Facebook Google+ Twitter

Meldunki przeczą winie polskich żołnierzy z Nangar Khel

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-05-04 18:36

Już sześć tygodni przed tragedią w Nangar Khel w Afganistanie polscy żołnierze meldowali, że ich sprzęt źle działa - pisze "Wprost". Jak ustalił tygodnik, pierwszy meldunek dotyczący wad uzbrojenia pochodzi z 30 czerwca 2007 roku.

Wtedy to major Olgierd C., dziś jeden z podejrzanych, pisał m.in., że niesprawny technicznie jest moździerz LM-60D, bo „wystrzelone z niego granaty koziołkują" i „detonują 250-300 m od stanowiska ogniowego". Moździerz LM-60D to właśnie ten, z którego strzelali podejrzani żołnierze.

Kolejny meldunek, kapitana Andrzeja Białka, dotyczący tego samego sprzętu, mówi o „rysach wewnątrz lufy mających prawdopodobnie wpływ na tor lotu granatów". W innym meldunku, tym razem z 30 lipca 2007 rpku autorstwa ppor. Łukasza B. (także podejrzany), mowa jest o „uszkodzeniu w mechanizmie podzespołów" oraz o tym, że doszło do uszkodzenia obejmy dwójnogu i „oderwania optyki od korpusu celownika". Tragedia w Nangar Khel wydarzyła się 16 sierpnia 2007 roku.

Więcej na ten temat w tygodniku "Wprost".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.