Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

104622 miejsce

"Mein kampf" trafi do niemieckich szkół

Niemcy zapowiedziały, że chcą wydrukować dwie wersje manifestu A. Hitlera "Mein Kampf" w 70. rocznicę jego śmierci.

Most common cover of Mein Kampf. / Fot. Bajan Daniel/wikimedia CommonsWłaścicielem praw autorskich do książki A. Hitlera "Mein Kampf" są władze Bawarii. Tam też zrodził się pomysł na wznowienie manifestu fuhrera i wydanie go w 2015 r, kiedy to przypada 70 rocznica jego śmierci. Być może powodem planowanego wydania książki w wyżej wyznaczonym terminie jest fakt, że prawa autorskie do dzieła wygasną z dniem 1 stycznia 2016 r. Wtedy utwór stanie się domeną publiczną.

"Mein Kampf" zostało napisane przez A. Hitera podczas jego pobytu w więzieniu w Landsbergu w latach 20 XX wieku. Książka stała się czołowym dziełem ideologii i propagandy nazistowskiej w III Rzeszy.

Bawaria wygrała proces o prawa do dzieła z brytyjskim wydawcą Peterem Mc Gee, który planował wydanie książki, ale w nieco okrojonej wersji. Dzieło miałoby trafić do kiosków w postaci broszur do kolekcjonowania. To właśnie nie spodobało się Niemcom.

Minister finansów Bawarii oświadczyła dziennikarzom "Naszym celem jest obalenie mitów i walka ze stereotypami, jakie przez lata zdążyły powstać wokół tej książki". Władze Bawarii obawiały się, że wersja wydana przez anglików, może być "zbyt atrakcyjna komercyjnie", przez to okrojona i pobieżna. Publikacja niemiecka natomiast, ma być zupełnie czymś przeciwnym.

Planowane są dwie wersje dzieła niemieckiego dyktatora, a jedna z wersji ma trafić do niemieckich szkół.

Książka Hitlera składa się z dwóch części. Pierwszą z nich stanowi życiorys autora, w drugiej zawarte są podstawy jego antysemickich i narodowo - socjalistycznych teorii. Właśnie tej drugiej części książki wydawnictwo zamierza poświęcić więcej uwagi. Będzie to wydanie naukowe dzieła "Mein Kampf".

Natomiast druga wersja, jaką planują władze bawarskie, ma być uproszczona i przeznaczona do użytku w szkolnictwie o czym informuje hurriyetdailynews.com

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Acha: jeszcze jedno - prosze wrzucic sobie haslo "Mein Kampf" na Amazon.de. Jak widac kupic ta ksiazke oficjalnie nie jest problemem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sie sklada, ze mieszkam w Niemczech. O ile wiem to nigdy nie bylo zakazu wydawania "Mein Kampf", nakladano jedynie ograniczenia na zawartosc i o to dbaly wladze Bawarii. Tylko wydania krytyczne, z komentarzami byly dopuszczalne. Przypuszczam, ze i teraz chodzi o takie wlasnie wydanie, wiec dorabianie do tego ideologi o odradzajacym sie ruchu nazistowskim chyba nie jest na miejscu. (Przypomina tez stare komentarze z co drugiego wydania dziennika TV z czasow PRL

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmroziło mnie, jak przeczytałam:
"w drugiej zawarte są podstawy jego antysemickich i narodowo - socjalistycznych teorii. Właśnie tej drugiej części książki wydawnictwo zamierza poświęcić więcej uwagi. Będzie to wydanie naukowe dzieła "Mein Kampf".
Ciekawe, jak oni mają zamiar wyjaśnić w tym naukowym dziele podstawy teorii antysemickich? Naprawdę są jakieś "naukowe podstawy" tego typu teorii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"[...]prawa autorskie do dzieła wygasną z dniem 1 stycznia 2016 r. Wtedy utwór stanie się domeną publiczną."

Jeśli ta książka ma pozostać "pod kluczem" - trzeba zmienić prawo.
Jeśli "Mein kampf" ma się stać biblią neonazizmu - w dobie internetu, dostępu do kopii wszelkie zakazy mogą tę książkę tylko uatrakcyjnić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wprowadzenie "Słonia Trąbalskiego" (dla przeciwwagi) do niemieckich szkół okazało się zbyt trudne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemiecka tradycja i kultura sie odradza bez "Mein Kampf". Wydanie tej niemieckiej biblii bedzie tylko ukoronowaniem niemieckiej kultury. To co łączy golonych na łyso neonazistów z podziemia z szeregowymi działaczami NPD, funkcjonariuszami partyjnymi, funkcjonariuszami Jugendamtów i sędziami rodzinnymi Krämer i Stracke, Brandes, Schossier, Körfer wraz z panią minister Sprawiedliwości Dr. Brigitte Zypries oraz pełnomocnikiem niemieckiego rządu, panią Prof. Gesine Schwan, i zapewne innymi nieznanymi mi ideologami tego samego pokroju, jest wspólny mianownik i sygnał: Polakom w Niemczech wolno jest bezkarnie zakazywać używania i nauki języka polskiego, przez sądy i Jugendamty. W domyśle, w imię nieuniknionej konieczności kontynuacji znanej najlepiej Polakom, niemieckiej tradycji i kultury. Innej przyczyny trudno się przecież domyślać. Do tego grona fanów niemieckiej kultury i tradycji w powyżej opisanej formie, dołączyli również niektórzy przedstawiciele polskich elit.

Ministerstwo sprawiedliwosci Niemiec przyznaje:
„Przypadki w których Jugendamt lub sad Rodzinny rodzicowi posiadającemu prawa rodzicielskie, nałożyły ograniczenia języka podczas kontaktów z dzieckiem, są rzadkie." MS BRD 26.07.2006
„Fälle, in denen das Jugendamt oder ein Familiengericht dem umgangsberechtigten ElternteilBeschränkungen hinsichtlich der Sprache beim Umgang auferlegt, sind selten. Insgesamthat das Bundesministerium der Justiz in einem Zeitraum von rund fünf Jahren lediglich von drei Fällen Kenntnis erlangt.”

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taaak. Oczywiście... A komentarza ze świstakiem zawijającym w sreberko kiedy się doczekamy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biorac pod uwage wzrastajaca ilosc neonazistow nie tylko w NPD ale w kazdej innej niemieckiej Partii, szkolna edukacja na Hitlerze pod plaszczykiem ukazania jego zlych stron jest latwa do rozszyfrowania. Przeciez to samo mozna bylo zrobic juz przed wielu laty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.