Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175340 miejsce

Miasteczko Romana Giertycha już otwarte

Współautorzy: Katarzyna Karaś

Było już białe miasteczko pielęgniarek, teraz czas na biało-czerwone miasteczko Romana Giertycha. - Zapraszam wszystkich warszawiaków, aby przeciwstawili się zamienianiu Polski na Białoruś. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby takie plany były przygotowywane w klubie PiS-u - oświadczył szef LPR. Namioty mają stać do momentu zwolnienia z aresztu byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka.

Jeden z demonstrantów w miasteczku Romana Giertycha / Fot. Kadr z filmuMiasteczko oficjalnie ruszyło o godz. 16. Do protestującego tłumu wyszli politycy LPR-u i Samoobrony. Płomienne mowy wygłosili m.in. Roman Giertych, Andrzej Lepper i Wojciech Wierzejski. Tłum klaskał i skandował: PiS to komuniści i SB.

Piknik zamiast pikiety

Całe zgromadzenie, mimo górnolotnych słów i poważnych oskarżeń, miało piknikowy charakter. Większość zgromadzonych była w wieku emerytalnym. Szybko zawiązały się mniejsze grupki dyskusyjne. Tematem numer jeden był wzrost Krzysztofa Bosaka (LPR). Wiele pań (zapewne miłośniczek "Tańca z gwiazdami") mocno rozczarowało się gabarytami posła – w rzeczywistości okazał się niższy. Manifestujący chętnie podchodzili do dziennikarzy i opowiadali jak rząd Kaczyńskich doprowadził ich do biedy, a prywatyzacja zabrała im domy. Jedna z pań miała w teczce całą dokumentację, dotyczącą odebrania jej nieruchomości. Chciała ją przedstawić liderowi LPR. Większość osób raczej nie słuchała emocjonujących przemówień. Za to prawie wszyscy przyszli z aparatami fotograficznymi. Podchodzili do członków partii po uścisk dłoni i... pamiątkowe zdjęcie.

Pan z Zalesia, czyli kontrmanifestacja

Była też kontrmanifestacja pana z Zalesia, który specjalnie na tą okazję przygotował transparent z napisem: "Giertych popiera politruka na premiera". Demonstrujący był nie tylko w centrum zainteresowania dziennikarzy, ale również i młodzieżówki LPR. Młodzi politycy skutecznie bronili do niego dostępu. Nie brakowało też głosów, że cała manifestacja nie ma sensu, bo LPR i tak nie wygra wyborów, a całe zgromadzenie to tylko kolejna szopka. Pod Kancelarię przyszły też osoby, które w ten sposób chciały zamanifestować swoje poparcie dla byłego szefa MSWiA.

PiS - podsłuch i szantaż

Choć w czasie naszego pobytu w miasteczku było więcej dziennikarzy niż manifestujących, Wojciech Wierzejski prorokuje, że do wieczora będzie ich dwustu. Na tle trzech namiotów członkowie LPR rozpostarli transparenty z napisami "PiS - podsłuch i szantaż" oraz "PiS - pomówienia i spiski". Roman Giertych zapewniał, że manifestacja jest legalna. Organizatorzy posiadają zgodę władz miasta do 17 października. Protest będzie trwał dłuższy czas. W piątek i sobotę mają przyjechać autokary z całego kraju.

Zobacz film z "otwarcia" miasteczka:



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.08.2007 00:53

AJ będzie co fotografować :D :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Romuś to wielki kretyn i te jego całe miasteczko

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za materiał ;-)chociaż, jak sama przyznałaś - było więcej dziennikarzy niż manifestujących i całe zgromadzenie to kolejna szopka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.