Facebook Google+ Twitter

235 miejsce

MeetUp 2016 Wrocław - spóźniona relacja

Kolejny raz Wrocław stał się miejscem spotkania idolów z fanami. Przeczytajcie co działo się na tym evencie!

27 sierpnia 2016 roku we Wrocławiu, w sławnym budynku Hali Stulecia, odbyła się już druga odsłona spotkań z gwiazdami internetu MeetUp 2016r. Hala została podzielona na trzy strefy: scena głównaTak wyglądała (jeszcze pusta) scena główna. / Fot. Bruno, scena esportowa oraz strefa targowa. Na ostatniej z nich można było natknąć się na stoiska sponsorów: X-kom, Coca-Cola (na której po wystaniu w kolejce można było otrzymać darmową coca-colę), Crunchips (na tym stoisku również darmowe chipsy), Roccat, Militaria.pl oraz stoisko Free to play, gdzie rozgrywały się turnieje w grę CS:GO. Scena główna, w momencie rozpoczęcia wydarzenia. / Fot. Bruno

Z racji tego, że jestem pasjonatem nowych technologi postanowiłem wybrać się na to wydarzenie. Na wstępie natknąłem sie na problem z wydawaniem akredytacji biznesowych, ale to swoją drogą :). Ku mojemu zdziwieniu, pomimo gigantycznej grupy fanów przed wejściem ok. godziny 9:00 (gdzie sam event rozpoczynał się o 11!), bilet fasttrack wykupiło niewiele osób, choć kosztował tylko 15 złotych więcej. Wstęp dla osób z biletem fasttrack rozpoczynał się o 9:30, ale akredytacje biznesowe wchodziły o 9, co pozwoliło mi zwiedzić event w całej okazałości bez kolejek. Przede wszystkim zaskoczyła mnie mała powierzchnia do odpoczywania. Przy stanowisku targowym Cranchips znajdowały się pufy, jak twierdzili organizatorzy, przeznaczone do odpoczynku, jednak były położone przy samej scenie (!), co odbierało trochę możliwość relaksu. Największe kolejki były do stoiska Coca-Coli, gdzie osoby obsługujące stoisko nie spieszyły się z wydaniem napoju (może to i dobrze, bo zszedłby przed rozpoczęciem eventu), zawsze prosiły o wierszyk, czy żart, co swoją drogą było nie lada wyczynem, gdy od grupki spragnionych nastolatków dzieli tylko 1m.Scena, gdzie rozgrywały się turnieje e-sportowe / Fot. BrunoStoisko Coca-Cola, czyli najbardziej oblegane miejsce na MeetUpie / Fot. Bruno

Nagłośnienie też pozostawiało wiele do życzenia. Końcowy koncert "raperów" z YouTube przprawił mnie o mdłości. Ciągłe powtarzanie słowa "stop", czy premierowy hit "numero" nie kręci mnie, tak jak kręciło bandę dzieci nagrywających wszystko na SnapChata.

Jako, że miałem akredytację biznesową, nie mogłem przejść obojętnie obok organizowanych paneli i choć miałem problem z trafieniem, okazało się, że było warto. Ciekawym tematem było spojrzenie od kuchni na akcję charytatywną "Rezimy dobrem" organizowaną przez jednego z największych YouTuberów w Polsce.


Pomimo faktu, że artykuł jest dosyć pesymistycznie napisany, miło było zobaczyć pracę takich ludzi od kuchni. Ciekawym doświadczeniem była również obserwacja tych osób w wywiadzie na żywo i wysłuchanie ich wypowiedzi. Coca-coli, czy chipsów nigdy nie brakowało, nawet kiedy przychodziły "janusze" polskiej gospodarki żywieniowej. Stewardesy były zawsze uśmiechnięte, a od jednej dostałem nawet numer telefonu :).


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.