Pozycja materiału w rankingach:
Pod koniec XX wieku nie wiedzieć czemu wampiry stały się ikoną pop kultury. Idealny kandydat na męża wampir, na kochanka wampir a może demon, a na przyjaciela .. wilkołak. O tempora o mores, można by powtórzyć za Cyceronem.
zachodnioeuropejskiej przeniknął wraz z mamkami i nianiami zasilanymi przez szeregi słowiańskich niewolnic i dwórek. Wampir istota nieśmiertelna żywiąca się ludzką krwią mająca zdolności paranormalne, takie jak: genialna regeneracja, czytanie w myślach, jasnowidzenie, lewitacja czy telekineza. Słowiański sługa diabła pod koniec XIX wieku doczekuje się swoistej "legendy" dzięki powieści Brama Stokera "Dracula". Epokę literacką wcześniej wampir symbolizuje romantyczny i dekadencki tryb życia, patrz "Narzeczona z Koryntu" Goethego. W wieku XX wraz z rozwojem kinematografii obserwujemy rozwój tej postaci od ohydnego nocnego koszmaru po obiekt miłosnych westchnień i seksualnych fascynacji.
przyjrzymy się z bliska okazuje się, że nie jest to takie proste. Ilość kobiet (dorosłe, inteligentne, wykształcone, samodzielne) mających zupełnego hopla na punkcie „Zmierzchu” jest można by rzecz zastraszająca. Dlaczego uwodzi nas, bo ja też się do tej kategorii zaliczam, historia nastolatki zakochanej w wampirze, której najlepszym przyjacielem jest wilkołak? Dlaczego gdy słyszymy od Edwarda (ów wampir), że Bella (owa śmiertelniczka) jest „my own, personal brand of heroine” mamy przyśpieszony puls i wypieki? Z jednej strony moje racjonalne "Ja" widzi wszelkie niedoskonałości książki napisanej na poziomie wątpliwie literackim. Z drugiej moje sentymentalne "Ja", chichocze jak głupie w scenie "namiotowej" (ktoś kto czytał wie o co mi chodzi, a kogo razi ta cała zmierzchomania, lepiej żeby nie wiedział). Zobacz także:
Artykuły
(263)
Galerie
(50)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska
O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Szafranowicz 21.10.2010 14:46
Panie Robercie, osikowy kołek budzi pewne wątpliwości. Nie występuje w każdej kulturze, która potwierdza "znajomość" tematu wampiryzmu. Jako antropologa kultury interesuje mnie połączenie dawnych wierzeń i ich zmiana w zglobalizowanym świecie oraz znaczny wpływ na pop kulturę.
Jeśli chodzi zaś o genezę wampiryzmu to proponuję zapoznać się z tematem http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/7160_porfiria_wampiryzm_stosowany.html, hipoteza którą w latach 80tych XXw postawił David Dolphin jest nie potwierdzona naukowo ale już istnieje wśród badaczy kulturowych jako pewna możliwość. Porfirię z wampirami łączą objawy np. unikanie światła, bezsenność, nocny tryb życia, na skutek choroby dziąseł wysunięcie zębów. Choroba ta występuje od dawien dawna więc jest możliwość, że ona stała się zaczątkiem legendy wampirów. Do tego dodano kilka innych postaci i tematów poruszanych w naszych komentarzach i .... obraz wampira jak żywy:)
Ratomir Wilkowski 21.10.2010 08:55
PS. Jeszcze jedno...
>> Etymologia słowa "wampir" wywodzi sie z języka prasłowiańskiego, ale nie pojęcie! Wampir towarzyszy ludziom od bardzo dawna np. pierwowzorem mogła być Empuza.
> Pani Anno - to, że w innych kulturach występowały podobne stwory nie znaczy, że ścisłe pojecie (w tej postaci zdefiniowanego wampira) nie wywodzi się z mit. słowiańskiej ;)
Gdyby wampir POWSZECHNIE "towarzysz ludziom od bardzo dawna", to zapewne spotkalibyśmy się z odrębnym, analogiczną "tymologią słowa 'wampir'" nie "wywodzi się z języka prasłowiańskiego", która zapewne wówczas miałaby znacznie większą szansę przeniknąć do współczesnej popkultury.
Ratomir Wilkowski 21.10.2010 08:51
> Etymologia słowa "wampir" wywodzi sie z języka prasłowiańskiego, ale nie pojęcie! Wampir towarzyszy ludziom od bardzo dawna np. pierwowzorem mogła być Empuza.
Pani Anno - to, że w innych kulturach występowały podobne stwory nie znaczy, że ścisłe pojecie (w tej postaci zdefiniowanego wampira) nie wywodzi się z mit. słowiańskiej ;) Proszę też zwrócić uwagę na pewne wspólne indoeuropejskie korzenie. Inna sprawa, że pewne zagadnienia mitologiczne są wspólne lub podobne także niezależnie od pochodzenia danych kultur. Np. występujące w wielu kulturach smoki.
> Tak przynajmniej uważa Petoia.
Mit. Słowian nie jest jakoś powszechnie znana po za naszym kręgiem kulturalnym (tym bardziej, że nie wiele się na ten temat zachowało źródeł pisanych)... stąd zasadniczo nie dziwi, że praktycznie wcale nie jest zaznaczona jej obecność w publikacji w/w autora (zarówno odnośnie wampirów jak i wilkołaków) - wymagało by to od niego np. osobistego sięgnięcia do przekazów ludowych...
> Co ciekawe gdyby nie chrześcijaństwo, nie byłoby "żywych trupów" albowiem Słowianie mieli zwyczaj całopalenia zwłok.
