Facebook Google+ Twitter

Medycyna półtawska

Tytuł zawiera słowo będące w zasadzie nazwiskiem, jednakże używam go w charakterze przymiotnika, bo wyznaniowa dewastacja dokonana w polskiej służbie zdrowia przez panią Półtawską zasługuje na wiekopomne uczczenie i miejsce w słowniku.

 / Fot. By Prajar90 (Own work) [Public domain], via Wikimedia CommonsPrzedmiot moich rozważań niewiele miejsca pozostawia na rozmyślania własne, dlatego ograniczę się do kilku zdań łączących teksty oryginalne, pozostawiając szanownym Czytelnikom wolność dokonania porównań, analizy i wyciągnięcia wniosków.

Tekst nr 1
Przyrzeczenie Lekarskie czyli współczesna treść przysięgi Hipokratesa:

Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:
* obowiązki te sumiennie spełniać;
* służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
* według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
* nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
* strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
* stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.
PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!

Tekst Nr 2 – deklaracja półtawska

Punkt pierwszy:
"WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę i niewiastę na obraz swój".

Punkt drugi: "UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. Jeżeli decyzję taką podejmuje człowiek, to gwałci nie tylko podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie, eutanazja, ale poprzez zapłodnienie in vitro odrzuca samego Stwórcę".

Punkt trzeci: "PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Jest nobilitacją, przywilejem, bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się 'współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia' - powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim".

Punkt czwarty: "STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła i ma on prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem".

Punkt piąty: "UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim, aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji, potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale także wiedzy o antropologii chrześcijańskiej i teologii ciała".

Punkt piąty informuje wprost, że podpisani pod deklaracją nie zamierzają przestrzegać prawa obowiązującego w naszym kraju, ponieważ obowiązuje ich inne.

Na pozór zdawać by się mogło, że deklaracja w swej treści odnosi się przede wszystkim do ginekologów, z przywołaniem anestezjologa. Nic bardziej mylnego.

Dlatego warto zapoznać się z imiennym wykazem nazwisk, żeby wiedzieć, czy aby nasz okulista, reumatolog, rehabilitant, chirurg, onkolog, technik radiologiczny (bo taki „święty” tam się znalazł) lub analityk, a również laryngolog i gastrolog nie podciągną pod boskie prawa naszych dolegliwości i nie odeślą nas do różańca, odkupienia cierpieniem popełnionych grzechów lub znachora, który doznał objawienia i leczy wszystko za jednym przysiadem.

Przyrzeczenie półtawskie podpisali również patomorfolodzy, którzy zgodnie z prawami boskimi pozostawią zapewne dla duszy wydobywającej się z ciała wyłącznie otwory naturalne, a preparaty dla kryminologii uznają zapewne za naruszenie prawa do „godnej śmierci”.

Patrząc na wykaz specjalności szanownego grona profesorów, doktorów, lekarzy ogólnych a również studentów i stażystów, zachodzę w głowę, jakie też prawa boskie pogwałcić może otolaryngolog, proktolog, balneolog, mikrobiolog, specjalista intensywnej terapii, specjalista chorób płuc, endokrynolog, spec od chorób zakaźnych i wielu wielu innych, poczynając od studentów, na diagnostach laboratoryjnych i emerytach kończąc.

Ozdobę tego imiennego wykazu stanowi niewątpliwie studentka stomatologii, której zapewne jeszcze zęby mądrości nie wyrosły, a próchnicy leczyć nie będzie, bo uzna ją za palec boży w cuchnącej grzechem paszczy.

Na specjalną uwagę i zastanowienie zasługuje liczne grono deklarujących pótawszczyznę lekarzy medycyny pracy: osobiście przypuszczam, że wyznając zasadę „módl się i pracuj” będą orzekać o zdolności do obsługi dźwigów portowych u niewidomych lub kierować na roznosicieli pizzy gruźlików bez nogi.

Jak jest poza naszym krajem? Cytuję za prasą fragment

„ W Wielkiej Brytanii zamknięto drogę do kariery lekarzom, którzy odmawiają podania środków wczesnoporonnych, powołując się na sprzeciw sumienia. Królewskie Kolegium Położnictwa i Ginekologii ogłosiło, że nie będzie dopuszczać takich lekarzy do specjalizacji. Teoretycznie można się jeszcze powoływać na sprzeciw sumienia w przypadku aborcji, bo jest to zagwarantowane przez aborcyjną ustawę z 1967 r. W praktyce jednak niemal każdy, kto jest przeciwnikiem aborcji, nie godzi się również na pigułki wczesnoporonne.”

Wracając na nasze podwórko i aktualne a również przyszłe (wzmożone) skutki działalności medyczno-półtawskiej, która ujawniając wierzących (a również koniunkturalnych oportunistów), w gruncie rzeczy nakierowana jest na specjalizacje związane z rozrodczością i uprawnieniami ginekologów, cytuję fragment artykułu traktującego o problemie podziemia aborcyjnego:

„Nielegalny handel tabletkami wczesnoporonnymi w Polsce kwitnie. Handlarze nie mają żadnych zahamowań. Nieważne który to tydzień ciąży, ani to, że leki mogą zabić i dziecko i matkę. …Oprócz tabletek, również z mechanicznym przerwaniem niechcianej ciąży w Polsce nie ma problemu. Wystarczy dosłownie kilka minut, żeby umówić się na zabieg. - Niecała godzina z pani wejściem i wyjściem z gabinetu.
To jest normalny gabinet, anestezjolog, wszystko, jak należy… mówi w telefonicznej rozmowie jedna z osób, która oferowała swoje usługi w Internecie”

Konia z rzędem temu, kto udowodni, że medycyna półtawska nie leży w interesie podziemia aborcyjnego, a biznesmeni prowadzący gabinety lekarskie z nielegalna działalnością nie zacierają rąk.

