Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > "Miasto ryb", czyli przygody Ałki alkoholiczki

Pozycja materiału w rankingach:

48168 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 41pkt

Oceń:

"Miasto ryb", czyli przygody Ałki alkoholiczki


Życie na Białorusi z pewnością beztroską nowelą nie jest. To ciągła walka o przetrwanie, którą można opisać na wiele sposobów. Natalka Babina, autorka "Miasta ryb", czyni to bez krzty subtelności i delikatności.

Miasto ryb / Fot. Okładka książkiCo w książce piszczy...

Rok 2012, niewielka wieś nad Bugiem - Dobratycze. Czytelnik wnikliwie zapoznaje się z życiem trzech głównych postaci, kobiet: Ałki, jej siostry Uljanki oraz babci Makryni. Pierwsza z nich to narkomanka i alkoholiczka pogrążona w wiecznych zmartwieniach. Po stracie córki odszedł od niej mąż, a wraz z nim jej honor i chęć życia. Śledząc jej losy ma się wrażenie, że bohaterka sama się prosi o złe traktowanie. Bita, wzgardzona, o włos od śmierci, nie potrafi wyciągać wniosków. Uljanka - jej siostra bliźniaczka - dzięki pracy i szacunku do siebie samej jest zupełną odwrotnością Ałki. Brak nałogów, trzeźwy umysł, a także unikanie kłopotów to cechy, dzięki którym można przetrwać w tym trzecim świecie. Babcia Makrynia zaś, to przykład pracowitości, wewnętrznej siły i spokoju. Uznawana za wiedźmę, zostaje otruta we własnym domu. Ten epizod staje się motywem przewodnim powieści, lecz nie to jest dla mnie najistotniejsze...

Język powieści...

Natalka Babina, autorka "Miasta ryb", dziennikarka "Nowej Niwy" – niezależnej gazety białoruskiej, opisuje historię Ałki bez ogródek. Pojawiają się niesmaczne i bulwersujące opisy, jak np. przegnanie czorta, które dokonało się poprzez rzucenie w niego zakrwawioną podpaską z prześcieradła, zaś w opisie narodzin sióstr bliźniaczek najistotniejsza dla narratora była macica obijająca się o kolana rodzącej. Jakby tego było mało, Ałka na temat własnych przodków mówi: "krajanie - stworzenia bez twarzy, zimne, pokryte łuskami i śluzem. Żyły w norach. Brudne i nieświadome. Na szczęście już ich nie ma. Postęp, higiena i rady ludowe zwyciężyły".

Podsumowanie...

"Miasta ryb" nie nazwałabym więc, tak jak jeden z recenzentów: "brawurową powieścią białoruską", lecz nieprzyjemną przygodą z literaturą: prostą, mało ambitną, zawierającą obrzydliwe opisy. Być może takie było zamierzenie autorki - napisać coś innego, czego jeszcze nie było, spowodować zgorszenie i niechęć do trzymania "Miasta ryb" na półce w swoim mieszkaniu...

Chwila prawdy...

Ani książki Markiza de Sade, ani film "Ciacho" nie napawały mnie aż takim niesmakiem, jak ta oto tzw. "brawurowa powieść"... Takie jest moje zdanie, warto jednak abyś Ty Czytelniku też sięgnął po tę pozycję i podzielił się własnymi odczuciami na temat tej książki. Być może akurat Tobie przypadnie ona do gustu.
Beata Szczurzewska OFFline profil autora

Autor: Beata Szczurzewska

Napisz do autora

Artykuły (56) Galerie (16) Średnia ocen (4.53)

Wiek: 27 | Miejscowość: Suwałki / Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jestem architektem finansowym i specjalistą ds. piękna. Poza pracą realizuję swoje marzenia :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 29.03.2011 13:59

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 31

Temat o bardzo ciekawym regionie. Żeby sprawdzić czy się podoba, najlepiej przeczytać. A recenzja znakomita.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszard Jan Zagórski 31.01.2011 21:24

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 37

W tamtym regionie życie toczy się inaczej i ludzie także są inni. Recenzja jest tylko dotknięciem tego co tam w życiu bywa nawet do dziś. Recenzja podoba mi się bez zastrzeżeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Weronika Trzeciak 30.01.2011 12:21

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 44

Bardzo dobra krytyczna recenzja, za którą daję 5*
Sądzę jednak, że książka nie przypadłaby mi do gustu. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 29.01.2011 18:34

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 42

Szkoda, że powieść, której akcja dzieje się na Białorusi, okazała się być nieudaną. Ale pewnie, jak pisze Beata, warto ją przeczytać, by wyrobić sobie własne zdanie. Recenzja na 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.