Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1642 miejsce

Metafizyka plamy w Galerii Krypta u Pijarów w Krakowie

Przy okazji kreowania nowego istnieje także niebezpieczeństwo destrukcji. Paradoksalnie destrukcja także może coś stworzyć – chociażby cień, plamę na spalonej ziemi.

malarstwo Eriki Seywald / Fot. mat. organizatora Od 28 września w Galerii Krypta u Pijarów w Krakowie można obejrzeć wystawę malarstwa austriackiej artystki Erici Seywald. Głównym elementem koncepcji twórczej Seywald jest zabawa kształtem i barwą.
Kształty przybierają formę plam, konturów, zarysów, które raczej sugerują niż oznajmiają treść. Kolor zmienia się w budulec, w klocki i elementy wszelkich układanek, jakie przedstawia nam wiedeńska artystka. Obrazy Seywald, zatem stanowią swego rodzaju zapis kreatywnej wyobraźni. Motywem przewodnim, spinającym obrazy jest wizerunek ludzkiej twarzy. Twarze są elementem kompozycji, ale ich ukazanie ma także na celu złączenie owych puzzli-cech fizycznych i metafizycznych w logiczną całość.malarstwo Eriki Seywald / Fot. mat. organizatora

Jest to w zasadzie jeden, łatwo dostępny dla oka odbiorcy antropomorficzny element wśród mnogości linii i punktów. Jednak obrazy artystki nie są tylko i wyłącznie wariacją na tematy geometryczne. W jej twórczości głębię ukazują zestawienia skojarzeń, często bardzo przeciwstawnych. Mamy, więc realność i pozór, elementy pierwotne i skomplikowane. Chaos kompozycji jest pozorny, przemyślany, z którego coś powstaje, jednoczy formę i treść. Jest to zapis jakby wyjęty z pradawnych kultur - grot Lascaux czy antycznych fresków w Pompejach. Oczywiście brak tu dosłowności, jest za to element snu i sennych marzeń czy wizji, które są nieustannym motorem twórczej egzystencji malarki.
malarstwo Eriki Seywald / Fot. mat. organizatora Powstanie obrazu z chaosu sennych wyobrażeń ma zatem coś z kreacji stwórczej, ale też destrukcji ludzkiego wymiaru postrzegania.
Snu nie można ogarnąć, zbadać i zakwalifikować. Jest to tajemnicza i bardzo osobista część naszego życia. Ale warto jest uchwycić jego istotę w sztuce.
I ta zręczność Erice Seywald udała się wyśmienicie. Przy okazji kreowania nowego istnieje także niebezpieczeństwo destrukcji.
Paradoksalnie destrukcja także może coś stworzyć -chociażby cień, plamę na spalonej ziemi. Wystawa potrwa do 13 października

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.