Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

83619 miejsce

Meller: "Proszę nie robić z ateistów obciachowych pajaców"

Marcin Meller ostro komentuje Hartmana, Palikota i Ryfińskiego. "Drodzy państwo, przyjmijcie na, nomen omen, wiarę: bycie ateistą nie oznacza, że muszę się zapluwać z nienawiści do ludzi wierzących, a nawet Kościoła katolickiego i księży".

Meller: Dziennikarz odpowiada na artykuł z zeszłotygodniowego wydania "Polityki" pod tytułem "Czy ateiści w Polsce są szykanowani?". Jedną z osób wypowiadających się na ten temat był prof. Jan Hartman, który tłumaczył Dni Ateizmu, twierdząc: "My, polscy ateiści, żądamy, by na warszawskim Rynku stanął wreszcie pomnik Kazimierza Łyszczyńskiego! Katoliccy Włosi znaleźli w sobie dość mądrości, by uczcić pomnikiem Giordano Bruno na rzymskim placu Campo de Fiori, gdzie został spalony na stosie. Każdy zna imię tego filozofa i męczennika, ofiary Kościoła. Czas, by Kazimierz Łyszczyński został polskim Giordano, a naród oddał mu należną cześć. Bo wszyscy spożywamy owoce jego męki" - podaje gazeta.pl

Profesor Hartman wyliczał także, co według niego powinno dziać się w ramach ateizmu w Polsce. Twierdził, że ateiści mają takie samo prawo do manifestowania swojej tożsamości jak katolicy. Dodał, że ateistom nie wolno kpić z męki Jezusa czy zakłócać procesji, tak katolikom nie wolno kpić ze zgromadzeń, uczuć i symboli ateistów.

Marcin Meller odniósł się do artykułu w najnowszym wydaniu Newsweeka. Dziennikarz ostro krytykuje zarówno prof. Hartmana, a także Janusza Palikota i Armanda Ryfińskiego. Stwierdził, że ateista nie musi być pełny nienawiści do ludzi wierzących, Kościoła i księży. Dodaje, że z racji bycia ateistą, krytyka kościoła i księży nie musi być plugawa i prostacka. "Bycie ateistą nie oznacza, że muszę paradować w biskupiej sutannie po ulicach z półgołymi zakonnicami i nazywać obraz Czarnej Madonny bohomazem." - komentuje publicysta.

Na tytułowe pytanie artykułu z "Polityki" dziennikarz odpowiada "Jest znacznie gorzej, robią z nas głupków, pajaców i jakichś kompletnie nierozgarniętych obciachowców. A kto to robi? Samozwańczy prezes polskiego ateizmu Jan Hartman, jego dwóch partyjnych kolegów Janusz Palikot i Armand Ryfiński oraz wielu innych, równie odjechanych obywateli, którzy postanowili zrobić z ateizmu pośmiewisko."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Wygląda poważnie. Tak samo jak przebieranie się sędziów w togi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze, Meller ma rację, że pajacowanie w przebraniu biskupa to idiotyzm.

Po drugie zgromadzenia osób które łączy to że czegoś nie robią są dla mnie trochę śmieszne. Bo czy ktoś normalny organizuje zjazd nieharcerzy, spotkania niewędkarzy albo pochód niegórników w niebarbórke?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet sam Meller poczuł się członkiem "kupy", którą według niego ośmieszono.
Bez "kupy" ani rusz ;)

Osobiście (nie)współczuję Mellerowi, że poczuł się "pajacem" ;)
Teraz jeszcze brakuje wyrażenia "wstydu za kogoś". I będzie standardowy komplecik - bełkocik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko się jakoś "kanalizuje" i zbiera w "kupki"... Ludziska to zwierzęta stadne, więc nie ma się czemu dziwić, gromadzą się w "kupy" według różnych właściwości. Jeszcze za komuny powszechne było powiedzonko, że "kupy nikt nie ruszy..." Im większy krzykacz, tym większe "przedstawicielstwo" mu się należy... w danej społeczności...

Natomiast do "wierzenia" bądź nie "kupa" człowiekowi nie jest zupełnie potrzebna, wszak z pomocą to tylko się rodzi, a umiera samotnie, nawet jak mu w tym pomagają....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.