Wczoraj odbyła się polska premiera kontrowersyjnego filmu „Opór” opowiadającego o losach braci Bielskich podczas II wojny światowej. Edward Zwick wykonuje dobrą filmową robotę, niestety, pomija ważne historycznie udowodnione fakty.
W kręconym na Litwie filmie poznajemy czterech żydowskich braci Bielskich; Tuvię, Zusa, Asaela i małoletniego Aarona. Ich rodzina, podobnie jak cała wioska, została wymordowana przez nazistowskich Niemców. Bracia postanawiają schronić się w lesie i przeczekać ciężkie czasy okupacji. Tam wraz z innymi uciekinierami zakładają dobrze funkcjonującą żydowską osadę.
Hollywoodzka produkcja to także przepiękne zdjęcia i wyśmienita muzyka nominowana zresztą do nagrody „Złotego Globa”. Jasna, zielona leśna scenografia czy ponura i ciemna miejska i we wnętrzach budynków, potęgują doznania i z łatwością wprowadzają nas w stan czy to wzruszenia czy radości. Ta gra barw świetne komponuje się z melodią Jamesa Howarda, której dźwięki rozpieszczają uszy widza – świetna robota! Zobacz także:
Artykuły
(133)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.81)
Wiek: 24 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartek Kłoda-Staniecko 26.01.2009 15:54
Marku, wszystko fajnie nie licząc zarzutu, że "Opór" nie trzyma się faktów historycznych. Nie zapominajmy, że to tylko film, w dodatku film z Hollywood a więc jego głównym celem jest dawanie rozrywki widzowi więc twoje zarzuty odnośnie niespójności historycznej to szukanie dziury w całym. "Ostatni Samuraj" czy "300" również naginały, wypaczały czy nawet pomijał pewne fakty historyczne, ale nie były one przecież robione po to by uświadamiać i uczyć widza, ale by bawić. To jest kino sensacyjno-przygodowe (a nie akta IPN;) i nie wymagajmy od niego zgodności historycznej, bo nie ona jest tutaj ważna (celem?).
Ewa Krzysiak 25.01.2009 17:38
"Może lepszym rozwiązaniem byłoby ukazanie ludzi z ich wadami i zaletami a także z cieniami ich biografii – tak, by nikt nie zarzucił nam opowiadania kłamstw. A o takie oskarżyć łatwo, gdy dopowiadamy, dopisujemy czy pokazujemy tylko tą dobrą stronę czyjegoś życia, tworząc idealnych bohaterów".
Otóz to, bo nie ma ludzi idealnych.
Autor usunął profil 25.01.2009 17:29
Andrzeju dzięki za pouczające wyjaśnienia. Jestem pod wrażeniem, to jest rzetelność dziennikarza obywatelskiego! Plus dla Ciebie !
Andrzej Niewierski 25.01.2009 15:57
Za http://amatorkina.pl/?p=376
Wbrew temu, co można obejrzeć w filmie “Defiance” oddział braci Bielskich, w świetle swoich własnych oświadczeń, mimo swej znacznej liczebności, nie prowadził prawie żadnych walk z Niemcami.
Na terenie pobliskiej miejscowości Naliboki, w puszczy gromadzili się rozbitkowie z Czerwonej Armii, tam też chroniła się ludność żydowska. Żydzi utworzyli dwa duże “obozy rodzinne”. Pierwszym zawiadywali bracia Bielscy (Tewje, Asael, Zus i Aron). Schronili się w nim uciekinierzy z Naliboków i pobliskich miejscowości. W 1944 r. liczył on 941 osób, w tym sporo kobiet i dzieci. Tylko 162 osoby były uzbrojone. Obóz drugi, pod dowództwem Simchy Zorina, gromadził uciekinierów z gett. Liczył 562 osoby (w tym 73 uzbrojone) i przez cały okres wojny nie stoczył żadnej znaczącej potyczki z Wehrmachtem.
Głównym zajęciem tego żydowskiego zgrupowania “partyzanckiego” było zdobywanie prowiantu dla swoich grup i partyzantów rosyjskich poprzez napadanie na polskie i białoruskie wsie w ramach tzw. akcji aprowizacyjnych, polegających na rabowaniu z resztek żywności, głodujących w czasie wojny, chłopów.
Ich celu nie stanowiła bezpośrednia walka z Niemcami, najważniejsze było bowiem przeżycie wojny. Obozy były jednak podporządkowane sowieckiemu dowództwu i na jego żądanie musiały każdorazowo wydzielać kontyngent uzbrojonych mężczyzn “na akcje”. Sowieci nie tolerowali na tym terytorium żadnych “obcych” sił, o czym świadczy bezwzględne zwalczanie polskiej partyzantki. Bielskim pozostawili jednak ogromną autonomię, pozwalając im utrzymywać w obozie nawet synagogę.
Niestety okazało się, że w czasie owych akcji owe bojówki odznaczały się szczególną brutalnością nawet na tle, słynących ze swego okrucieństwa, “partyzantów” sowieckich. Fakty te zostały potwierdzone zarówno poprzez relacje świadków jak też raporty Armii Krajowej, donoszące o przypadkach morderstw na bezbronnych chłopach i gwałtach na polskich kobietach.
Film “Defiance” pokazuje walki “partyzantów” Bielskiego z hitlerowcami. W rzeczywistości największą i najsłynniejszą “bitwą”, jaką stoczył w czasie wojny jego oddział, był pogrom polskiej ludności cywilnej w Nalibokach, którego bojówka Bielskich dokonała razem z “partyzantami” sowieckimi 8 maja 1943 r. W czasie tej masakry zginęło ok. 120 bezbronnych osób, w tym kobiety i dzieci.
Zdecydowana większość ludzi oglądających emitowany na całym świecie film “Defiance” nie zna podstawowych faktów z historii Polski. Tym bardziej nie może wiedzieć o tym, jakich czynów dopuszczał się oddział.Są przekonani, że to, co oglądają na ekranie to prawda i z niej będą uczyć się wojennej historii Polski. Ponieważ od lat także w Polsce nie dba się o pamięć historyczną i praktycznie nie prezentuje się filmów, ukazujących wojenne losy naszego narodu, na podstawie hollywoodzkiej superprodukcji “Defiance” będą wychowywać się również całe pokolenia młodych Polaków.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1562)