Facebook Google+ Twitter

Metallica - klasycy metalu ciągle na topie

Pomimo zmian jakie zachodzą na światowej scenie muzycznej, Metallica wciąż zaskakuje, potrafi dopasować się do panujących trendów, zachowując jednocześnie swoje charakterystyczne brzmienie i niezaprzeczalnie jest już klasykiem.

 / Fot. http://www.freewebs.com/d4wg/metallica.jpgThrash metal jest gatunkiem muzyki, z którym dotychczas miałam niewiele wspólnego. Bardziej kojarzył mi się stereotypowo - z dziczą, alkoholem, hałasem czy mężczyznami w długich włosach, którzy podczas koncertów roztrzaskują w drobny mak swoje wysłużone gitary. Pomimo tak ukształtowanego obrazu i skromnej wiedzy na ten temat, od zawsze wiedziałam, czym jest Metallica. Nie można mnie zaliczyć do fanów, niemniej - któż nie zna takich kawałków jak: „Whiskey in the jar”, „One”, „Unforgiven”, „I dissapear” czy wreszcie słynne „Nothing else matters”? Sięgając głębiej pamięcią, zdałam sobie sprawę, że od lat, gdzieś pomiędzy rytmicznymi i melodyjnymi piosenkami w radio, pobrzmiewał dźwięk gitary Kirka Hammetta i chropowaty głos Jamesa Hetfielda. Idąc dalej tym tropem, sięgnęłam do historii powstania Metalliki oraz po biografie jej członków, aby wreszcie odrzucić stereotypy związane z metalem, a poznać prawdziwe ciężkie brzmienia.

Lars Ulrich - perkusista grupy. / Fot. PAP/EPA/GEORG HOCHMUTHOdnalezienie się we wszystkich podgatunkach ciężkiej muzyki jest trudnym zadaniem, gdyż jedne powstają z drugich, a w rzeczywistości wszystkie wzajemnie się przenikają. Niewątpliwie jednak, duży wpływ na metal miały trzy nieco lżejsze odmiany grania. Hard rock - jako gatunek, z którego metal bezpośrednio wyewoluował (i jego ważniejsi przedstawiciele: Led Zeppelin, Deep Purple, AC/DC, Scorpions); punk rock, z którego przejął pewną dozę muzycznej agresji, oraz rock progresywny (i legendarni Pink Floyd), dzięki któremu muzycy metalowi zaczerpnęli rozbudowane formy, rozmach oraz patos. Jednym z podgatunków metalu jest heavy metal, którego charakterystyczną cechą są utwory grane w średnich i szybkich tempach, z ostro brzmiącymi gitarami, dudniącym basem, hałaśliwą perkusją oraz wysokimi, melodyjnymi partiami wokalnymi. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, w wyniku połączenia elementów heavy metalu oraz punk rocka, powstał kolejny podgatunek - thrash. Utwory z tego nurtu w jeszcze większym stopniu opierały się na pracy gitar, wyraźnie tutaj ostrzejszych, samo tempo kompozycji było zdecydowanie szybsze, wokale bardziej drapieżne, niższe i mniej melodyjne.

W tym właśnie miejscu zaczyna się zarówno historia Metalliki, jak i historia thrash metalu. Kiedy w 1980 r. James Hetfield za sprawą ogłoszenia prasowego poznał perkusistę Larsa Ulricha, nikt nie spodziewał się, że z planów założenia bandu, grającego muzykę na styl NWOBHM (New Wave of British Heavy Metal), zrodzi się zespół, który stworzy nowy nurt. Pierwszym problemem na drodze do kariery, miało okazać się wymyślenie chwytliwej, ale zarazem sensownej nazwy. Przypadek chciał, że znajomy Larsa, Ron Quintana, rozpoczynał właśnie wydawanie magazynu muzycznego. Zastanawiał się nad dwoma nazwami - Metallica i Metal Mania. Lars poproszony o pomoc w wyborze, szybko zaproponował Ronowi drugą nazwę, pierwszą pozostawiając dla swojego zespołu. Kolejne dwa lata zajęły założycielom Metalliki poszukiwania odpowiedniego składu muzyków. Zanim do tego doszło, w niepełnym składzie nagrywali kolejne dema, robili covery europejskich utworów, zaskarbiając sobie sympatię każdej publiczności, przed którą grali. Wreszcie w 1982 r. do zespołu dołączył gitarzysta Kirk Hammett, a rok później basista Cliff Burton. W 1983 r. Metallica nagrała w tym składzie pierwszy, studyjny album „Kill ’Em All”.

Producentem płyty był Paul Curcio, ale nad całym projektem czuwał też Jon Zazula - szef wytwórni Megaforce. Zespół miał nie lada problem, ponieważ nikt nie mógł zrozumieć, co dokładnie muzycy chcą nagrać. Thrash metal był wtedy czymś nieznanym, całkiem nowym; czymś, co wtedy rozumieli tylko jego twórcy - Metallica. Co więcej, byli i tacy, którzy twierdzili, że nie ma potrzeby nagrywania thrashu, bo nie przypadnie do gustu słuchaczom i cała praca włożona w nagranie płyty spełznie na niczym. Na szczęście dla fanów i na złość krytykom, w lipcu 1983 r. wytwórnia Megaforce wydała w Stanach Zjednoczonych debiutancki album Metalliki: „Kill 'Em All” (w Europie płyta ukazała się nakładem firm Music For Nations i Roadrunner). Pięćdziesiąt minut muzyki, która zaszokowała świat i spowodowała narodziny thrashu. We wrześniu tego samego roku, Metallica wyruszyła w pierwszą trasę koncertową, pod hasłem ‘Kill 'Em All For One’, a zespołowi towarzyszyła brytyjska grupa Raven.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.