Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163392 miejsce

Metallica powraca z "Death Magnetic"

Jutro do sklepów trafi najnowszy album Metalliki - "Death Magnetic". Do tej pory zbiera on same pozytywne recenzje. Czy okaże się lepszy od ostatnich płyt?

Okładka nowej płyty zespołu Metallica „Death Magnetic”. / Fot. www.metallica.comWokół premiery albumu zrobiło się wiele zamieszania. Najpierw Francuzi pomylili datę i zaczęli sprzedawać album „Death Magnetic” już 2 września. Także jeden z angielskich sklepów posiepieszył się nieco. Wystawił na półki nowe wydawnictwo, właśnie dziś.

„Death Magnetic” to dziewiąty album studyjny amerykańskiego heavymetalowego zespołu. Jak do tej pory zbiera on niemal same dobre opinie. Pomimo, że na okładce znajduje się trumna, nowa płyta traktowana jest niemal jako akt odrodzenia zespołu i powrót do czasów dawnej świetności. Utwory na krążku są szybkie, energiczne i mocne. Nowym producentem został Rick Rubin, który czuwał też nad kręceniem teledysku do pierwszej piosenki promującej album - "Memento" "The Day That Never Comes".

James Hetfield, gitarzysta i wokalista Metalliki powiedział w wywiadzie dla MTV: - To właśnie piękno pisania mętnych, ale i potężnych tekstów, które ktoś, na przykład reżyser, może interpretować na swój sposób. Motyw przewodni tego teledysku to ludzki element przebaczenia, gdy ktoś cię zranił, czujesz do niego pretensję, a w innej sytuacji, gdy możesz się odegrać, porzucasz chęć zemsty.

Klip "The Day That Never Comes" nakręcony został na przedmieściach Los Angeles, a jego reżyserem jest Duńczyk Thomas Vinterberg. Teledysk miał swoja premierę 1 września.

James Hetfield / Fot. PolskapressePraca nad płytą rozpoczęła się pod koniec 2005 roku. Wtedy na stronie zespołu pojawiło się video oraz zdjęcia, które potwierdziły nieoficjalne informacje o nagrywaniu płyty. Początki materiału nagrywane już jednak były podczas trasy „Madly in anger with you world tour”, gdzie przed każdym koncertem członkowie Metalliki urządzali sobie jam session, z czego powstało kilkadziesiąt godzin materiału.

Na koncercie w czerwcu 2006 roku w Berlinie, Metallica zagrała po raz pierwszy utwór z nowej płyty. Nadała mu roboczy tytuł The New Song. Utwór wywołał jednak mieszane uczucia wśród fanów. Metallica jeszcze raz zaprezentowała krytykom kilka swoich utworów w czerwcu tego roku. Spotkały sie one z entuzjastycznymi recenzjami.

CZYTAJ TEŻ: Metallica walczy o życie Adama Widełki
28 maja kierunek był tylko jeden - Chorzów Patrycji Cychner
Panowie w rurkach, czyli subiektywna opowiastka koncertowa Klary Maj

„Death Magnetic”
1. That Was Just Your Life
2. The End Of The Line
3. Broken, Beat & Scarred
4. The Day That Never Comes
5. All Nightmare Long
6. Cyanide
7. The Unforgiven III
8. The Judas Kiss
9. Suicide & Redemption
10. My Apocalypse

Posłuchaj także: Cyanide

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Siłą rzeczy trudno, nie tylko takim zespołom jak Metallica, zmierzyć się ze swoją legendą. Wątpię by kiedyś nagrali album równie dobry jak tak bywało ponad 20 lat temu. Ale to nie tylko kwestia samych utowrów, ale całego klimatu, czasów w których się ukazywały itp. Czasy się zmieniają i Metallica wraz z nimi. Osobiście uważam, że Death Magnetic jest najciekawszym albumem wydanym przez czwórkę z SF (właściwie trójkę z SF plus Robert) w ciągu ostatnich 16 lat. Co mnie osobiście cieszy, to znacznie lepszy wokal niż ostatnimi latami, powrót do grania solówek i zmiany tempa gry - czyli to co charakterystyczne dla Metalliki. Ja się nie zawiadołem na tej płycie. Teraz panowie do Polski i do Niemiec :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ mnie The Day That Never Comes jakoś nie zachwyciło, ale mam nadzieję, że cała płyta będzie świetna :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla mnie to nawet Load nie byla za rewelacyjna,ale tekst ok +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przesłuchałem już kawałki z nowej płyty i co tu dużo mówić nie jest to jakaś rewelacja :). Troszkę panom z metallici brakuje już pomysłu na granie a szkoda. Choć z drugiej strony płyta się wydaje lepsza od poprzedniej st.anger to mimo wszystko czegoś brakuje. Może jeszcze za mało się tego materiału osłuchałem i trzeba go mocniej przetrawić. Niewiem. Dla mnie osobiście płyta Load była ostatnią dobrą płytą zespołu a potem niestety równia pochyła. A st.anger to już pobił szczyt :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.