Facebook Google+ Twitter

"Melancholia" Larsa von Triera. Trójwymiarowa pocztówka z kalejdoskopu

W natłoku filmów o końcu świata, Lars von Trier stworzył magnetyzujący obraz, który mniej chyba jest filmem, a bardziej trójwymiarową pocztówką z archaicznego kalejdoskopu.

”Melancholia” to nie jest film dla ludzi pragnących myśleć podczas oglądania. ”Melancholia” to obraz dla tych, którzy pragną coś przeżyć. Temat filmu, o tyle, nie jest odkrywczy, że dotyka katastroficznej wizji końca świata, a ta przynajmniej od kilkudziesięciu lat pojawia się regularnie w kolejnych odsłonach filmowych. W tym przypadku zagłada także jest nieoczekiwana, choć nieodwołalna. Reżyser nie skupia się jednak na samym temacie przemijania i postawieniu człowieka przed faktem końca istnienia. Film to próba analizy relacji pomiędzy dwiema osobami: człowieka normalnego z chorym, bez szczególnego wnikania w strukturę choroby czy zjawisko tzw. normalności.

Konstrukcja ”Melancholii” jest czarno-biała. Scenariusz przypomina szachownicę warcabów, na której bohaterowie są od początku całkowicie określeni; mają nadane i jedyne właściwości, których nie zmienią od początku do końca. Na planszy ”Melancholii” zmienia się tylko jedno. Zmieniają się okoliczności. Ci, którzy w normalnym życiu zachowują się normalnie, przestawieni do nienormalnych warunków, giną. Podobnie jak chorzy, którzy w normalnym świecie nie potrafią egzystować na żadnym z poziomów, teraz nagle odnajdują się w warunkach końca świata. I być może właśnie ten kontrast jest najwartościowszym elementem filmu.

Scenariusz ”Melancholii” może w dużej mierze przypominać filmowe idee Kubricka. Podobieństwa są szczególnie widoczne w drugiej części, kiedy zagłada świata staje się nadrzędnym tematem filmu. Reżyser z dużym zainteresowaniem przygląda się własnemu dziełu i jakby sam przeżywa stworzony przez siebie scenariusz, zapominając nieco o reżyserowaniu. Tytułowa Melancholia, ukryta planeta, zbliżająca się do ziemi fascynuje, przeraża, ciekawi, ale przecież niszczy. Mimo próby zachowania relacji ludzi, jako najważniejszych w przedstawionej historii, reżyser ulega magii swojej idei i pod koniec filmu, człowiek znika z pierwszego planu lub może nie tyle znika, co zostaje pochłonięty przez nadciągającą, magnetyzującą zagładę.

Film ogląda się bardzo dobrze, choć z pewnością warto zauważyć, że nie jest to dzieło dla każdego. Obejrzenie ”Melancholii” wymaga od widza cierpliwości, wewnętrznego otwarcia i przede wszystkim odrzucenia stereotypowych historii o końcach świata w kinematografii. Film jest zrobiony bardzo realistycznie i w podobny sposób jak wszystkie poprzednie filmy Larsa von Triera; jest roztrzęsiona kamera, na pozór przypadkowe ujęcia, urwane sceny, niedoprecyzowane zachowanie bohaterów. Podobnie jednak, jak w poprzednich filmach, nie ma to wpływu na jakość całego filmu, którego odbiór jest pozytywny. Warto zauważyć, że reżyser, mniej lub bardziej świadomie kontynuuje ukryte rozważania na temat kobiet i ich szczególnego związania z obiektami w kosmosie.

W „Antychryście” takim obiektem był księżyc, tutaj tytułowa Melancholia. Oglądając film warto uważniej śledzić zainteresowanie reżysera tematem kobiet w ogóle, sposobem ukazania ich wrażliwości, a także zewnętrzną postawą silnie skontrastowaną z zachowaniem mężczyzn.

W natłoku filmów o końcu świata, Lars von Trier stworzył magnetyzujący obraz, który mniej chyba jest filmem, a bardziej trójwymiarową pocztówką z archaicznego kalejdoskopu. Dwie zatrzymane sceny, dwie siostry, dwie planety, dwa podejścia do świata i jego końca. Aby docenić taką formułę przedstawienia tematu szczególnie polecam obejrzeć „Szczęśliwe zakończenie” Arnauda Larrieu. Te dwa filmy, opowiadają w istocie tą samą historię, ale ich całkowicie odmienna forma może tylko zainspirować do kolejnych rozważań.




Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.