Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

460 miejsce

Memoriał Wagnera. Gospodarze pokonali Kanadę w trzech odsłonach

Reprezentacja Polski wygrała drugi mecz podczas XV Memoriału Wagnera z drużyną klonowego liścia bez straty seta. Jednak w wbrew pozorom nie było to łatwe zwycięstwo.

Polscy siatkarze podczas XV Memoriału Wagnera / Fot. MPAimagesRywalizacja biało-czerwonych z Kanadyjczykami nie należy do siatkarskich klasyków. Jednak po piątkowej przegranej Polaków po zaciętym 5-setowym boju z Francją nabrała nowego znaczenia. Od meczu z drużyną klonowego liścia zależało zachowanie dalszych szans na zwycięstwo w całym XV Memoriale Wagnera. W sobotę naprzeciw zawodników Ferdinando De Giogi stanęła rewelacja ostatnich miesięcy, jaką została okrzyknięta reprezentacja Kanady. Zdobycie przez nich brązowego medalu w finale tegorocznej Ligi Światowej było zapewne sporym udziałem trenera Stephane’a Antigi. Były selekcjoner Polaków wrócił teraz do krakowskiej Tauron Areny, ale w zupełnie innej roli.

Pierwsza odsłona spotkania przyniosła wyrównaną walkę Kanadyjczyków z gospodarzami. Siatkarze spod znaku klonowego liścia po piątkowej porażce z Rosjanami starali się pokazać od jak najlepszej strony. Jednak po asach serwisowych Lemańskiego i silnym bloku to biało-czerwoni wypracowali sobie pewne prowadzenie do pierwszej przerwy technicznej (8:3). Po powrocie na boisko dynamiczna gra Polaków mocno spowolniła, co bezlitośnie wykorzystali goście zza oceanu. Do remisu przy stanie 15:15 mocno przyczynił się Marshall i Hoag. Od tego momentu podopieczni Ferdinando De Giorgi serwowali kibicom dreszczowiec i zaciętą grę punkt za punkt. Mistrzowie świata dwoili się i troili, żeby uniknąć przegranej na początek walki z Kanadyjczykami. Zwycięzca pierwszego seta wyłoniła dopiero 13 piłka setowa. Dopiero skuteczny atak Dawida Konarskiego przy siatce zakończył siatkarski dreszczowiec (36:34).

Polscy siatkarze podczas XV Memoriału Wagnera w Tauron Arenie Kraków / Fot. MPAimagesWyszarpane zwycięstwo w pierwszym secie gospodarze przepłacili słabym początkiem kolejnej partii. Po tym, jak przy siatce czarował Nicolas Hoag i Lukas Van Berger przewaga Kanadyjczyków sięgnęła czterech punktów. Po przerwie technicznej (4:8) biało-czerwoni ruszyli do odrabiania strat. Asami serwisowymi znów popisał się Bartłomiej Lemański, a skutecznymi atakami Michał Kubiak. W rezultacie losy drugiego seta wróciły do punktu wyjścia. Jednak chwilę nieuwagi gospodarzy skutecznie wykorzystali Kanadyjczycy przy drugiej przerwie technicznej (14:16). Swój błąd szybko naprawili gospodarze, bezlitośnie punktując błędy Kanadyjczyków przy siatce. Atak Vernona-Evansa okazał się ostatnim punktem zdobytym przez gości w drugiej partii. Zwycięstwo Polaków przypieczętował błąd w rozegraniu Kanadyjczyków (25:20).

