Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19757 miejsce

Michael Jackson wydawał miliony na tuszowanie zeznań w sprawie pedofilii?

Światowe media publikują nieznane rewelacje dotyczące życia Michaela Jacksona. "Sunday People" dowodzi posiłkując się tajnymi aktami FBI, że król popu wydawał olbrzymie sumy na tuszowanie niewygodnych dla siebie zeznań w sprawie pedofilii.

Sensacje jakich dostarczyli dziennikarze brytyjskiego "Sunday People" opierają się na dokumentacji, która nigdy nie została Michael Jackson na festiwalu filmowym w Cannes. wikipedia/CC3.0 / Fot. Georges Biardprzedłożona prokuratorowi. Podano nawet oznaczenia numeryczne o charakterze sygnatury jakimi opatrzono dokumenty: CR 01046 i CADCE MJ-02463. Akta zostały pominięte, chociaż zdawało się, że będą ważną częścią składającą się na zarzuty jakie stawiano Michaelowi Jacksonowi w 2005 roku w związku z molestowaniem Jordana Chandlera. Ostatecznie odstąpiono od oskarżenia.

"Sunday People" przeanalizowali akta FBI, które zawierają raporty prywatnych detektywów, zapisy rozmów telefonicznych i wielogodzinne nagrania audio. Niezwykle ciekawym materiałem są zapiski Anthony'ego Pellicano, który był dla "Macho Jacko" kimś w rodzaju prywatnego detektywa i strażnika dobrego nastroju. Zakres jego obowiązków stanowiły takie zadania jak umiejętne wyciszanie ewentualnego skandalu czy negocjowanie układów z rodzicami i dziećmi, które były molestowane przez gwiazdora. Jego reputacja zawodowa była świetna. Przykładowo, pomógł Elizabeth Taylor w chwilach narkotykowego szaleństwa zręcznie kontrując media szukające skandalu. Preparował dowody obalające ujawnione fakty, czym dał się we znaki wielu węszącym dziennikarzom. Jeden z detektywów, którzy pracowali dla Pellicano wspomina: "Około 1993 roku zaczęło robić się gorąco" - podtrzymuje przekonanie, że Jordie nie był jedyną ofiarą Jacksona i opowiada o mechanizmach tuszowania ewentualnych pedofilskich afer - "Pellicano miał kontakt z kluczowymi personami amerykańskich mediów i tańczyli tak jak im zagrał." Anonimowy pracownik zwraca też uwagę na inny fakt: "FBI miało wszystkie te informacje na długo przed procesem Jacksona w 2005 roku. Jestem zdziwiony, że te dowody nigdy nie ujrzały światła dziennego."

Sowite gratyfikacje finansowe, którymi MJ kupował milczenie sięgały 35 milionów dolarów (!), a dziennikarze doszukali się 24 (!!) udokumentowanych tajemniczych przypadków cielesnego obcowania z chłopcami, których wiek mógł zaalarmować prokuratora. Dokumentacja kładąca się cieniem na jego wizerunku i karierze sięga 1989 roku.

Gwiazda Michaela Jacksona na Alei Sław, zwanej też Aleją Gwiazd (Walk of Fame) w Hollywood, Los Angeles (CA), USA. wikipedia/CC3.0 / Fot. R. Engelhardt Sensacje przedstawia się za oczywisty dowód, że Michael Jackson był pedofilem. Tysiące stron świadczą o molestowaniu i niecnych skłonnościach artysty. Przytacza się wyjątki z dokumentacji, gdzie opisano sytuacje, jakie miały miejsce niemal w bezpośredniej obecności rodziców dziecka. MJ potrafił zapraszać swoich milusińskich na słynne rancho Neverland, by oglądać filmy pornograficzne i zabawiać się genitaliami "wybrańca". W jednym z przypadków matka dziecka była w innym rzędzie prywatnego kina "Macho Jacko", a w tym czasie on oddawał się swoim lubieżnym zamiłowaniom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Mi działalność Nergala nie przeszkadza. Niech sobie robi co chce.
A co do różnych ciekawostek medialnych, to nie wierzę w nie ani trochę. Zawsze wygrzebią coś co da się nieźle sprzedać, a potem się okazuje że albo to bzdury, albo wszystko zostało wyolbrzymione, albo w ogóle chorzy amerykanie widzieli nie to co się działo, bo wszystko kojarzy się im z jednym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Hadrian Komiński - " Prawdą jest natomiast, że oryginalne, barwne postacie ze świata sztuki często w historii miały swoje różne dewiacje, na które się przymykało oczy, i przypadek Michasia J. mnie wcale nie dziwi." - Koronnym przykładem jest Caravaggio. Nagminnie przypominany i będący niejako ucieleśnieniem pojęć związanych z tematyką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby nie chodziło o Jacksona, tylko Nergala, to byście kazali go wykastrować, zamknąć dożywotnio w izolatce, przypalać zapalniczką, wieszać za jaja, i tak dalej, i tak dalej...

U niektórych widzę, że skutecznie działa myślenie życzeniowe, czyli odrzucanie faktów, by nie psuć sobie pięknej wizji. Prawdą jest natomiast, że oryginalne, barwne postacie ze świata sztuki często w historii miały swoje różne dewiacje, na które się przymykało oczy, i przypadek Michasia J. mnie wcale nie dziwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogą zrobić absolutnie wszystko. Są na takim poziomie, na który Fakt nigdy nawet odrobinę się nie zniżył...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To i tak dobrze, że nie robią bohaterskiego pedofila.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Farrah Fawcett (jeden z "Aniołków Charliego) umarła kilka godzin przed Michaelem i wchodząc do nieba powiedziała Świętemu Piotrkowi, że zależy jej na tym, żeby dzieci na świecie były bezpieczne.
Piotrek jest w aniołkowym fanklubie i zgasił pewną świeczkę... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To takie typowe dla amerykańskich mediów. Najpierw zrobią z kogoś bohatera, a potem pedofila.
Nie ma co traktować tego jakoś skrajnie poważnie skoro w USA sąd potrafi skazać ojca za mycie w wannie swojej 2 letniej córki wskutek "dotykania jej miejsc intymnych"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy tuszują swoje machlojki: CIA, FBI, KGB, CBA, ZUS, PKP ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.