Wniosek ostateczny:

Zlikwidować Ministerstwo Zdrowia. Leczyć nas będą medycy odsyłający krnąbrne baby na pokutę, reszta chorób zostanie zdiagnozowana jako dopust boży z którym należny się pogodzić. Znikną kolejki przed gabinetami lekarskimi, gorliwi katolicy umierać będą pogodzeni z Bogiem bez zbędnych operacji, kroplówek, Holterów itp. wynalazków gwałcących boski porządek rzeczy; ateusze własnymi kanałami znajdą diabelstwo, które im życie przedłuży, ale na tych znajdzie się skuteczny sposób. Wszak egzorcystów ci u nas dostatek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (93):

Sortuj komentarze:

Lekarz należy do ścisłej elity społeczeństwa.
Każdy powierza lekarzowi największą swoją wartość - swoje zdrowie, dlatego poszukuje się lekarza o takich cechach osobowości, które mogą zagwarantować jego optymalną sprawność zawodową.
Zatem wygłoszona przez panią Elżbietę kwestia: "Wykonywanie zawodu a podpisanie w biegu " czegoś " nie ma ze sobą nic wspólnego" mija się z prawdą.
Odruchowe złożenie podpisu pod czymś, czego się nawet nie przeczytało stawia pytajniki przy takich cechach tego lekarza, jak: odpowiedzialność, rozwaga, roztropność, zdolność rozpatrywania nieoczekiwanych problemów.
Czy ten pan tak samo diagnozuje chorobę pacjenta i ordynuje leczenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wykonywanie zawodu a podpisanie w biegu " czegoś " nie ma ze sobą nic wspólnego .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażające - anestezjolog -
jego staranność i precyzja w przeprowadzeniu wywiadu i zapoznaniu się z historią choroby waży zasadniczo na życiu pacjenta w trakcie zabiegu operacyjnego.
Podpis " w ciemno" pod nieznaną treścią stawia go w gronie idiotów, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro nie wiedział co podpisuje, zatem jest to świetlany przykład, że deklaracja jest deklaracją wiary. ;)

Pozostaje mieć nadzieję, że anestezjolog podpisuje się "na wiarę" jedynie jako "słuchacz", jak sam twierdzi. Co by to było, gdyby"na wiarę" podpisywał się również jako lekarz na dyżurze... ;)


Lekarz ów pyta się dramatycznie: "proszę sobie wyobrazić: na schodach w auli podchodzi pani i mówi tego rodzaju rzeczy. Kto tego nie podpisze?"

Hmm, może jakiś niewrażliwiec na wdzięki pań?
A może, o zgrozo, jakiś nie naiwniak.. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anestezjolog w radio powiedział ...na zjeździe lekarzy w instytucie im Stefana Wyszyńskiego poproszono mnie o podpisanie jakiegoś pisma . Nie czytałem , zrobiłem to odruchowo . Jakie było moje zdziwienie kiedy na listach deklaracji znalazłem swoje nazwisko . Ta deklaracja jest niezgodna z moimi poglądami .
Ilu takich z łapanki podpisało rzeczony dokument ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, żadnego odzewu, żadnej porady w kwestii "uszkodzenia" tego , co Bóg mi dał. Przyjdzie mi pleść warkocze...:)))))))))))

serdeczności dla Pani Jadwigi

Komentarz został ukrytyrozwiń

..."Punkt drugi: "UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca"...

Teraz to już nie wiem, czy w myśl cytowanego punktu 2. mogę wydepilować się pod paszkami???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podsumowując ożywioną dyskusję muszę zadać pytanie, na które zapewne będzie usiłowała odpowiedzieć uczona publicystka Frondy, wielbicielka pani Półtawskiej:

- dlaczego szanowna pani Półtawska, lamentując słusznie a boleściwie nad brakiem rozumu u mężczyzn - http://www.fronda.pl/a/wanda-poltawska-co-sie-stalo-z-mezczyznami-rozumu-nie-maja,32151.html -

nie skonstruowała własnie dla nich deklaracji traktującej o szacunku i odpowiedzialności w stosunku do kobiet i własnych dzieci?

O ileż szerszy zasięg działania miałaby taka deklaracja nawet przy założeniu, że podpisali by ją tylko panowie tak ochoczo luzem i w pakietach demonstrujący swój katolicyzm w dorocznych pielgrzymkach.

"... Pani Półtawska w ostrych słowach odniosła się do współczesnych mężczyzn, dla których „spotkanie z kobietą jest źródłem przyjemności i wykorzystuję tę okoliczność na przeżycie paru chwil, z wybraną na długo lub krótko dziewczyną”...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rad bym się dowiedzieć kim jest ów tajemniczy "ktoś". Pewnie to "jakiś" obrzydliwiec. Inaczej musiałbym zacytować powiedzenie o nożycach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

panie Aleksandrze, ktoś mnie tu nazwał fanatyczką proszę prześledzić moje dyskusje z Markiem i Arturem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.