Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34593 miejsce

Męski striptiz "za murami" sanktuarium w Licheniu

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-03-17 17:51

Niedziela 8 marca. Na zegarze kilkanaście minut po 20. Impreza z okazji Dnia Kobiet w hotelu Magda w Licheniu, tylko dla pań, rozkręca się na dobre. Scenę w hotelowej restauracji spowija gęsty dym..

Sceniczne braki chłopcy z Army of Lovers nadrabiają butą / Fot. Izabela KolasińskaPrzy dźwiękach ogłuszającej muzyki, w blasku kolorowych reflektorów i laserów do sali wkracza trzech rosłych facetów. Garnitury, kapelusze, muszki, laski z gałkami. Jak w rewii na Broadwayu. Muzyka przyspiesza. Po chwili marynarki lądują na krzesłach, a kilkadziesiąt par damskich oczu wpatruje się w nagie, opalone torsy i wytatuowane barki, opięte namiastkami ubrania- kołnierzykami, mankietami i szelkami.

Dłonie zamiast listków figowych


Chłopcy z Army of Lovers, łódzkiej grupy chippendalesów, ruszają między stoliki. Sceniczne braki nadrabiają miną. Włosy na żel. Zadziorne spojrzenia. Rosły brunet podbiega do naszego stolika i taranuje obiektyw wymierzonego w niego aparatu. Prowokacyjnie patrzy z góry i wyginając się jak wąż, tylko czeka, by go dotknąć. Nikt nie reaguje. Krąży dalej w poszukiwaniu zdobyczy. Młode dziewczyny z sąsiedniego stolika klaszczą i piszczą. Co odważniejsze głaszczą chłopaków po obnażonych ciałach. Tancerze wracają na scenę, lekko zsuwają spodnie i wypinają w stronę publiczności pupy w czarnych stringach. Temperatura rośnie. Ale to dopiero początek popisów chippendalesów. Wszystkie według jednego schematu. Zmieniają się tylko stroje: habit mnicha, galowy mundur oficera marynarki, polówka komandosa, czarne uniformy amerykańskich policjantów.

W kolejnych, solowych numerach "żołnierze armii kochanków" poczynają sobie coraz śmielej. Wyciągają na scenę upatrzone dziewczyny i w kłębach kolorowego dymu zrzucają przed nimi wszystko - łącznie ze skąpymi stringami, zostawiając sobie do okrycia bioder... amerykańską flagę! Podochocone kobiety smarują ich torsy i pośladki kremem. Ich koleżanki dodają im animuszu głośnymi pohukiwaniami, błyskają flesze. W ogólnym amoku nawet amerykańska flaga ląduje na podłodze. W roli figowego listka.. damskie dłonie.

Cały tekst przeczytasz w serwisie Polskatimes.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No to ja już wiem czemu te wszystkie babcie do Lichenia tak chętnie jeżdżą po kilka razy w roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.