Facebook Google+ Twitter

"Melinda i Melinda". Tragedia czy komedia?

Kiedy udajesz się do teatru wolisz tragedie czy komedie? Ale przecież życie to nie sceny odgrywane na deskach teatru! Jakie więc jest to życie? Komiczne czy tragiczne? Melinda odpowiada krótko: „a czy to nie wszystko jedno?”.

Plakat filmu "Melinda i Melinda" reżyserii Woody'ego Allena. / Fot. Materiały promocyjneCzasami granica pomiędzy tragedią a komedią się zaciera. Tak też jest w "Melindzie i Melindzie" Woody’ego Allena.

Pozorny wybór pomiędzy wspomnianymi możliwościami dają nam dwaj reżyserzy, którzy na spotkaniu przyjacielskim rozważają dwa scenariusze. U każdego z nich nieoczekiwany gość na spotkaniu w gronie znajomych, ma sprawić, że bieg wydarzeń ma potoczyć się zupełnie inaczej niż można się było tego spodziewać od życia. Melinda i Melinda, czyli dwa ujęcia bohaterek - jedna to pogodna osoba, otwarta na ludzi, druga zaś to istna femme fatale. Każda z nich pojawia się w życiu dwóch różnych par i ich bliskich. I to komplikuje sprawę, bo teraz musimy wybrać pomiędzy tragedią a komedią, pomiędzy losami jednej Melindy a drugiej. Czy chcemy patrzeć na świat oczami Melindy, która oczekuje czegoś od życia, czy od Melindy, której wydaje się, że życie przegrała. A może najlepiej będzie uświadomić sobie, że wyboru tak naprawdę nie ma?

Plakat filmu "Melinda i Melinda" reżyserii Woody'ego Allena. / Fot. Materiały promocyjneWoody Allen przyzwyczaił nas, że jego filmy to kino artystyczne - swoista poezja z ekranu. Przez lata amerykański reżyser wyrobił sobie styl, który cechują górnolotne przemyślenia nad miłością, pożądaniem, szczęściem, rozpaczą i sensem ludzkiego życia. Jak widać styl ten, choć zupełnie nie na standardy hollywoodzkie, wciąż wzrusza i wciąż pragnie powracać. A „Melinda i Melinda” tego przykładem.

Allen chce czegoś od widza. Chce żeby w ekranie widział siebie, swoje dramaty i szczęścia. „Melinda i Melinda” pokazuje, że w zasadzie tak już przepletliśmy chwile uniesień z chwilami porażek, że nie sposób oddzielić tych dwóch aspektów naszego życia. Czy mamy wybór? Czy kieruje nami los? W końcu: jak cienka jest granica pomiędzy radością a smutkiem? O tym właśnie opowiedzą najlepiej tytułowe Melinda i Melinda.

Obejrzyj, zrozum, wybierz. A jeżeli nie chcesz wybierać, to rozkoszuj się poetyckim ujęciem prozy życia. Cały Woody Allen… znowu!

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

mikołajek
  • mikołajek
  • 27.03.2012 19:25

No nie wiem ? waham się między kultowym , obsypanym Pawiem filmem Polskim Kac Wawa a czymś jeszcze bardziej komediowym.
Melinda bajdurząc sobie kusi ale nie wykluczone tez , że daje tylko tyle ile może obiecać.
Trudny wybór , którego do najbliższej soboty należałoby dokonać.
Jakieś sugestie , rady , wskazówki ?
Mk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.