Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

75761 miejsce

Mentalni kibole

Bucząc w trakcie prezydenckiego orędzia posłowie Platformy pragnęli chyba zrównać się poziomem z buczącymi 5 dni temu na warszawskich Powązkach. I nie jest to poziom wysoki.

Czegoś podobnego sala plenarna przy Wiejskiej oszczędziła swego czasu zdaje się nawet śp. Wojciechowi Jaruzelskiemu (poprawcie jeśli się mylę). Mimo że historycznych powodów do buczenia znalazłoby się wtedy multum.

Choć rozumiem (a nawet w sporej części podzielam) krytyczny stosunek wielu środowisk do prezydentury Bronisława Komorowskiego, gwizdów z Powązek zaakceptować nie mogę. Jeśli przez ostatnie pięć lat stało coś na przeszkodzie, by dniem i nocą gwizdać sobie i buczeć przed Pałacem Prezydenckim, to najczęściej pogoda. Z czego zresztą wielu skwapliwie korzystało. Ich święte prawo. 5 dni temu, na warszawskich Powązkach, o wiele bardziej stosowna (i wymowna!) byłaby jednak cisza. Zwłaszcza przy równoczesnym aplauzie dla prezydenta-elekta czy Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli ktoś nie rozumie dlaczego to cóż… Nie potrzeba nam podobnych okazji, by widzieć jak wielu idiotów (i prowokatorów?) chodzi po tym świecie.

Lecz co teraz powiecie, panie i panowie z Platformy, którzy tak chętnie wzgardzaliście tymi „kibolskimi” manierami? Wy, którzy buczeliście (na słowo o głodnych dzieciach!), daliście dowód, że mentalnie niewiele się od tych „kiboli i fanatyków” różnicie. I sam już nie wiem której ze stron powinienem tu bardziej współczuć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.