Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20969 miejsce

Michał Bajor - najlepszy wokalista wśród aktorów

W niedzielę pierwszego marca o godz. 18 w Teatrze Wielkim w Łodzi wystąpił Michał Bajor. Tuż przed koncertem w Łodzi, spotkaliśmy się z Artystą. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

- Panie Michale, dlaczego tak rzadko odwiedza Pan łódzkich fanów?
- Rzadko? Chyba nie. Jestem raz w roku i to jest chyba akurat dobra częstotliwość odwiedzin na scenie dużego miasta jakim jest Łódź. Możemy wtedy za sobą wzajemnie zatęsknić. Wydaje mi się, że częstsze bywanie byłoby trochę narzucaniem się. Rocznie gram około stu dwudziestu recitali między wrześniem a czerwcem, w całej Polsce i poza Polską. Uważam, że fajnie jest wrócić do większego miasta po roku, a do mniejszych miast po dwóch latach. Wtedy tworzy się pewien cykl i jest coś nowego do pokazania. Dodaję wtedy też jakieś inne piosenki, mogę wymienić trochę konferansjerkę itp. Tak więc jest to chyba z obopólną korzyścią.

- Jakie są Pana inspiracje muzyczne?
- Głównie inspirują mnie teksty, które dostaję od wybitnych twórców. Potem ich zawartość mogę filtrować przez to, co albo sam wiem o życiu, albo gdzieś usłyszałem, zobaczyłem w filmie czy przeczytałem w książce. Wtedy wychodzi z tego piosenka. Nie mogę zbytnio utożsamiać się z historiami z moich piosenek, bo gdybym miał przeżyć wszystkie te uniesienia i dramaty, które są dane moim piosenkom to pewnie bym oszalał.

Michał Bajor ( z lewej) i autor wywiadu. / Fot. Adam Sęczkowski
- Słuchając Pana utworów można odnieść wrażenie, że jest Pan spadkobiercą romantyzmu. Jak Pana zdaniem brzmi definicja romantyzmu?
- Oj romantyzm to już takie słowo, o którym będzie można niedługo przeczytać tylko na portalach. Z tym się człowiek rodzi. Romantyk jest bardziej wrażliwy, bardziej się lubi wsłuchać w świat, bywa też egoistą, ale ma mnóstwo takich ideałów, których nie posiadają nieromantycy. Te ideały bardzo często mu pomagają, ponieważ może zapomnieć o problemach, o brutalności i zgiełku świata. Niestety często przeszkadzają, bo ta brutalność i zgiełk nie ułatwiają życia romantykowi.

- Podczas dzisiejszego koncertu w Teatrze Wielkim w Łodzi, zaprezentuje Pan repertuar ze swojej jubileuszowej, piętnastej płyty pt. „Inna Bajka”. Ale czy słuchacze mogą liczyć również na nieśmiertelne przeboje jak np. „Ogrzej mnie” czy „Nie chcę więcej”?
- „Nie chcę więcej” – tak; jest zawsze ze mną. „Ogrzej mnie” też, jednak dzisiaj go nie będzie, ale będzie np. kolaż Edith Piaf, czy dwie niespodzianki – piosenki Marka Grechuty, które umieściłem na nowym krążku, bo przygotowujemy album dwupłytowy z najpiękniejszymi piosenkami Marka Grechuty i Jonasza Kofty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.