Pozycja materiału w rankingach:
Dla Port Elisabeth mundial będzie okazją do rywalizacji z dużo bardziej znanym Kapsztadem. W obu południowych portach rozegranych zostanie po osiem meczy. Co więc, poza piłką, ma do zaoferowania kibicom "Wietrzne Miasto"?
Nie trudno zgadnąć, że najbardziej kusząca będzie możliwość obcowania z dziką przyrodą. Port Elisabeth zewsząd otaczają parki narodowe i rezerwaty przyrody. Tereny te wolne są od malarii, co stanowi ogromne udogodnienie dla zwiedzających. Na wyciągnięcie ręki, 30 kilometrów od miasta, znajduje się chociażby rezerwat lwów, Seaview Game & Lion Park. Niedużo dalej, bo tylko 72 kilometry od Port Elisabeth, w Parku Narodowym Słoni Addo mieszka 450 przedstawicieli tego gatunku.
Ale uwaga. Niech kibice jednak mają się na baczności. Nawet w „raju na ziemi” czaić może się niebezpieczeństwo. Piękny krajobraz nie zagwarantował jeszcze obywatelom Południowej Afryki powszechnego dobrobytu. Port Elisabeth nie należy do najniebezpieczniejszych miejsc tego kraju, ale jak każde większe miasto posiada swoje dzielnice biedy. A tam, co bardziej sfrustrowani ręce zacierają i czekają na mundial jak na swego rodzaju „zbawienie”. Na jedyną taką w życiu szansę, żeby wzbogacić się na upojonych świętem futbolu, tłumach beztroskich kibiców. Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.07)
Wiek: 27 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1599)