Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52211 miejsce

Meksyk zatrzymał Brazylię. Parady Ochoa odebrały im punkty

Dzisiejszy mecz był naprawdę widowiskowy. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę. Jedyne czego zabrakło w tym spotkaniu to bramek, a okazji było naprawdę dużo.

 / Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKOPierwszy groźny strzał na bramkę Meksykanów wykonał Fred, ale nie dość, że nie trafił do bramki to jeszcze był na pozycji spalonej. Z biegiem czasu Brazylia zaczęła przeważać, ale wszystko kończyło się czujnej linii obrony drużyny Miguela Herrery. Wkrótce także i goście mieli sporo dogodnych okazji do oddania strzału, na ich nieszczęście wszystkie próby okazały się nieskuteczne. Już w pierwszej połowie świetnymi interwencjami zasłynął Guillermo Ochoa, który bronił , czasami wręcz instynktownie, każdy celny strzał Brazylijczyków. W 42. minucie bardzo bisko zdobycia bramki był Andres Guardado. Piłka kopnięta przez Meksykanina przeleciała jednak obok bramki Julio Cesara. Niezwykle wyrównana połowa skończyła się bezbramkowym remisem.

Kolejne 45 minut zaczęło się od lekkiej przewagi Brazylijczyków. Pierwszy strzał w tym okresie gry to uderzenie głową Neymara, świetnie obronione przez Guillermo. Wystarczyło kilkanaście minut by inicjatywę zaczęli przejmować Meksykanie. Ich podania były dokładniejsze niż w pierwszej połowie, a przesadne kombinować w polu karnym zamienili na strzały. Jednak na ich niekorzyść, albo padały on łupem Cesara, albo przelatywały nad bramką. W kolejnym fragmencie gry chyba zmęczenie zaczęło doskwierać meksykańskim graczom bo Brazylijczycy rozpoczęli zmasowany atak. Gościom udało się przetrwać ten okres bez utraty bramki i końcówka spotkania znów była niezwykle wyrównana. W poczynaniach Meksykanie pomimo, że próbowali ataku momentami dostrzec można jednak było wyczekiwanie na końcowy gwizdek. W końcu zdobycie jednego punku w meczu, w którym skazywanie byli z góry na porażkę to także sukces. W 86. minucie znowu swoją okazję próbował wykorzystać Neymar, ale na jego Ochoa był dzisiaj bezbłędny. Doliczone trzy minuty nic już nie zmieniły i Canarinhos musieli zadowolić się podziałem punktów.

Przypominamy, że zarówno Brazylia jak i Meksyk ma już na koncie po cztery punkty. Obie reprezentacje wygrały swoje pierwsze mecz. Kolejny mecz grupy A odbędzie się już jutro. Kamerun zmierzy się z Chorwacją. Obie drużyny na razie nie zdobyły ani jednego punktu więc mają o co walczyć bo porażka oznacz pożegnanie z mundialem po fazie grupowej. Czyżby zapowiadał się nam równie emocjonujący mecz?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A co do Brazylia to zimny prysznic im dobrze zrobił . Prawda . ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki Ronaldo nie istniał , mimo chęci popisania się . ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.