Facebook Google+ Twitter

Metro chce zamontować guzki dla niewidomych. Kto zdoła je wykonać?

Pierwszy przetarg na ostrzegawcze guzki w metrze, które mają pomóc niewidomym rozpoznać krawędź peronu, nie powiódł się. Nic też nie wskazuje na to, by zabezpieczenia miały zostać zamontowane w najbliższym czasie. Miejska spółka postawiła niemożliwe do spełnienia warunki.

Warszawskie metro - zdjęcie ilustracyjne. / Fot. adamon, gnu 1.2Filip Zagończyk, niewidomy student w 2008 r. wpadł pod wagon metra na stacji centrum. W wypadku stracił jedną nogę, a rehabilitacja trwa do dzisiaj. Bardzo możliwe, że Filip nie wyczuł laską krawędzi peronu. Dwa lata później w rocznicę tego wypadku, niewidomi urządzili konferencję prasową pod stacją Metro Centrum. Są sfrustrowani bezczynnością Metra w tej sprawie, które ciągle przekłada kwestię odpowiedniego oznakowania peronów dla niepełnosprawnych.

Sprawa nie należy do łatwych, jak komentuje Filip Zagończyk, dla "Gazety Wyborczej". "Sierpień jest nierealny, ale nic nie stało na przeszkodzie, by wcześniej zabrać się za montaż guzków. Metro twierdziło, że to niemożliwe, bo brakuje odpowiednich przepisów. Nadal ich nie ma, ale w Metrze doszli do wniosku, że jednak się da."

Pas ostrzegawczy dla niewidomych - zdjęcie ilustracyjne. / Fot. ivor, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Blind_lane.jpgPrzed miesiącem Metro ogłosiło przetarg na oznakowanie peronów. Guzki, które miały pomóc w wyczuciu krawędzi peronu niewidomym, miały pojawić się od sierpnia. Metro entuzjastycznie podchodzi do sprawy, natomiast zainteresowani sprawą wykonawcy, są dosyć sceptyczni. Guzków miałoby być zainstalowanych około 900 tys. na 23 stacjach metra, oprócz tego potrzebne są również dwa żółte pasy ostrzegawcze.

Metro nas truje!

W dni powszednie robotnicy mogliby pracować od 1 do 4 nad ranem, zaś w weekend mogliby zamknąć jedną stację metra. Sam czas schnięcia takiej wypustki trwa od czterech do sześciu godzin, a przed montażem trzeba zdjąć z krawędzi peronów kilka granitowych płyt, więc nawet przy takich możliwościach, wykonanie guzków jest niemożliwe w wyznaczonym przez Metro terminie - do 31 sierpnia. Poza tym, firmy wykonawcze obawiają się załatwiania wielu formalności w urzędach, co może długo potrwać.

Jedyna firma - C4, która zgłosiła się na przetarg, za wykonanie pracy chciała 5,2 mln zł, o 400 tys. więcej niż zakładał kosztorys. Firma C4 nie wywiązała się z zobwiązań w terminie, w związku z tym przetarg uznano za nieważny. Metro ogłosiło też kolejny przetarg, którego otwarcie zapowiedziano 8 kwietnia, nie zmieniając jednak terminu wykonania robót. Guzki udało się zamontować na niektórych peronach Dworca Centralnego, ale tam robotnicy pracowali przez kilka miesięcy na zamkniętej części dworca.

Źródło:
"Gazeta Wyborcza" z 7 kwietnia 2011 r.


[b]Nie czekaj, zgłoś się! Trwa konkurs Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Gdyby metro miało zapłacić za wypadek według stawek z USA, to takie guziki w tydzień czasu by się pojawiły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

lol. rozumiałbym problem z guzikami, gdyby metro miało 100 lat i wymagało modernizacji, ale na Miłość Boską! ta jedna linia dopiero co została zbudowana. XXI wiek był już dawno. urzędnicy, którzy dopuścili do budowy takiego bubla powinni dziś zębami wygryzać te guziki pod policyjnym nadzorem w czasie gdy metro jest zakmnięte, a dopóki by ich nie wygryźli powinni sami się tam położyć i stanowić próg ostrzegawczy dla niewidomych. wreszcie do czegoś by się ta banda kretynów przydała. paranoja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.