Pozycja materiału w rankingach:
Milano, Milan, Mediolan. Miasto kojarzone z modą, włoską precyzją mistrzów i rzemieślników. Mediolan jest też stolicą Lombardii - bardzo ciekawego kulinarnie regionu Włoch. Zapraszam na nie-ostatnią wieczerzę z mediolańską koncepcją "pasty".

Pasjonująca postać. Geniusz, który inspiruje i intryguje i inspirować i intrygować będzie do końca świata i pewnie o jeden dzień dłużej. „Ostatnia wieczerza” namalowana w eksperymentalnej technice tempery i farby olejnej miała duże trudności, aby „przeżyć” do dziś. Nowatorska technika okazała się niewypałem. Koleje losu, zawiłe i nieprzyjazne, nie zniszczyły jednak tego dzieła. Stojąc przed nim, zaczynam zastanawiać się. Dzieło sztuki. Te największe są największe nie dlatego, że ktoś tak napisał czy powiedział. Są takie, gdyż w bezpośrednim kontakcie z nimi odczuwamy coś szczególnego, doświadczamy niezapomnianego przeżycia nie tylko na poziomie estetycznym, ale duchowym czy wręcz mistycznym. Katharsis. „Ostatnia Wieczerza" Leonardo da Vinci taka właśnie jest. Symetria, harmonia, idealne wyważenie. Ekspresja emocji. Realistyczna i niepokojąca. Nie odpowiada na pytania, ale generuje następne.
rigatoni, grube karbowane rurki.
Biorę, więc łyżkę dobrej oliwy na patelnię i szklę na niej 3 ząbki czosnku oraz 1 małą cebulę. Gotuję wodę na makaron. Następnie wrzucam na patelnie liście młodego szpinaku. Trzy pełne garście i duszę przez 3 minuty aż liście stracą na „sztywność”. Do gotującej się osolonej wody wrzucam pastę. Na patelnię z odparowanym szpinakiem na bardzo małym ogniu wlewam ok. szklanki śmietanki kremówki 30-procentowej oraz dodaję 3 łyżki świeżego masła. Dodaję pokruszoną gorgonzolę, ok. 150 g i delikatnie mieszam. Odlewam wodę, gdy pasta jest już al dente i do garnka wlewam sos. Delikatnie mieszam. Na talerzu doprawiam świeżo zmielonym czarnym pieprzem ten delikatny sos ze śmietanki, szpinaku i sera. I zostaje mi zawołać rodzinę „mangiare”. Mój Ukochany otwiera butelkę upolowanego w dobrej cenie chardonnay a ja zastanawiam się obrazoburczo, czy zmieniłyby się koleje świata, gdyby na ostatniej wieczerzy podano penne con spinaci e gorgonzola…..Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)