Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5036 miejsce

Metro nie jeździ normalnie. Szkoda, że władze "zapomniały" o tym poinformować

Dziś rano tysiące warszawiaków, i mnie przy okazji, czekała niemiła niespodzianka. Spóźniłam się do pracy 30 minut i winę za to ponosi ZTM. Metro kursuje wahadłowo, wyłącznie na odcinkach "Młociny - Ratusz Arsenał" oraz "Politechnika - Kabaty", a nikt o tym nie poinformował.

Sonda

Czy przez dzisiejsze utrudnienia spóźniłeś się do pracy/na uczelnię?

 / Fot. PAP/Rafał GuzTrwają prace przy budowie drugiej linii metra. Nie zwracamy już uwagi na różne utrudnienia, z którymi musimy się borykać w Warszawie, bo przyświeca nam myśl, że za kilka lat podróżowanie po stolicy będzie należało do przyjemności. Dziś tak nie było.

Od piątku 10 maja do niedzieli 12 maja metro miało kursować wahadłowo: od Młocin do stacji Ratusz Arsenał i od Politechniki do stacji końcowej, Kabaty. Nikt jednak nie informował, że taki stan rzeczy może utrzymać się do poniedziałku.

O godz. 6.10 na Młocinach moje zaniepokojenie wzbudził plakat, informujący o utrudnieniach weekendowych, na którym ktoś zielonym flamastrem dopisał "13 maja". Nie zdążyłam jednak się temu przyjrzeć, bo metro już odjeżdżało. Wskoczyłam w ostatniej chwili do wagonu, zajęłam miejsce i czekałam na komunikat. Przez kolejne trzy stacje jednak się nie pojawił. Na Słodowcu doszłam do wniosku, że ktoś zrobił żart, dopisując tę datę i spokojnie wyjęłam książkę. Nie naczytałam się długo - pociąg stanął na stacji Ratusz Arsenał i dalej nie ruszył. Dopiero wtedy w metrze rozległy się komunikaty: "Stacja końcowa". Nie było żadnej dodatkowej informacji, nie było wyjaśnienia, dlaczego metro dalej nie jedzie. O tym, że tej sytuacji nie można było się spodziewać, świadczy fakt, że na stacji Ratusz Arsenał czekał tłum, który chciał się przemieścić w stronę Kabat. Ludzie ze zdziwieniem spoglądali na masę, wylewającą się z pociągu i jedni drugich pytali, co się dzieje.

W weekend kursowała komunikacja zastępcza, tramwaje 74 i 75. Można było się zatem domyślić, że tak jest dalej. Na placu Bankowym jednak zrobił się korek tramwajowy. Tłum kłębił się na przystankach, telefony nerwowo dzwoniły. Każdy informował kolegów z pracy, przełożonych, bliskich o utrudnieniach. Dostałam się do tramwaju linii 4, w Centrum przeskoczyłam do 74. O godz. 6.57 byłam na Politechnice. Tam stała policja i kłębił się kolejny tłum. Dopiero o tej porze w metrze pojawiły się komunikaty, informujące, że metro jeździ dziś wahadłowo.

W redakcji sprawdziłam - na stronie ZTM, na żółtym pasku, widnieje aktualizacja o przedłużeniu utrudnień:

Z powodu niedotrzymania terminu wykonania prac prowadzonych w dn. 11-12 maja przy budowie odcinka centralnego IIZdjęcie ilustracyjne / Fot. Mateusz Włodarczyk, CC 2.5 linii metra, wyłączenie ruchu na odcinku RATUSZ-ARSENAŁ - POLITECHNIKA zostaje utrzymane do dnia 13 maja, do końca kursowania. Stacje metra ŚWIĘTOKRZYSKA i CENTRUM pozostają zamknięte.

Takie informacje powinny pojawić się w metrze i na ztm.waw.pl już w niedzielę. Nikt jednak nie uprzedził, że prace mogą się przedłużyć. Gdyby tak było, ja i zapewne wiele innych osób, wybrałabym się do pracy dużo wcześniej. Brak informacji jest dla mnie brakiem szacunków na mieszkańców miasta. Mogę się jedynie cieszyć, że jeżdżę do pracy tak rano - o godz. 9 w metrze będzie jeszcze gorzej. Już współczuję pasażerom.

O zmianach w metrze czytaj też w serwisie warszawa.naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Cała ta budowa II linii metra Metra to co najmniej niedoróbka. Wykonywanie tuneli, wierceń i wykopów bez żadnych badań gruntu. Pierwszy raz jak o tym przeczytałem to nie mogłem uwierzyć własnym oczom...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, gdybyśmy robili relację na żywo z powrotu warszawiaków z pracy, mogłoby skończyć się referendum nad odwołaniem prezydent miasta. 50 min. z Domaniewskiej do stacji Politechnika - szał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest już wyjaśnienie podobno beton był za twardy, ziemia za bardzo ubita i tarcza miała problemy z przebiciem się.
Pytanie retoryczne: - czy naprawdę nie można było najpierw wykonać pomiarów gruntu i sprawdzić jakości betonu tylko od razu puszczać tarczę tak na "hurra"?
Im dłużej to metro jest budowane tym lepiej widać ignorancję władz Warszawy z "panią Waletz" na czele...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mirko, informacje dotyczyły wyłącznie weekendu :-) O poniedziałku nie było mowy. Dopiero dziś rano, po fakcie, pojawiły się takie komunikaty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale przecież informacja o tym była. Widziałam ogłoszenia w środkach transportu przed całą sprawą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

HGW!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na placu Bankowym podobno pojawił się informator ZTM-u. No cóż, lepiej późno niż wcale...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potwierdzam. Dziś jazda metrem to prawdziwy koszmar. Zero informacji! W wagonach ciaśniej niż zwykle, na stacji Ratusz nie da się wyjść z wagonu, tramwaje zapchane ( bo do linii autobusowych zastępczych jest kawałek drogi), tak że drzwi motorniczy zamknąć nie może. Jedyna rada - to unikać metra, o ile się da.

I może ktoś by wreszcie naprawił windę na Młocinach, bo juz tak przez pół roku w każdym tygodniu więcej nie działa niż działa. Kompletny brak dbania o osoby niepełnosprawne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.