Prezydent Łodzi musi zapłacić za budynek urzędu miasta. Pieniądze wywalczyła spadkobierczyni dawnych właścicieli nieruchomości przy Piotrkowskiej 104.
Dziś w południe ma zostać podpisany akt notarialny zakupu przez miasto budynku Urzędu Miasta Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 104. Danuta Porter, spadkobierczyni dawnych właścicieli pałacu Juliusza Heinzla, pobierała od maja 2006 r. czynsz w wysokości 56 tys. zł miesięcznie. Wcześniej UMŁ nic nie płacił, bo nieuregulowana była sprawa własności budynku.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 02.02.2007 13:32
*Pomimo to, ja praktycznie na wszystkie elementy z Twojego pytania odpowiedziałem z wyjątkiem zarobków, bo te nawet w przypadku śmieciarza są sprawą pomiędzy pracodawcą i pracownikiem. * - cóż to jest za cytat? To wyzanie jednego z Redaktorów... A czynsze p. Danuty i kontrakt handlowy to dane do ogólnej wiadomości? Równość wobec prawa...
Mir Nalezińskí 02.02.2007 10:00
1. Ludziska wygrywają milion złotych i nie życzą sobie ujawniania danych...
2. Podano nazwisko pani, która dostanie nie milion, ale pięć baniek. I co? Wyraziła zgodę na podanie tej informacji? Ktoś dzwonił do niej?
3. Co na te dwa punkty p. Karolina?
4. *decyzję o zakupie siedziby magistratu za 4 990 mln zł* - to 5 milionów czy miliardów zł? ...
Ujawniono dane, a Redakcja nie ujawnia, bo ma klauzulę? (gdzie jest pan Mądry, co mi o tej klauzuli pisał?)
A jeśli p. Danuta skieruje sprawę do sądu, to kto zapłaci z redaktorów? Ujawnianie szczegółów handlowych podlega karze.
A mnie nie wolno było zamieścić zdjęcia/skanu kalafiora z Allegro bez zezwolenia!!! Nieładnie!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)