Facebook Google+ Twitter

Miał być gwałcicielem, okazał się przystojnym partnerem z allegro

W grudniu na jednym z portali ukazała się dość niecodzienna aukcja. Licytacja partnera na studniówkę zdobyła ponad 50 tys. odsłon. A za jeden wieczór z Valtholem licealistki z Zielonej Góry zapłaciły 53 zł. Jak było?

Większym stresem było wystawić się na aukcję czy pojechać na studniówkę?
Valthol: Podczas wystawiania towarzyszyła mi raczej euforia, niż stres, czy obawy. Każdy nowy dzień życia aukcji to były tysiące obejrzeń i ludzie, którzy z tego powodu zaczęli mnie rozpoznawać. Sam dzień wyjazdu i studniówki przyjąłem bardzo spokojnie - lubię robić szalone i przyjemne rzeczy, a ta bez wątpienia do takich należała. Przy okazji - była to moja pierwsza samotna podróż pociągiem.

Na ile znałeś swoją partnerkę, spotkaliście się wcześniej, telefony, maile? Kim była?
- Mnie załatwiała koleżanka mojej partnerki, także z nią znałem się lepiej, ale z obydwoma dziewczynami wymieniliśmy kilka telefonów i byliśmy w stałym kontakcie na Facebooku. Nie, nie wiedziałem jak wygląda moja partnerka.

Twoje przygotowania do studniówki, dostałeś instrukcje na temat krawata?
- Na początku były pewne plany, żeby dobrać się kolorystycznie, szczególnie, że dziewczyny chodzą do szkoły plastycznej, ale pomysł ucichł i każdy przygotował się indywidualnie. Jak? Jak zawsze - gustownie i elegancko.

Reakcja nauczycieli, kolegów z jej klasy.
- Jeśli chodzi o jej stronę, to wg nauczycielki miałem być gwałcicielem i bandytą, ale wszystko skończyło się pozytywnie. Ludzie ze szkoły? Strasznie mili, nie powiem, moja gwara była istną atrakcją w Zielonej Górze! Towarzystwo miłe, skore do rozmowy. O dziwo nawet panowie okazali się wyjątkowo sympatyczni i impreza z całą ekipą przebiegała wyśmienicie. Moi znajomi raczej potępiali ten pomysł - jak większość moich, zresztą, ale myślę, że było to na tyle ekstrawaganckie, że mogło im się nie podobać.

Studniówka i co dalej?
- Po studniówce chciałem zacząć ogłaszać się jako partner na różnorakie imprezy. Podoba mi się taka forma zawierania znajomości, nie ma w tym nic matrymonialnego - zwykłe miłe spędzenie razem czasu. Mam od kilku dni dziewczynę i zobaczymy jak to będzie. Aukcja odbiła się niemałym echem w mediach. Zainteresowała się nią prasa i telewizja, z czego jest mi bardzo miło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajnie jest, przecież nie oferujesz się jako k... męska tylko jako facet z którym zapewne można pogadać, zatańczyć, czy napić się kawy. Nauczycielki i inni już Tobie wystawili opinię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.