Facebook Google+ Twitter

"Merlin. Inna historia". Inna nie znaczy gorsza...

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-03-19 12:27

A może nawet lepsza? Umiarkowani "fani" historii średniowiecznych, szkolna młodzież, matki z dziećmi, starcy, każdy zapewne znalazłby coś dla siebie w tej zacnej sztuce.

 / Fot. fot mat prasoweWedług chińskiej mądrości na świecie są dwa rodzaje ludzi dobrych. Ci którzy umarli, i ci którzy się jeszcze nie narodzili. Gdyby to powiedzenie przyłożyć do świata teatru można by rzecz że są dwa rodzaje dobrych spektakli. Te które zeszły z afisza i te które jeszcze nie powstały.... Biorąc pod uwagę fakt, że kiedy spektakl jest na scenie zawsze można znaleźć uchybienia, można uznać że to chińskie powiedzenie pasuje także do sztuki teatralnej.

Cóż zatem począć pisząc recenzję sztuki Merlin.Inna historia, która to 2 marca tego roku została po raz ostatni wystawiona na deskach teatru na Woli? Pozostaje "wygłosić" jakąś zgrabną mowę pożegnalną rodem z amerykańskiego filmu. Na szczęście spektakl Merlin. Inna historia jest sztuką bardzo efektowną. Nasuwa mi się skojarzenie z filmem z "super efektami specjalnymi". Powiedzmy że to taki odpowiednik wielkiego hitu z przed kilku lat -filmu Avatar. Na to porównanie pozwalam sobie, ponieważ sztuka Merlin jest ucztą dla oka i ucha każdego teatrofila.

W spektaklu mamy przyprawiający o ciarki na plecach archaiczny śpiew, jest świetna choreografia, jest wiele gestów, wyobraźnia widza nie ma chwili wytchnienia. Aktorzy słowami i sugestywnymi ruchami ciał roztaczają przed widzami wizje kolejnych zdarzeń. W głowach odbiorców (a na pewno w mojej) pojawiają się obrazy galopujących koni, pięknych dziewic, strasznych potworów i dzielnych rycerzy. A wszystko to zespół pokazuje praktycznie bez rekwizytów, multimedialnych projekcji, czy innych zmyślnych zdobyczy techniki.

Nie muszę zapewne dodawać, że spektakl był "3D" i nawet nie trzeba było zakładać żadnych okularów. Mimo "3D" Merlin to przedstawienie oparte na oldskulowej formule, która może sprawdzić się nawet w szczerym polu. To ogromny atut.
Jedyne czego ta sztuka wymaga to skupienia uwagi i wczucia się w rytm opowieści. Kiedy widz zostaje wciągnięty w opowiadaną historię, na dobre doświadcza niebywałej przyjemności. Może delektować się w tej sztuce każdym gestem, każdą kwestią, praktycznie każdą chwilą trwania. Nie dziwię się, że spektakl ten był wystawiany praktycznie przez 11 lat.

Po tej laurce wysmarowanej powyżej trzeba zauważyć także niebagatelną rolę zespołu teatralnego. Moją uwagę przykuła fenomenalna Agnieszka Warchulska. Jako żona króla Artura -Ginewra była bardzo przekonująca. Stworzyła postać zupełnie inną, niż w sztuce Absolwent, gdzie grała dojrzałą, pewna siebie Panią Robinson. Aktorka po raz kolejny zyskała duże uznanie w moich oczach i zamierzam na nią polować. Znaczy na sztuki, w których gra, a nie na samą aktorkę...bo to byłby stalking, który jest karalny (i bardzo dobrze) od jakiegoś czasu.

Urzekła mnie również Anna Gajewska. Jej postać Viviany, która jest taką trochę Kasandrą w tej sztuce jest trochę smutna, trochę cyniczna, ma wiele twarzy. Anna Gajewska jednocześnie wcieliła się w role ratowanych z opresji dziewic. Te sceny z jej udziałem są zabawne i groteskowe. Ja odebrałam je jako swego rodzaju ironia na stereotypowe opowieści w których to dzielny rycerz ratuje piękną pannę. W tym fragmencie sztuki cały rytuał wyprawy po świętego Grala powtarza każdy z rycerzy, dzięki czemu spektakl zyskuje rytm.

Żeby nie było za słodko pokuszę się jeszcze o porównanie tego dzieła z innymi tworami Tadeusza Słobodzianka. W moim odczuciu na tle innych tekstów Słobodzianka, "Merlin" nie jest treściowo zbyt pojemny. Widać w nim wprawdzie różne odniesienia do okrągłego stołu, do budowania państwa idealnego, jednak jakoś to nie porywa, nie pobudza do refleksji jak chociażby Młody Stalin czy Nasza klasa. Inna sprawa że Merlin powstał jako jedna z pierwszych sztuk Słobodzianka (1992 r), możliwe że dlatego nie jest tak poruszający emocjonalnie. Mimo to uważam, że jest warta uwagi właśnie ze względu na niebywałe środki teatralne, a także interesującą w sumie historię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.