Zależy w którym okresie i zależy w którym regionie... To, że przeważał obrządek ciałopalny nie znaczy, że nie znano innego. Inhumacja była stosowana na terenach, gdzie przetrwały celtyckie tradycje pogrzebowe (Śląsk, Kujawy, rejon podkrakowski) oraz w przypadku pochówków typu „książęcego” (groby typu Wrocław-Zakrzów). Groby szkieletowe pojawiały się też na terenie zajmowanym przez grupę nidzicką jako skutek wpływów wielbarskich [p. - Czarnecka 1990, s. 18; Godłowski 1981, s. 110-112].
Robert Grzeszczyk 21.10.2010 00:14
Z etnograficznego punktu widzenia najlepszy jest kołek osikowy :).
Nie interesuje mnie fantastyka tego rodzaju, ale wampir z punktu widzenia etnografii. Z dużym zainteresowanie, jak zwykle zresztą, przeczytałem też komentarze Ratomira.
Anna Chmielewska 20.10.2010 17:37
Etymologia słowa "wampir" wywodzi sie z języka prasłowiańskiego, ale nie pojęcie! Wampir towarzyszy ludziom od bardzo dawna np. pierwowzorem mogła być Empuza. Tak przynajmniej uważa Petoia. Co ciekawe gdyby nie chrześcijaństwo, nie byłoby "żywych trupów" albowiem Słowianie mieli zwyczaj całopalenia zwłok.
Ratomir Wilkowski 20.10.2010 15:26
> O ile wiem, wampiury wzięły się od napuchniętych zwłok topielców
Poprawka - z topielców, zgodnie z mitologią słowiańską, powstawały najczęściej inne półdemony - utopce (nie mylić z rzeczywistymi demonami, tzw. Wodnikami).
================
> Wampiry ucieleśniają to co jest modne: młodość, powodzenie, seksapil,
Co do tych trzech przymiotów to chyba ogranicza się pani wyłącznie do wizji wampirów z cyklu Zmierzch... Inna sprawa, że aby epatować wszystkimi wymienionymi przez panią przymiotami wcale nie trzeba być półumarłym...
> taki co odbiera duszę odpada
Napisałem wcześniej o odbieraniu duszy WROGOM... I to w znacznie bardziej spektakularny sposób niż przez wyssanie krwi...
Ewa Szafranowicz 20.10.2010 12:24
Panie Ratomirze, taki co odbiera duszę odpada:(. To o jeden "most" za daleko. Osobiście preferowała bym post-liryczne podejście Mordimera Madderdina lub dramaturgię kordianowskiego wręcz rozdarcia osobowości u Wiedźmina.
Ewa Szafranowicz 20.10.2010 12:07
Ależ panie Mariuszu, szufladkowanie jest owszem bardzo pomocne naszemu mózgowi aby nie oszalał od nadmiaru możliwości do zapamiętania ale czy nie warto czasem pokusić się o małe szaleństwo poszerzenia wiedzy? Sprawdziłam temat o NLP w kwestii ww Sagi i przychylam się do tezy, że jest ona napisana zgodnie z instrukcją podręcznika NLP. Dyskutować będę też z Pana tezą o współczesnych powodach zainteresowania. Jestem mocno przekonana, że to sprawa "medialna". Wampiry ucieleśniają to co jest modne: młodość, powodzenie, seksapil, władzę, majątek i siłę. Ale jako 37 - letnia kura domowa, kompensująca sobie niespełnienie i intelektualność nastolatki mogę się mylić... :)
Mariusz Orłowski 20.10.2010 10:10
O ile wiem, wampiury wzięły się od napuchniętych zwłok topielców, w mitologii słowiańskiej były nabrzmiałe, grube, miały charakterystyczne zasinienia, tzw ręce praczki, skórę schodzącą płatami, itd. Zachód zmienił ich wizerunek, który utrwalił się w filmach, bo Zachód zawsze lubił najbardziej seks (miało to miejsce w XIX wieku, od przemian obyczajowych). Stąd gość chudy, lękający się wody, demon seksu, w agonii po przebiciu kołkiem bo takie objawy widać u zwłok nabrzmiałych topielców. Słowianie to wampiurom dekapitowali głowy i układali je u stóp lub ćwiartowali zwłoki aby nie żyły po śmierci. Co do współczesnych seriali i powieści, podzielam zdanie Ratomira, ich popularność to głównie kwestia reklamy, sławnych aktorów, pięknej scenografii i muzyki, zaś same fabuły są denne, wsteczne, powielają schematy fabularne i nie wnoszą nic oryginalnego ani nawet katharsis. Samo zaś współczesne zainteresowanie wampirami to wynik samotności, zagubienia, niemocy, upadku innych mitów (np. religijnych) oraz klasyczny lęk przed śmiercią czy kompensacyjne fantazje o posiadaniu nadprzyrodzonej siły lub niepohamowanej aktywności seksualnej (mogą o tym swobodnie fantazjować kobiety z zahamowaniami, bo przecież wampiry je opętują, hipnotyzują i uwodzą, więc one same nie ponoszą odpowiedzialności za taki seks). Myślę że - z tych powodów - wampiry uwielbiają głównie nastolatkowie (w okresie buntu), osoby neurotyczne (nie radzące sobie bez fantazjowania i kompensacji) oraz gospodynie domowe (które z racji niespełnienia muszą czytać albo Modlitewnik, albo Harlekiny, albo opowiadania o wampirach).
Ratomir Wilkowski 19.10.2010 19:17
PS. A jak się niektórym panią znudzą wampiry emo tudzież wampiry metroseksualni, niech sięgną choćby do powieści o Elryku z Melniboné link który nie tylko odbiera krew i życie, ale przede wszystkim dusze swoich wrogów... ;}
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)