Facebook Google+ Twitter

Michael Schumacher kończy karierę!

Legenda Formuły 1 po raz drugi w swojej karierze żegna się z najbardziej prestiżowymi zawodami samochodowymi na świecie. W ubiegłym tygodniu Marcedes ogłosił, że od 2013 r. stajnia zastąpi 43-letniego Niemca Lewisem Hamiltonem z McLarena.

Michael Schumacher / Fot. PAP/EPU/Diego Azubel"Postanowiłem zakończyć moją karierę w Formule 1 z końcem sezonu, w przekonaniu, że mogę ciągle jeszcze nawiązywać równą walkę z najlepszymi na świecie. To napawa mnie dumą i dlatego nigdy nie żałowałem powrotu. Mogę być zadowolony z moich osiągnięć podczas ubiegłych trzech lat, a także z tego, że udawało mi się ciągle polepszać. Ale kiedyś nastaje czas na pożegnanie" - zakomunikował Michael Schumacher w oświadzeniu na swojej stronie internetowej.

Schumacher podkreślił, że juz podczas ostatnich kilku miesięcy nie był pewny, czy znajdzie motywację i energię na występy w kolejnych sezonach w Formule 1, a nie jest w jego stylu robić coś, co do czego nie jest stuprocentowo przekonany. "Mam aspiracje nie tylko walczyć z najlepszymi, ale także walczyć o zwycięstwa" - dodał. Schumacher odnosił w tym roku wprawdzie kilka pojedynczych sukcesów, jednak w klasyfikacji generalnej zajmuje dopiero 12. miejsce. Kierowca przyznał się, że nie udało mu się stworzyć z Mercedesem bolidu, w którym można byłoby rzucić najlepszym rękawicę, a było to celem trzy lata temu, gdy powracał do ścigania się w Formule 1.

Jednocześnie Schumacher podkreślił, że dużo się podczas ostatnich lat nauczył. M.in., że porażki mogą być bardziej pouczające, niż zwycięstwa. "Poszerzyłem horyzonty i żyję w zgodzie z samym sobą" - przekonuje.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To jest facet, który nie zasługuje na miano sportowca. Media, wielkie pieniądze, które za nim stały i układy w F1 sprawiły, że M. Schumacher tyle lat uczestniczył w formule. W 1997 roku w GP Hiszpanii na torze w Jerez, na pełnej szybkości Schumacher próbował wypchnąć z toru J. Villeneuve, z którym walczył o zwycięstwo. Cud, że nie doszło do wypadku. Za coś takiego powinien zostać dożywotnio zdyskwalifikowany - dostał bodaj dwa lata dyskwalifikacji. Dla mnie to nie jest sportowiec.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.