Facebook Google+ Twitter

Michael odszedł do lepszego świata, jakiego pragnął na ziemi

Michael Jackson był moim idolem od 5. roku życia. Chociaż sam stracił panowanie nad sobą ponad 10 lat temu, to ja zawsze pamiętałem początek lat 90. i emocje, jakich dostarczał. Jackson odszedł już dawno temu, teraz umarło jego ciało.

Michael Jackson. / Fot. http://www.flickr.com/photos/sansharma/1527145528/sizes/o/Jestem bardzo zaskoczony reakcją mediów na śmierć gwiazdora. Po pierwsze dlatego, że prawie wszystkie komentarze o nim są bardzo pochlebne i pozytywne. Inaczej było, gdy prezentowane były wydarzenia z jego życia, mające miejsce w ciągu ostatnich 10 lat. Nie mniej, mimo nutki obłudy, popieram takie komentarze, gdyż Jacksona trzeba wspominać dobrze. Można szczerze powiedzieć, że Michael Jackson od kilkunastu lat nie panował już nad swoim postępowaniem. Nie miał rozeznania, jakie ma każdy zdrowy człowiek. Prezentowanie i ocenianie jego poczynań z tego czasu nie było fair. Na taki stan króla popu złożyły się dwie sprawy: rodzina i operacje.

Grunt to rodzina

Nie mam zamiaru wymieniać całego dorobku Jacksons 5, czy omawiać ich historii. Odwołam się jedynie do wywiadu, którego muzyk udzielił w połowie lat 90. Przyznał w nim, że cierpiał w młodości, gdy on musiał iść do pracy (bo tak nazywał lekcje śpiewu i próby) tuż po szkole, a inni bawili się i wyśmiewali z niego. Rygorystyczne wychowanie przez ojca, o którym opowiadał ze łzami w oczach, przyznając, że ten go bił, miało ogromny wpływ na psychikę Jacksona. W swoim mniemaniu stracił dzieciństwo i sądził, że już nigdy go nie odzyska. Kiedy dorobił się ogromnej fortuny nadarzyła się okazja do przywrócenia zmarnowanych lat. Stworzył ranczo Neverland, bawił się tylko z dziećmi, które bardzo kochał. Zależało mu tylko na ich szczęściu.

Od kilku lat życiem Michaela sterowali bracia, którzy mieszkali razem z nim. Ktoś musiał zajmować się majątkiem, jaki zostawił Jackson. Starali się oni jak najbardziej ograniczać kontakty Michaela z mediami, nie zrobili tego jednak całkowicie. Był to błąd. Zapowiadana na ten rok trasa koncertowa wydaje być się również działaniem rodziny, czysto marketingowym. Może wiedzieli oni o rychłym końcu życia Gwiazdora, dlatego postanowili zrobić pewien szum medialny?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Fajnie się czyta.. A Michael faktycznie sam jest sobie winien.. i jego lekarz zniknął..

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.06.2009 15:14

Jeśli to Twój autorski tekst to szczere gratulacje. Doskonała analiza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst. Z polotem, uczuciami i w lekkim tonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.