Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

73139 miejsce

Michał, co boskim wiatrem oddychał...

IV RP doczekała się wreszcie godnego swej wielkości kronikarza!

Ostatnio wiele się mówi w naszym kraju o poziomie dziennikarstwa, szczególnie dziennikarstwa politycznego. Zewsząd płyną słowa krytyki. Bardzo słusznej krytyki. Trzeba przecież otwarcie przyznać, że niektóre pismaki wykorzystają każdą błahostkę byle tylko przywalić rządzącym.  Czepiają się te hieny każdego skrawka wysadzanej brylantami sukni miłościwie nam panującego Jarosława i szarpią bez umiaru. Jak się akurat do Jarosława przyczepić nie mogą (wszak trudno jest w nim znaleźć jakieś ciemne strony, które można by było z czystym sumieniem napiętnować), to wymyślają pseudoskandale – a to z Ministrem Giertychem, a to z Młodzieżą Wszechpolską, o słynnej seksaferze nie wspominając. Nie przebierając  w słowach ubarwiają, dramatyzują, wylewają pomyje...

Uwagę na to zwrócił np. pan Maciej Rybiński, kiedy w odpowiedzi na jego świetny, merytoryczny esej o końcu „Polski Kiszczaka i Michnika” (och, jaki trafny tytuł – przecież inaczej III RP nazwać nie sposób!) rozpoczęło się ujadanie łże-elit (Lityński, Żakowski), które w znakomitym dziele Pana Macieja odnalazły jedynie pragnienie efekciarskiego skandalu podszyte żałosnym resentymentem niespełnionego felietonisty.

Wielu takich ujadających łże-dziennikarzy Polska musi znosić. Są jednak i inni, bardziej ludzcy, a zarazem poetycko uwznieśleni. Tacy, którzy twardo stąpają po przestronnych traktach Czwartej RP, a jednocześnie umieją wznieść się ponad zaduch codziennych sporów i dostrzec coś, co dane jest tylko nielicznym... Perłę, brylant, pierwiastek boski (choć jakże ludzki zarazem)...

O kim mowa? Panie i Panowie! Mamy wreszcie dziennikarza będącego klasą dla samego siebie. Człowieka Wielkiej Wiary, Wielkiej Kultury, Wielkiego Formatu... Wielkiej Wielkości... Przenajwiększej Przenajwiększości... Tamdaradam!... AND THE WINNER IS MICHAŁ KARNOWSKI!

Jeśli ktoś z Szanownych Czytelników przegapił ostatnie wielkie dzieło tego przezacnego żurnalisty, to służę linkiem: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=28750 . Proszę wybaczyć, ale nie jestem w stanie oddać ducha tego dzieła w sposób odpowiednio doniosły – tak, by nie pomniejszyć jego rangi. To trochę tak, jakby kazać komuś w pięciu zdaniach streścić Iliadę i Odyseję razem wzięte. Proszę czytać i napawać się każdą zgłoską, ponieważ nie codziennie dane jest zwykłemu śmiertelnikowi obcować z dziełem tak uduchowionym. Bo i bohater artykułu jest kimś niezwykłym. To On. Premier. Kanclerz. Jarosław Kaczyński. Postać ze spiżu. Bóstwo troskliwie pochylające się nad losem maluczkich.

Pisanina Pana Michała jest jak taniec biblijnej Salome – z tym, że w tym wypadku to nie tancerz uwodzi władcę, lecz odwrotnie. Pan Michał dostojnie skacze z przecinka na przecinek, delikatnie pauzuje w myślnikach, wywija pirutety na kropkach. Wszystko po to, aby pod koniec każdego akapitu w dostojnym grand plié pochylić się przed świetlistą postacią bohatera hymnu. Brawo. Takich dzieł nie pamiętają najstarsi czytelnicy PRL-owskich propagandówek. Szacunek, Panie Michale. Polska Pana wezwała, a Pan na to wyzwanie odpowiedział najpiękniej jak się dało. Proszę nadal napawać się tym boskim wiatrem, który owiewa postać Pańskiego Idola. I proszę jak najczęściej zdawać nam relacje z tych intymnych inhalacji. Ja bym tam nosa nie śmiał włożyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Panie Wandachowicz, idź Pan sie zabij z łaski swojej. Grasz w tej samej lidze "opiewaczy", z tym, że Ty hołdujesz innym bogom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Istotnie pojechał pan Karnowski niesamowicie. Pan Wandachowicz też niezgorzej. Może jeszcze ktoś ich przebije?? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.01.2007 18:14

Średni, ale plus zasłużony.

PS Sam nie napisałem czegos takiego, ale budujaca krytyka musi być! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ee...bez przesady! Karnowski ogólnie nie grzeszy zbyt wieloma zaletami jako publicysta, a co do "barokowego" stylu, to i wyżej się znajdzie jego elementy albo i więcej nawet. Śmieszniejsza była "Dama pik" z Danuta Hubner - wręcz do YouTube się ten przejaw rzetelności dziennikarskiej nadawał.
Chyba bardziej chodzi o to, w kim się Karnowski zakochał, a nie, jak to objawia :-/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze napisany choc rywalizujacy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak już tylko porównania do Napoleona. Dziwne, wszak wielkość w centymetrach mierzona ta sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cholera... a może to żart jakiś? Dowcip, się znaczy... Może to jakiś tekst z archiwum "Trybuny Ludu", gdzie Gierka na Kaczyńskiego zamieniono?
Cholera, jakbym chciał, żeby to był prima aprilis...

Komentarz został ukrytyrozwiń

MAM AKTUALNY LINK: http://209.85.129.104/search?q=cache:y5tzmiD0C8YJ:www.dziennik.pl/Default.aspx%3FTabId%3D14%26ShowArticleId%3D28750

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze wczoraj był. Sam miód. Chyba się Karnowski (albo ktoś z redakcji) połapał, że trochę przegiął i zdjęli. Nawet w archiwum nie ma. Szkoda. Oto smakowity fragment (przeklejam z bloga wo): „Wielki kosz lokalnych smakołyków i radosne gaworzenie z babciami i wnukami wspólnie uprawiającymi sztuki plastyczne w miejscowym domu kultury wyraźnie dobrze nastroiły premiera. I chyba w akcie wdzięczności za ciepłe przyjęcie (...) w jednej z wojnickich fabryk wśród pachnących farbą, dopiero co wyprodukowanych maszyn drukarskich wygłosił, po raz pierwszy tak szczerze, swoje credo: Postawiliśmy na zwykłą Polskę!”.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O Dzienniku mówi się, że to gazeta, powiedzmy "prorządowa", więc nie zdziwi mnie nic. Inna sprawa, że artykułu przeczytać nie mogę, bo z nieznanych mi przyczyn, link podany wyświetla mi pustą stronę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.