
Już w październiku swoje narządy oddało 350 osób. To niemal tyle samo, co w całym ubiegłym roku. Do tej pory przeszczepiono chorym 903 narządy, w tym 646 nerek, 181 wątrób i 53 serca. Jednak na transplantacje czeka w całej Polsce jeszcze 1811 osób. Najwięcej, bo ponad 1400, na nowe nerki.
- Mam nadzieję, że uda się powrócić do nie tak dawnych osiągnięć, gdy rocznie pobierano narządy od ponad 500 dawców - mówi doktor Jarosław Wilk, anestezjolog ze Wojewódzkiego Szpitala im. św. Barbary w Sosnowcu.
W skali kraju placówka ta znajduje się na trzecim miejscu wśród 10 szpitali o tak zwanym największym potencjale donacyjnym. Ta grupa szpitali zapewnia prawie połowę wszystkich narządów wykorzystywanych do transplantacji. Śląsk w ogóle przoduje w dziedzinie transplantologii.
W całym województwie jest aktywnych w tej dziedzinie około 20 szpitali. Aż 80 proc. wszystkich przeszczepów serca wykonano w tym roku w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. To rekord, którego żaden ośrodek nie będzie w stanie pobić!
- Udało nam się przeszczepić 41 serc - mówi szef Centrum, wybitny kardiochirurg profesor Marian Zembala. - Wielkie podziękowania dla anestezjologów, dzięki którym było to możliwe - dodaje.
Ruszyły też przeszczepy narządów u dzieci. W Zabrzu zoperowano najmłodszą pacjentkę w Polsce. Ula nowe serduszko dostała 13 lipca jako 9-miesięczny osesek.
Poważnym problemem są przeszczepy płuc. Dziś na operację czeka 70-80 chorych. Nie są to jednak pełne dane, bo nie wszystkie ośrodki zgłaszają chorych do przeszczepu. Najlepsze dla polskiej transplantologii były lata 2004-2006, gdy liczba dawców znajdowała się na stałym poziomie około pół tysiąca.
Czytaj dalej na stronie
polskatimes.pl.