Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65278 miejsce

Miasta mundialu - Port Elisabeth

Dla Port Elisabeth mundial będzie okazją do rywalizacji z dużo bardziej znanym Kapsztadem. W obu południowych portach rozegranych zostanie po osiem meczy. Co więc, poza piłką, ma do zaoferowania kibicom "Wietrzne Miasto"?

Stadion w Port Elizabeth / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nelson_Mandela_Stadium_in_Port_Elizabeth.jpgNie trudno zgadnąć, że najbardziej kusząca będzie możliwość obcowania z dziką przyrodą. Port Elisabeth zewsząd otaczają parki narodowe i rezerwaty przyrody. Tereny te wolne są od malarii, co stanowi ogromne udogodnienie dla zwiedzających. Na wyciągnięcie ręki, 30 kilometrów od miasta, znajduje się chociażby rezerwat lwów, Seaview Game & Lion Park. Niedużo dalej, bo tylko 72 kilometry od Port Elisabeth, w Parku Narodowym Słoni Addo mieszka 450 przedstawicieli tego gatunku.

Atrakcji nie zabraknie dla miłośników sportów wodnych. Każdy chętny będzie sobie mógł pożeglować, posurfować czy ponurkować w ciepłych wodach zatoki Algoa Bay. Jednego tylko nie zazdroszczę: wyboru plaży. Bo podobno jedna od drugiej piękniejsza. A swojego miejsca można też poszukać daleko poza miastem. W końcu Port Elisabeth stanowi tylko przystanek na drodze Sunshine Coast, które ciągnie się kilkaset kilometrów od St. Francis Bay aż po East London.

Czy wobec takich atrakcji kibice mogą zapomnieć o głównym celu swojego przyjazdu? Czy Koreańczykom, Grekom, Portugalczykom, Niemcom, Szwajcarom, Anglikom i pozostałym uda dotrzeć się na mecze? Większości pewnie tak, ale strzelam w ciemno, że niektórym zbyt to wszystko może zawrócić w głowie. Będę więc wypatrywać pustych krzesełek na Nelson Mandela Bay Stadium.

 / Fot. Creative CommonsAle uwaga. Niech kibice jednak mają się na baczności. Nawet w „raju na ziemi” czaić może się niebezpieczeństwo. Piękny krajobraz nie zagwarantował jeszcze obywatelom Południowej Afryki powszechnego dobrobytu. Port Elisabeth nie należy do najniebezpieczniejszych miejsc tego kraju, ale jak każde większe miasto posiada swoje dzielnice biedy. A tam, co bardziej sfrustrowani ręce zacierają i czekają na mundial jak na swego rodzaju „zbawienie”. Na jedyną taką w życiu szansę, żeby wzbogacić się na upojonych świętem futbolu, tłumach beztroskich kibiców.

W Kapsztadzie i Port Elisabeth trwają ostatnie przygotowania do wielkiej rywalizacji na południowym brzegu. Miejmy nadzieję, że pod uwagę brane będą głównie poziom emocji i przygotowane przez oba miasta atrakcje, a nie statystyki policyjne.

Czytaj więcej o Mundialu: mundial.ekstraklasa.net

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.