Facebook Google+ Twitter

,,Mercedes Benz" - opowieść (nie) tylko dla kierowców

Coś na długi weekend dla zmotoryzowanych, którzy odpoczywają od stania w korkach. Można przy tej lekturze powspominać własne przygody podczas kursu prawa jazdy. Gorąco polecam opowieść Pawła Huelle,,Mercedes Benz".

okładka / Fot. wydPoczątek maja. Zakorkowany Gdańsk, ruchliwe skrzyżowanie, a w jego samym środku nie mogący ruszyć samochód. Kierowca dosłownie w "oku cyklonu" pomiędzy nadjeżdżającym tramwajem, a zbliżającym się tirem. Ciśnienie rośnie. Jedyne, co może uratować kierowcę, to fakt że dopiero uczy się jeździć i to pod okiem sympatycznej i atrakcyjnej instruktorki, potrafiącej wykonywać manewry zapierające dech w piersiach niejednemu zawodowemu kierowcy płci męskiej. Panowie, może czas najwyższy zmienić stosunek do pań za kierownicą!

Mimo, że książka ma już ładnych parę lat (wyd.2002, Kraków, ,,Znak") nic nie traci na swojej aktualności. Korki w grodzie nad Motławą jak były, tak są (,,w tym mieście nie można już normalnie jeździć, przez godzinę nie zrobiliśmy nawet kilometra"), a kursantów, którym akurat wypadło jeździć w godzinach szczytu, niezależnie od miasta, oblewa zimny pot, a na usta cisną się niecenzuralne słowa. Czasem taki delikwent ma ochotę siąść i wyć. A jeśli przyjdzie mu utknąć w samym środku skrzyżowania z torowiskiem tramwajowym, to już po prostu bez komentarza.

Główny bohater, kursant -literat swoich początków za kółkiem nie wspomina najlepiej. Na jednej z początkowych jazd, wskutek fatalnej pomyłki hamulca z pedałem gazu, zalicza pierwszą kraksę - zderzenie ze śmietnikiem. Choć zarzeka się, że w przyszłości nie będzie jeździł samochodem, lecz najpierw przesiądzie się do autobusu, potem dorobi się roweru, a na koniec kupi sobie lotnię, nie zraża się niepowodzeniami, tym samym próbując przełamać stereotyp ,,nietechnicznego" inteligenta. Z jakim skutkiem, tego zdradzić nie mogę. Na temat poczynań bohatera za kółkiem mogę napisać jedynie tyle, że ogromną radość sprawia mu prawidłowe wejście w zakręt czy na środkowy pas, a ćwiczenie rękawa dopingują pijaczkowie spod pobliskiego sklepu monopolowego.

Miłośnicy motoryzacji czytając opowieść, znajdą również sporo anegdot o starych samochodach i ich posiadaczach. Swoje pięć minut będzie miał citroen, który w 1925 roku, za sprawą niefortunnego zdarzenia, przyniósł sławę babce Marii oraz ukraińskiemu maszyniście. Przez karty książki z pełną gracją i rozmachem przejeżdżają również stare modele mercedesa. Los tych cacek na czterech kołach nie zawsze bywa szczęśliwy. Każdy z nich dla bohaterów opowieści jest jednak źródłem radości, zamyślenia czy głębszej refleksji oraz praktycznych dowodów na to, dlaczego nie należy wyprzedzać na zakręcie lub dobrze zaciągać hamulec ręczny na wzniesieniach. Te ostatnie pisane są w formie humorystycznego podręcznika dla początkujących kierowców. Sentymentalny wymiar podróży w przeszłość podkreśla obecność starego poczciwego ,,malucha" (dla niewtajemniczonych fiata 126 p). To właśnie nim uczy się jeździć główny bohater, snując opowieści o przodkach oraz ich samochodach.

W opowieści Pawła Huelle dominują przede wszystkim humor i anegdota. Posiadacze wspomnianych wcześniej aut wychodzą bez szwanku nawet z najgorszej sytuacji drogowej, a jeśli już jakiś citroen skończy w rzece, to ta historia opowiadana po latach jest zdecydowanie o wiele bardziej śmieszna niż smutna. Z dystansem patrzy również bohater na swoje poczynania za kółkiem, dzięki czemu potrafi śmiać się z samego siebie, a czytelnicy - z pisarza - kursanta. Od spraw życia codziennego uciec się jednak nie udaje. Przez żart i anegdotę przebijają problemy bezpośrednio dotyczące bohaterów takie jak korupcja w służbie zdrowia, brak środków do życia, czy wydarzenia z przeszłości, o których chciałoby się zapomnieć. Uśmiech i dystans nie niweczą tych problemów, lecz na jakiś czas pozwalają bohaterom odsunąć je na dalszy plan.

"Jak to w życiu bywa, kiedy oczekujemy jakiejś puenty, kody, jakiejś zamykającej pętli, nic podobnego się nie zdarza, nic takiego nie nadchodzi" -czytamy w opowieści. Świadomość, że życie zatoczyło koło pojawia się nieraz po długim czasie, pod wpływem jakiegoś ważnego dla człowieka zdarzenia. I o tym również jest ,,Mercedes Benz", ale to już zupełnie inna historia...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.