Facebook Google+ Twitter

Miami pozbawione żaru. Wyniki sobotnich spotkań w NBA

Wielki Shaq ciągle bez formy, Miami przegrywa. Faworyci zwyciężają. Dreszczowiec w Memphis.

Koszykarz New Jersey Nets Jason Kidd (L) walczy o piłkę z Allenem Iversonem (C) z Denver Nugget podczas meczu ligi NBA, 27 stycznia. Fot. PAP/EPA/RICK GIASE Zawodnicy Miami Heat przegrali swój trzeci mecz z rzędu, tym razem z Chicago Bulls 97-100. Prowadził ich Ben Gordon, który w tym spotkaniu rzucił aż 34 punkty. Borykający się ze zdrowiem Shaquille O'Neal nie wyszedł na parkiet w meczu z "Bykami". Jego forma pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

Osamotniony Dwayne Wade potrzebował wsparcia, gdyż zespół z Miami przegrywa ostatnio mecz za meczem i jak dotąd ma ujemny bilans zwycięstw w stosunku do porażek. Jedynie dzięki temu, że cała Konferencja Wschodnia składa się ze słabych zespołów, aktualni mistrzowie NBA mają szansę na awans do rozgrywek play-off.

Wart odnotowania, jest jeszcze fakt kontuzji centra Chicago Bulls - Bena Wallace'a, której nabawił się podczas meczu z Miami. Na razie nie wiadomo jak długo będzie musiał pauzować. W każdym razie sytuacja w zespole z "wietrznego miasta" wygląda całkiem inaczej, niż u ich sobotnich rywali. Ci odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu i póki co, dość pewnie zmierzają w kierunku rozgrywek posezonowych.

Do bardzo emocjonującego i dramatycznego meczu doszło w Memphis, gdzie zmierzyli się miejscowi Grizzlies z zespołem Portland Trail Blazers. Zwycięzcę wyłoniła dopiero druga dogrywka i po długim meczu ekpia przyjezdnych wygrała 135-132. Do triumfu zespół z Portland poprowadził Zach Randolph, zdobywając 42 punkty, co jest jego osobistym rekordem. Dodać jednak należy, że potrzebował na to aż 40 rzutów, co jest nowym rekordem drużyny (poprzedni należał do Geoffa Petrie z 1973 roku). Dla pokonanych najwięcej punktów zdobył Mike Miller - 28, zaś Pau Gasol dodał 24 i miał 14 zbiórek.

Vince Carter całkowicie przyćmił duet Carmelo Anthony i Allen Iverson i poprowadził zespół New Jersey Nets do zwycięstwa z Denver Nuggets 112-102, zdobywając 40 punktów. Najciekawszy obecnie duet w NBA, łącznie uzyskał tylko 45 punktów. Carter w ostaniej kwarcie uzyskał, aż 20 punktów przez co nie dał odrobić wyniku graczom z Denver. Allen Iverson podsumował grę skrzydłowego Nets, zdaniem – Po prostu nas zdominował.

W końcu, od czasu przyjścia Iversona do Nuggets, dobry mecz rozegrał J.R. Smith, który wchodząc z ławki rzucił 28 punktów rywalom.

Wyniki sobotnich spotkań:

Atlanta Hawks- Philadlephia 76ers 89:104
Indiana Pacers- Toronto Raptors 102:84
New Orleans Hornets/ Oklahoma City- Utah Jazz 94:83
Memphis Grizzlies- Portland Trail Blazers 132:135 ( po 2 dogrywkach)
Chicago Bulls- Miami Heat 100:97
Dallas Mavericks- Sacramento Kings 106: 104
Denver Nugetts- New Jersey Nets 102:112
Golden State Warriors- Charlotte Bobcats 131:105
Los Angeles Clippers- Minnesota Timberwolves 87:101

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawy artykuł podsumowujący interesującą noc w NBA. Plusik za ciekawostki i nieograniczenie się wyłącznie do suchego podania wyników. Z całą pewnością na Wschodzie nie ma wyłącznie słabych drużyn, ale nie da się ukryć, że Zachód to zupełnie inna historia. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry wybór najważniejszych wydarzeń kolejki. Kilka trafnych uwag.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że na Wschodzie są tylko słabe zespoły. Na pewno nie wszystkie. A sam artykulik uważam za całkiem dobry. Pozdro!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.