Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4041 miejsce

Michał Kondrat o swoim najnowszym filmie "Matteo". W kinach od 31 października

Michał Kondrat, producent, reżyser nagrodzonego Grand Prix filmu "Jak pokonać szatana" opowiada o swojej najnowszej produkcji zatytułowanej "Matteo", który od 31 października można oglądać na ekranach polskich kin.

 / Fot. materiały prasowe Kim jest tytułowy Matteo?

Michał Kondrat: Matteo Agnone, naprawdę nazywał się Prospero Lollii. Imię Matteo przyjął w dorosłym życiu, po wstąpieniu do zakonu kapucynów. Ale zanim to nastąpiło w jego życiu miały miejsce dramatyczne wydarzenia. Kiedy miał 18 lat, bawiąc się bronią, śmiertelnie postrzelił swojego 8-letniego kolegę. By uchronić syna przed gniewem rodziny zmarłego chłopca, rodzice najpierw ukrywali go, a potem postanowili, że powinien opuścić Agnone. Prospero wyjechał więc z rodzinnego miasta. Od tej pory jego życie związane było między innymi z Neapolem, gdzie uczył się i skończył studia medyczne i z Bolonią, gdzie przyjął święcenia kapłańskie. Zasłynął jako wybitny kaznodzieja i egzorcysta. Jego kazania zebrane w trzech tomach przechowywane są w klasztorze kapucyńskim w Serracapriola. W tamtejszym kościele znajduje się także jego grób. Zmarł 31 października 1616 r. lecz wciąż egzorcyzmuje, a przy jego grobie nawet teraz – 400 lat później – dochodzi do cudownych uzdrowień i uwolnień od dręczeń demonicznych. Niektóre z nich zostały pokazane w naszym filmie.

Na filmie pokazane zostały egzorcyzmy?
Michał Kondrat: Nie tyle egzorcyzmy, co manifestacje złego ducha. Przy grobie Matteo widzimy ludzi uwalnianych w tajemniczy sposób. Zarejestrowany materiał powstał za zgodą o. Cipriano de Meo - Prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, postulatora procesu beatyfikacyjnego
o. Matteo. A osoby, których uwalnianie zostało zarejestrowane były poinformowane o naszej obecności, a po wszystkim udzieliły nam wywiadu.

W jakim celu je pokazujesz?
Michał Kondrat: Chcę udowodnić, że świat duchowy naprawdę istnieje. Możemy powiedzieć, że te osoby są w pewnym sensie Apostołami, gdyż dzięki nim możemy zobaczyć skutki działania Złego ducha, a także głębiej poznajemy jedną z prawd naszej wiary - prawdę o Szatanie.

Mówimy o skutkach, powiedzmy jak to się dzieje, że ktoś jest dręczony przez Złego ducha?
Michał Kondrat: Jeżeli osoba wchodzi w grzechy, zwłaszcza w grzechy bałwochwalcze, to wtedy otwiera się na działanie Złego ducha. Grzechy bałwochwalcze to takie kiedy zdradzamy Stwórcę. Najczęstsze z nich to: spirytyzm, okultyzm, bioenergoterapia, niekonwencjonalne metody leczenia, wschodnie metody medytacji i koncentracji. Czasem dręczenia mogą pojawić się na skutek grzechów innej osoby, np. poprzez złorzeczenie.

Jak się przed tym chronić?
Michał Kondrat: Żyć w łasce uświecającej, czyli regularnie się spowiadać, przyjmować Komunię Świętą. Ci, którzy żyją z Bogiem – mogą czuć się bardziej bezpieczni.

Byłeś pomocnikiem egzorcysty, widziałeś jak Zły duch się pojawia?
Michał Kondrat: On się nie pojawia, bo jest bytem duchowym. Nie możemy go zobaczyć, ale możemy zobaczyć skutki jego działania. Najczęściej w zetknięciu osoby dręczonej z sacrum np. sakramentami, dewocjonaliami czy sakramentaliami.

Co się wtedy dzieje?
Michał Kondrat: Demon, kiedy jest wyrzucany mocą Kościoła i w imię Jezusa Chrystusa - jest praktycznie bezbronny. Zazwyczaj się nie ujawnia. Zdarza się, że próbuje zakłócić przebieg egzorcyzmu. Nie warto jednak zwracać na to uwagi.

Czy ten film przeraża?
Michał Kondrat: Nie. Ten film jest poruszający. Powinniśmy wiedzieć, że Zły dych istnieje, bo prawda
o Szatanie jest jedną z prawd wiary chrześcijan. Ten film pokazuje skutki działania demona, ale przede wszystkim cudowną interwencję Bożego wysłannika. Dzięki temu filmowi wiele osób przekona się, że świat duchowy naprawdę istnieje. Tak więc ukazane w nim sceny powinniśmy uznawać za pożyteczne,
a nie szkodliwe.

W mediach pojawiają się obrazki z zakonnikiem i przekreśloną dynią, o co chodzi?
Michał Kondrat: Chcemy zachęcić Polaków, żeby zamiast świętować Halloween – wybrali się 31 października do kina i zobaczyli nasz film. Mówimy: bojkotuj Halloween, idź na "Matteo".

Dlaczego?
Michał Kondrat: Obchodzenie Halloween jest oddawaniem chwały złemu duchowi – to jest pewne! Ojciec Cipriano de Meo podczas wywiadu do filmu dzielił się z nami, że podczas egzorcyzmu demon często mówi, że i obchodzenie Halloween jest formą oddawania mu czci.

Dobrze, ale jest XXI w. i jeśli to jest dla nas tylko zabawa?
Nawet jeżeli człowiek tego nie chce, to wchodząc w tę zabawę oddaje cześć Złemu duchowi. I co za tym idzie otwiera się na jego działanie. Powiem konkretnie - kiedy byłem pomocnikiem egzorcysty spotkałem się z takimi przypadkami, że demon mówił przez osobę egzorcyzmowaną, że 31 października jest jego "święto".

Jesteśmy jeszcze przed premierą. Czy ten film widział Ksiądz?
Michał Kondrat: Tak, film otrzymał nawet błogosławieństwo Kardynała Kazimierza Nycza.

Co chcesz powiedzieć osobie, która będzie oglądała Twój film?
Michał Kondrat: Ten film może zmienić Twoje życie. Skup się, żebyś nie stracił istotnych treści!

W filmie pojawia się też polski wątek. Opowiedz o tym.
Michał Kondrat: Wątek dotyczy św. Maksymiliana Kolbe, który za dopustem Bożym ofiarował
w cudowny sposób ojcu Cipriano okulary, które nosił będąc w obozie koncentracyjnym. Z tego co wiem, to z wyjątkiem włosów z brody znajdujących się w Niepokalanowie, są to jedyne relikwie świętego. Ojciec Cipriano używa ich podczas egzorcyzmów, kiedy je wyjmuje demon wpada w panikę.

Jakie są Twoje dalsze plany zawodowe?
Michał Kondrat: Produkcja i dystrybucja wartościowych filmów w mojej firmie Kondrat-Media, a także polityka, bo to ważna przestrzeń, która wymaga pewnej odnowy.

Czego życzyć Michałowi Kondratowi?
Michał Kondrat: Życie na ziemi jest krótkie. Chciałbym je po prostu dobrze przeżyć.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.