który aktualnie posiada większość udziałów w litewskim Mażeikiu Nafta [przyp. autora]) można zaobserwować prawdziwy wysyp Polaków na ulicach Możejek. Jednak żadnego napięcia pomiędzy nami nie ma i nie było. Również w mojej rodzinie nigdy nie słyszałam o żadnych problemach stwarzanych przez Polaków. W moim bloku naszymi sąsiadami są Polacy. Normalni ludzie. Każdy żyje własnym rytmem.

Gediminas (25 lat, przez 4 lata mieszkał w Wilnie): – Sytuacja jest prosta. Jak ty byś się czuł, gdyby ktoś, w twoim mieście miał pretensje do ciebie, że nie mówisz po rosyjsku. Słyszałem takie historie. W momencie, kiedy ktoś traktuje twoje miasto jak swoją własność nie możesz spokojnie się przyglądać. Poza tym to wszystko ma podłoże historyczne. Zawsze wszystko rozbija się o historie. Dlatego postaraj się nas zrozumieć. Ale poza tym to nigdy jakiś zbytnich problemów między Polakami a Litwinami nie było. Wiesz my mamy swoje szkoły, wy swoje. My mamy swoje sprawy, wy swoje. Poza jakimś historiami, które nawet nie wiem czy nie są zmyślone, nigdy nie słyszałem o żadnym poważniejszych incydentach.

Wygląda na to, że mieliśmy okazje być świadkami swoistej medialnej wojny polsko-litewskiej. Wywołanej tylko na potrzeby jednego czy dwóch nagłówków. Wojny, w której sama pogoń za newsem okazała się ważniejsza niż prawda. A szkoda. Relacje Polski z Litwą nigdy do najłatwiejszych nie należały. Wspomniane artykuły zamiast zmniejszać różnice jeszcze bardziej je pogłębiają.

* Cytat za Lucyna Dowdo Pampersy pełne antypolskich animozji"
** Cytat za Media to nie władza, tylko zwierciadło...”Rozmowa z Dainiusem RADZEVIČIUSEM, przewodniczącym Związku Dziennikarzy Litwy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Cóż, czego niektórzy dziennikarze nie zrobią dla newsów :(
Media niestety uwielbiają medialne fakty. Medialne, czyli istniejące... w mediach.
Podobno pierwszy określenia "fakt medialny", "fakt prasowy" użył Geremek.
Niestety tego typu manipulacje są w stanie kreować rzeczywistość, wytwarzając, wcześniej nieistniejące, problemy. Jedyne, co można w takiej sytuacji zrobić, to pisać na litewskich portalach, że tylko głupia manipulacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.