Otwarcie decydującego seta znów należało do podopiecznych Stephane’a Antigi, którzy łatwo wyszli na prowadzenie. Pomógł w tym nieszczelny polski blok, co gospodarze starali się rekompensować skutecznymi atakami m.in. Kurka. To jednak było wciąż mało na prześcignięcie gości zza oceanu, którzy powiększali przewagę. Udało się ich zatrzymać dopiero po ataku Hoagu w siatkę przy stanie 12:12. Szansa na otwarcie sobie prostej do zwycięstwa w sobotnim spotkaniu jednak została zmarnowana. Nicolas Hoag, grający na co dzień we włoskim Trentino, brylował pod siatką i zbijał z tropu biało-czerwonych. Pomogła dopiero szarża Polaków pod wodzą Lemańskiego, który bardzo dobrze prezentował się w meczu z Kanadą. Przełamanie pojawiło się po autowym ataku Guntera przy stanie 17:17. Szaleńcza ucieczka gospodarzy zakończyła się przy piłce meczowej dla Polaków, kiedy zagrywki Arthura Szwarca skutecznie rozpracowywały Polaków. Tym razem szczęście sprzyjało Polakom, którzy po ataku Kubiaka z drugiej linii przypieczętowali zwycięstwo (26:24).

Michał Kubiak atakuje przy siatce kanadyjskich zawodników / Fot. MPAimagesMecz z Kanadą nie był dla biało-czerwonych spacerkiem. Zwłaszcza w pierwszym secie zabrakło konsekwentnej gry. Siatkarski dreszczowiec do stanu 36:34 o mało co Polacy nie przepłacili przegraną. W kolejnych partiach gospodarze również zbyt często oddawali inicjatywę Kanadyjczykom, w porę budząc się przy siatce. Na oklaski w polskiej drużynie szczególnie zasługuje Bartłomiej Lemański, który w całym meczu z Kanadą zdobył aż 16 punktów. O dwa oczka mniej zanotował nasz kapitan Michał Kubiak. W niedzielę czeka nas pożegnanie z XV Memoriałem Wagnera i arcytrudny mecz z Rosją. Rywalizacja ze Sborną zawsze przyspiesza bicie serca siatkarskich kibiców. A trenerowi De Giorgio pozwoli odpowiedzieć na pytanie o ostateczny skład przed zbliżającymi się Mistrzowstwa Europy w Polsce.

Polska - Kanada 3:0 (36:34, 25:20, 26:24)

Polska: Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Bartłomiej Lemański, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (L) - Rafał Buszek, Grzegorz Łomacz, Maciej Muzaj. Trener: Ferdinando De Giorgi.

Kanada: Tyler Sanders, Steven Marshall, Nicolas Hoag, Sharone Evans Vernon, Daniel Jansen VanDoorn, Lukas Van Berkel, Blair Bann (L) - Brett Walsh, Bryan Duquette, Cameron Bann, Arthur Szwarc. Trener: Stephane Antiga.

Wypowiedzi po meczu:

Michał Kubiak (kapitan Reprezentacji Polski): - Cieszymy się ze zwycięstwa. Nie jest ono jednak dla nas najważniejsze. Naszym celem jest poprawianie swojej gry z meczu na mecz. My czujemy, że jesteśmy w lepszej formie fizycznej i psychicznej. Nie zostało dużo czasu, ale liczę, że na Mistrzostwa Europy będziemy w 100 proc. gotowi.

Ferdinando de Giorgi (trener Reprezentacji Polski): - Jestem zadowolony z wyniku i przebiegu spotkania. To był mecz bardzo męczący, ale musimy przeanalizować akcja po akcji i punkt po punkcie.

Tyler Sanders (kapitan Reprezentacji Kanady): - Graliśmy lepiej, jak wczoraj. Nasz poziom nie był w tym meczu niski. Mieliśmy problem z przestojami i to właśnie one nam przeszkodziły w odwróceniu partii na swoją korzyść.

Stephane Antiga (trener Reprezentacji Kanady): - Byliśmy blisko rywali. Dla mnie najważniejsze jest to, że walczyliśmy. Mocno pracujemy i na ten okres przygotowawczy, w którym jesteśmy – graliśmy dobrze. Oczywiście wolę wygrywać, ale czuję satysfakcję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po tej wizycie powstancow warszawskich na meczu Legii uwazniej czytam relacje ze sportowych wydarzen

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.