Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20126 miejsce

"Meksyk Noir" - podróż w mroczne zakątki Meksyku

Książka "Meksyk Noir" to zbiór opowiadań, które demaskują Meksyk - największe miasto świata, przedstawione przez tamtejszych pisarzy w dość brutalny, ale i niepozbawiony uroku, szczery sposób.

 / Fot. okładka"My, Meksykanie, mamy swoją dumę. Nie lubimy, jak wyciąga się nam brudy. Nie chcemy, żeby reszta świata dowiedziała się choćby tego, że brzydko pachnie nam z ust".

Ten cytat z opowiadania Francisca Gherardo Haghenbecka "Komik, który się nie uśmiechał", to prawdziwe i paradoksalne podsumowanie tego, czego dowiadujemy się dzięki lekturze książki. Przedstawiana przez niego sytuacja - spotkanie z najsłynniejszym komikiem Meksyku, który zleca mu załatwienie ciszy w pewnej delikatnej sprawie, to symptomatyczna okoliczność dla tego brudnego i agresywnego miasta, kipiącego przemocą i nielegalnymi działaniami. Z jednej strony dyskrecja to podstawa dla tak wielkiej korupcji, która umożliwia policjantom gwałty na transwestytach, a handlarzom narkotyków prowadzenie gigantycznej kolekcji sztuki współczesnej. Z drugiej strony - to niepisany kod, w którym mieszczą się rzeczy oczywiste, wszyscy bowiem wiedzą, jak kruchą i pozorną jest taka zmowa milczenia. W mieście rządzącym się siłą jest to zwyczajne zakłamanie, próba udawania, że żyje się tam normalnie.

Mimo ogromu przytłaczających treści, od których aż kipi "Meksyk Noir", można by lekturę tej książki wpisać śmiało na listę specyficznych przyjemności - zanurzenie się w tym raczej realistycznym opisie odrażającego miejsca, pełnego brudu, niesprawiedliwości, ogromnych pieniędzy, konszachtów, przekupstwa wciąga. Nie jest to kolejny poemat na temat piękna życia w cudownej metropolii, w której 21 milionów ludzi wiedzie życie pełne przygód i sukcesów, które tętni artystycznymi inspiracjami, a mieszkańcy są uczciwymi i dobrymi ludźmi. Wiemy, że wielkie miasta to siedliska patologii i tragedii o znaczącym stężeniu, a Meksyk wyróżnia się na tym tle w światowym, spektakularnym stylu, jako miejsce wyjątkowo trudne, borykające się ze słabą demokracją, skąpane w przerażającej ilości narkotyków i pełne oszałamiających wręcz sieci powiązań, które mają ten syf zamiatać pod dywan.

Może jeszcze jeden cytat z tego opowiadania - wyjątkowo dobrze oddaje ono bowiem charakterystykę miasta, bezkompleksowo diagnozuje problemy i wskazuje powiązania i problemy: "W połowie lat 60-tych Meksyk przebrano i odmalowano tak, żeby wyglądał na nowoczesne miasto. Prezydent Lopez Mateos zbudował autostradę na miarę dróg w Los Angeles, której nadał kokieteryjną nazwę Periferico. Miasto stało się rewią kontrastów - między nowoczesnymi budynkami stoją domy kolonialne i wiejskie chałupy."

W towarzystwie męskim pojawiają się dwie autorki - jedna z nich, Myriam Laurini, napisała rzecz godną uwagi w tym zbiorze - enigmatyczną, magiczną historię pewnego morderstwa, utkaną na bazie specyficznej aury przywodzącej na myśl Marqueza. Drugą ciekawą propozycją jest dzieło Paco Ignacio Taibo, "Na rogu", pełna niedookreśleń, bez nadmiaru przemocy, dająca nadzieję historia pozbywania się problemów z dzielnicy (przesuwania ich dalej raczej) za pomocą sztuki. Wreszcie dla tych, którzy albo przepadają za mrocznymi i mocnymi opowiadaniami - "Bóg jest fanatykiem, córko": historia tak okrutna i obrzydliwa, że aż pociągająca. Ale wrażliwych na kanibalizm, zmiany płci i to wszystko w obrębie kościoła - ostrzegam.

To może jeszcze jeden cytat, na sam koniec, z opowiadania Myriam Laurini właśnie, które w jednym zdaniu oddało system meksykański: "Tutaj wszyscy są winni, dopóki nie dowiodą swojej niewinności".

"Meksyk Noir" pochłania. Ale nie dajcie się mu zastraszyć.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetna recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślałem, że zestarzeję się nim doczekam tej recenzji. Jednak ukazała się i nie trzeba jej było szukać w Meksyku. Całe szczęście. Opowiadania utrzymane w stylu, który ponoć można nazywać "neo-noir" wcale nie zachęcają do wycieczek w tamte strony. Świetne opowiadania. Warto przeczytać.

Oczywiście 5 ale nie jestem fanatykiem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.