Facebook Google+ Twitter

Miasta Pikardii. Laon

Chciałabym przybliżyć czytelnikom Francję inną niż ta, którą prezentują foldery i przewodniki. Urokliwe miejsca, nie tak modne jak Lazurowe Wybrzeże i nie tak światowe jak Paryż. Wystarczy zjechać z autostrady

Fasada katedry w Laon / Fot. Wikimedia Commons – autor Vassil udostępnia pracę jako własność publiczną.Laon jest stolicą departamentu l'Aisne. Znajduje się przy drodze N2 z Paryża do Brukseli, lub jeśli ktoś woli wygodę, kilkanaście kilometrów od autostrady A26.

Jadąc do Laon rozległą równiną, z dala zobaczymy wysokie wzgórze o bardzo stromych zboczach. Na szczycie pięć wież wczesnogotyckiej katedry przypomina koronę, stąd zyskało nazwę ukoronowanej góry. W pełni zasługuje na to miano, gdyż w X wieku, za Karolingów, było jedną ze stolic Francji. Ufortyfikowane miasto sprawia wrażenie twierdzy nie do zdobycia. Zostaje całkowicie otoczone murami w XI wieku. Duże ich fragmenty zachowały się do dziś. 1350, całe wzgórze jest zabudowane i otoczone murami. Dzisiaj widoczne fortyfikacje zachowały wygląd murów XIV wiecznych pomimo licznych przeróbek. W 580, książę Loup de Champagne, umieścił swoją żonę w murach Laon, aby była bezpieczna. Stąd wiemy, że miasto było już wtedy otoczone murami obronnymi.

Jego historia zaczyna się znacznie wcześniej. Pierwszy ślady osadnictwa w górnym mieście pochodzą z neolitu około 3000 p.n.e. Potem staje się osadą galijską Lugdunum, którą zajęli Rzymianie. Prawdopodobnie istniało tu ufortyfikowane castrum już w I w.p.n.e. Pierwsze ślady chrystianizmu pochodzą z końca V wieku. Święty Remigiusz, który pochodził z tych okolic, podniósł Laon do godności biskupstwa wydzielonego z Reims. W VIII wieku zbudowano tu karolińską świątynię św. Zbawiciela i Maryi, którą poświęcono 6 września 800 roku w obecności Karola Wielkiego. Na początku IX wieku zbudowano rezydencję biskupa i klasztor kanoników na północy i na południu pałac królewski i opactwo św. Jana. Do władzy kościelnej dołącza władza królewska, Laon staje się rezydencją ostatnich Karolingów.

W 991 roku, Hugo Capet, z synem Robertem, przyszłym Robertem II Pobożnym, po trzyletnim oblężeniu uwięził tu Karola Lotaryńskiego, domagającego się korony Francji.

Od końca XI wieku, Laon prężnie się rozwija. Jest ciągle centrum władzy króla i ośrodkiem władzy kościelnej, siedzibą biskupa. Jednakże król jest coraz częściej nieobecny. Coraz częściej dochodzi do konfliktów między władzami kościelnymi i rodzącą się burżuazją wywodzącą się często z lokalnej arystokracji. Dochodzi do walk. Konflikt kończy się przyznaniem miastu dużej autonomii przez Ludwika VI Grubego w 1128. Dużo się buduje i przebudowuje. Powstaje katedra, dzielnica kanonicza i biskupia. Laon jest zarządzane przez przełożonego królewskiego. Staje się ważnym ośrodkiem sądowniczym.

Wichry historii nie omijają Laon. W czasie Wojny Stuletniej, w 1359 roku, Anglicy podpalają opactwo Saint-Vincent palą bogaty księgozbiór. W 1411, miasto sprzyja Armagnac’om. Przechodzi kolejno pod panowaniem Burgundczyków, króla Karola VI w 1414, a w 1418, Laon wpada ponownie w ręce Burgundczyków. W następnym roku Filip Dobry, syn Jana
bez Trwogi, wydaje miasto Anglikom. Odbiera je dopiero Karol VII w 1429 po koronacji.

Podczas wojen religijnych, miasto stanęło po stronie Ligii. Było oblężone. Garnizon hiszpański kapituluje na rzecz Henryka IV w 1594. W tym czasie w mieście stawia się dużo budynków kościelnych i świeckich. Bogate kamieniczki i pałacyki starego miasta i skromniejsze domy na przedmieściu.

W XVI i XVII wieku rozwija się architektura świecka. Prywatne domy są wąskie ale głębokie. Mają wewnętrzne podwórka i kilkupoziomowe piwnice. Niektóre posiadają studnie. W czasie, gdy w całej Francji triumfuje architektura barokowa i ostentacyjny przepych, gust mieszkańców Laon jest zdecydowanie odmienny. W prywatnych domach widać wystudiowaną surowość i ogromne wyrafinowanie. Wirtuozeria rzemieślników przejawia się w dbałości o szczegóły, proporcje i wykończenie drewnianych kominków, stiuków, balustrad, drewnianych schodów i ciemnych boazerii bez ornamentów. Niewiele ocalało z pożogi wojennej. Inne wnętrza zostały zniszczone z powodu ludzkiej głupoty. Jednakże kilka domów, jak ten przy ulicy Saint-Cyr 10, zachowały do dzisiaj subtelną i dyskretną elegancję. Warto zwrócić uwagę na ulice Sérurier, Saint-Jean, Saint-Cyr lub Vinchon, gdyż są prawdziwymi miejskimi muzeami.

W 1831 roku zburzono średniowieczny pałac królewski Ludwika VII i wieżę Filipa Augusta. W tym miejscu powstał ratusz. Wiktor Hugo, który zwiedzał miasto, napisał: "Wszystko jest piękne w Laon. Wszystko. Jednak nigdy, nigdzie nie spotkałem równie głupiej Rady Miasta".
Kiedy zaczęłam poznawać Laon, a ściślej mówiąc górne, historyczne miasto, zastanawiałam się jak oni w tym Średniowieczu budowali… Niezły tu bałagan. Uliczki kręte i tak wąskie, że z trudem mijają się dwie osoby. Przyglądam się kamieniczkom próbując ustalić ich wiek i styl i widzę prawdziwy patchwork… Miasto jest piękne, ale…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Z tego wynika, że rajcy wzięli sobie do serca uwagę Wiktora Hugo. Świetna historia. Utwierdza mnie w przekonaniu, że najwięcej zobaczymy, "trochę w bok od szosy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak się okazuje, rzadziej odwiedzane stare miasta tchną historią; warto poświęcić im
więcej uwagi, ale najlepiej z Krysi przewodnikiem "za pazuchą" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super:) Krysiu, przyjmij ode mnie gratulacje za ten reportaż!! Mam nadzieję, że w tym roku będę mógł skorzystać z Twojej podpowiedzi i odwiedzić Laon.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.