Minęło 365 dni od naszego ubiegłorocznego święta. Wróciłyśmy do punktu wyjścia. Znów pod progami mieszkań czekają mężczyźni z kwiatami, którzy nawet nie zdają sobie sprawy z faktu, że mit „cichej bezbronnej” się przewartościował.
Wielka BrytaniaZobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.96)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: bocianie igry, czeskie praliny, wiosenne byliny, miejsca, w których nie byli my
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dawid Szulc 11.03.2008 21:36
Witam.
Dla mnie hasło emancypacja kobiet jest mocno przestarzałe, dlaczego? a to dlatego, że to czasy i kultura przynosiły ograniczenia (one też ograniczenia znosiły), to co kiedyś było chore (ograniczenia dla Kobiet) teraz dało im - nie powiem prawa, bo to poniżające stwierdzenie - możliwość szerszego poznania siebie i świata z nowej perspektywy. Kobiety dostały wolność, o której kiedyś nawet nie marzyły, bo tak zostały wychowane przez swe matki. To zmiany kulturalno-społeczne przyniosły nam zmiany mentalnościowe, które nie we wszystkich kręgach są mile widziane ale postępuję. Tak czasem analizuję, skoro jest emancypacja Kobiet to dlaczego ja nosze worki z cementem i dźwigam ciężkie pudła, a to dlatego, że w przyrodzie jest podział zadań i obowiązków a emancypacja nie ma na to wpływu. Tu liczy się nasze przystosowanie społeczno-kulturalne. W kilku słowach - robimy to co kiedyś nasi pradziadowie i pramatki z jednym wyjątkiem - nie mamy na nic czasu a obowiązków przybywa i tylko wspólna praca i wsparcie pomoże nam i nie omieszkam nazwać tego "emancypacją partnerską", a to dlatego, że część ludzi żyje jeszcze kilka wieków mentalnie do tyłu i myśli że kobieta rodzi i wychowuje a facet zarabia. Ja z tym walczę i wiem, że partnerstwo wiele daje.
2. W świecie to jest wg mnie tak, że jaka moda taka kultura (może trochę za mocno napisane ale uważam, że moda w każdym wydaniu ma wpływ na kształtowanie sie kultury). Ja podziwiam tylko indywidualności, które dzielą się ze światem swoimi przeżyciami, wizjami, najskrytszymi marzeniami. To oni tak naprawdę tworzę cienką otoczkę standardowego świata. Też czasami chcę coś napisać tak dla siebie, tak na przyszłość, ale nigdy nie mam czasu.
Z kolei stereotypu są i będę i to my je wykształciliśmy i my je przenosimy, także nie ma się co spodziewać zmian. W sumie dziwią mnie "Uniwersytety dla Kobiet". Dla mnie to kolejny krok w tył. Jeśli już jest emancypacja (jakoś tak mi się wydaje klatką w klatce) to musi nastąpić integracja społeczeństwa. Jeśli poznamy swoje potrzeby i zamiary, porównamy je można wtedy dokonywać indywidualnych podziałów i kategoryzować w celu pomocy, ale już na starcie nie warto (wiem stereotypy, nie masz dobrze na początku bo jest się innym, tak to chore, ale ludzkie) przypisywać do pudełka z literą K i M, a może lepiej pudełko C (Człowiek) lub O (Osoba).
3. [Mocno wyrwane z kontekstu] "feminizm jako ruch stał się przez te dziesiątki lat bardzo radykalny i wojowniczy w swych metodach" - dla mnie to prowadzi do tego co właśnie jest tylko na górze będę Kobiety a na dole mężczyźni, aktualnie może jest odwrotnie, więc po co? (Zawsze denerwowało mnie słowo przemoc).
Pamięć o wielkich ludziach nigdy nie gaśnie, póki ostatnia osoba na Ziemi o nich nie zapomni, można niszczyć książki, zabraniać oglądać, ale nie można zabronić myśleć i pamiętać od tak.
4. Zgadzam się życie w pojedynkę to "życie tylko po to aby umrzeć". Człowiek to istota stadna, która w ramach przynależności społecznej powinna komunikować się ze sobą i być użyteczna. Nic nie zastąpi uścisku mojej Kobiety, błysku w oku, uśmiechu, jej ciepła i spokoju na twarzy kiedy śpi. Dla takich chwil warto być mężczyzną, a przykre jest tylko to że nie umiemy tego robić na co dzień, zapominam jaki chcę być i jestem jaki jestem.
Podsumowując Kobiety są z Ziemi a Mężczyźni z Ziemi. Jesteśmy równi, ale mamy wady i swoje zadania, mamy marzenia i pasje a przede wszystkim mamy Siebie.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)