Facebook Google+ Twitter

Michał Kozłowski: Inflanty - zaginiona pamięć

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-08-03 12:30

Dzisiejsza Łotwa składa się z czterech historycznych krain: Kurlandii i Semigalii, Liwonii oraz Łatgalii (flaga Łotwy nawiązuje do tych czterech regionów). Wszystkie one leżą na terenie dawnych Inflant. Wiadomości o Łotwie, podobnie jak kiedyś o Inflantach, praktycznie nie istnieją w świadomości społecznej Polaków. Dlaczego?

[...] dzisiejsza polska czytająca publiczność mniej ma wyobrażenia [o przeszłości Inflant]
niż o Sumatrze i Borneo
.
G. Manteuffel w liście do J.L. Kraszewskiego z 1877 r.

Inflanty należy rozumieć jako nowhereland - istnieją tylko geograficznie i historycznie. Nie istnieją w pamięci ludzkiej, choć czasami są reaktywowane przez badaczy. Tymczasem historia tego kraju zaczęła się - podobnie jak w całym regionie Bałtyku - wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa. Pierwszy etap dziejów Inflant w okresie od XII do XIII wieku to niemiecka „konkwista”. Podjęli ją mieszanie niemieccy, tworząc w tym celu Zakon Kawalerów Mieczowych do ujarzmiania (i chrystianizacji) ludności bałtyckiej. Można tę misję uznać za regionalny wymiar krucjat, połączony z akcją osadniczą niemieckich mieszczan z północy Rzeszy. Mitem założycielskim tej kolonizacji było założenie Rygi. Należy dodać, że terytoria opanowane przez Zakon od razu stały się miejscem zainteresowania sąsiadów: Duńczyków (opanowali leżącą na północy Inflant Estonię) i książąt ruskich. Zakon Kawalerów Mieczowych został ostatecznie dość szybko przejęty przez sąsiednich Krzyżaków.

Po likwidacji państwa krzyżackiego w 1525 roku Kawalerowie Mieczowi ulegli regionalnym potęgom. Ze względu na swój strategiczny i geopolityczny charakter, Inflanty stały się miejscem konfrontacji: Polski i Litwy, Szwecji, Danii oraz Moskwy. Agresywna polityka tej ostatniej spowodowała, że niemieccy rycerze zakonni porzuciwszy katolicyzm, przeszli na luteranizm. Rok 1561 oznaczał koniec zakonu, którego ostatni wielki mistrz stał się lennym księciem Kurlandii i Semigalii, podległym Rzeczypospolitej. Resztę obszaru Inflant poddano Polsce i Litwie. Zmagania o ujście Dźwiny zakończyły się rozbiorem Inflant między Rzeczpospolitą, Danię i Szwecję, które wyeliminowały konkurencyjną Rosję.

Niemiecka szlachta inflancka, wywodząca się od dawnych rodów rycerskich, zachowała zarówno w Inflantach, jak i w Kurlandii własne prawa i zwyczaje. Ryga - główny ośrodek tej krainy - pełniła w tym regionie Bałtyku podobną rolę jak Gdańsk. Wiek XVII przyniósł kolejne wojny o te ziemie, które zakończyły się ostatecznie przejęciem większości kraju przez Szwedów. Rzeczpospolita zachowała tylko lenną Kurlandię i tak zwane Inflanty Polskie (do I rozbioru w 1772 roku) w południowo-wschodniej Łotwie (dzisiejsza Łatgalia). Szwedzi nie cieszyli się jednak długo ze swojej zdobyczy - na początku XVIII wieku Rosja przejęła ich własność. Niemiecka szlachta z tego terenu zainspirowała wiele reform oświeceniowych w kraju carów. Byli to dla imperium rosyjskiego najbardziej lojalni partnerzy, a także źródło kadry urzędniczej (Otto von Stackelberg, Michaił Barclay de Tolly, Piotr Wrangel, Roman Ungern von Sternberg i wielu innych). Sąsiednia szlachta w Inflantach Polskich i Kurlandii szybko się spolonizowała i była równie lojalna wobec Rzeczypospolitej (Denhoffowie, Manteufflowie, Rejtanowie, Romerowie, Platerowie, Studniccy, Tyzenhausowie).

Dzieje lennego księstwa Kurlandii w XVII i XVIII wieku to nieustanna walka o utrzymanie bytu tego kraju. Kurlandczycy byli inicjatorami krótkiej ekspansji kolonialnej w XVII wieku. Posiadali przez krótki czas Gambię w Afryce i wyspę Tobago u wybrzeży Ameryki Południowej (skłania to niektórych polskich badaczy do mocno przesadzonego stwierdzenia, że Rzeczpospolita miała swoje „kolonie”). Udział kurlandzkiej szlachty w insurekcji kościuszkowskiej spowodował wchłonięcie tego kraju w roku 1795 do Rosji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

wala222
  • wala222
  • 29.10.2011 02:33

Zawsze mnie rozbawiaja teksty o "kolaboracji z Niemcami" przeciw ZSRR. W takim razie gdyby doszło do współpracy z ZSRR przeciw Niemcom to nie byłaby kolaboracja? Analogiczny przyklad dotyczy Polski. To jest relatywizowanie historii i okupantów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.