Facebook Google+ Twitter

Michał Lesień lubi ryzyko kontrolowane

Aktor Michał Lesień, znany z serialu „ Lokatorzy” i „Na Wspólnej” opowiada o swojej pracy, kobietach i planach na najbliższą przyszłość.

Michał Lesień. / Fot. AKPAJak to się stało, że wybrałeś zawód aktora?
– W IV klasie liceum statystowałem w teatrze kaliskim i wtedy „zaraziłem” się tym zawodem. Postanowiłem zdawać na studia do łódzkiej „filmówki”. Mimo iż pochodzę z rodziny aktorskiej, wcześniej jakoś nie wyrażałem chęci bycia aktorem.

Jak wspominasz okres studiów? Z czym ten okres wiąże się we wspomnieniach?
– Z ciężką pracą. Zajęcia odbywają się od rana do wieczora, poza tym próby i tak przez siedem dni w tygodniu. Oczywiście, było też „życie studenckie”, ale w bardzo małym stopniu.

Michał Lesień. Wywiad z nutka wspomnień

Czy zgadzasz się z opinią swojego kolegi po fachu, Maćka Zakościelnego, że „być dobrym aktorem znaczy być dobrym człowiekiem”?
– Znam paru świetnych aktorów, którzy w życiu prywatnym są niezłymi „skur.......”, więc nie mogę z tym się zgodzić. Uważam jednak, że bycie dobrym człowiekiem pomaga w każdym aspekcie życia, w aktorstwie również. Zależy jeszcze, co to znaczy „dobry człowiek”?!

Quentin Tarantino powiedział kiedyś, że „traktuje swoją pracę śmiertelnie poważnie. Jak zawał. "Czy Michał Lesień również choruje na perfekcjonizm, czy raczej stara się trzymać dystans do swojego zawodu?
– Jedno nie wyklucza drugiego. Zawsze staram się perfekcyjnie wykonać swoją pracę, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze biorę udział w produkcjach „najwyższego lotu”, jak również często nie mam warunków do pracy. Poza tym dystans do świata i spojrzenie nań przez różowe okulary pomagają w egzystencji.

Michał Lesień: Teatr jest najtrudniejszą formą aktorstwa

Czy często utożsamiasz się z granymi przez siebie postaciami?
– Trudno odpowiedzieć na tak zadane pytanie… może spróbuję tak: staram się zrozumieć postać, jej zachowanie, emocje, uczucia, fizyczność i próbuję odpowiedzieć sobie, jak ta postać zachowałaby się w takiej, a nie innej sytuacji. Aktor nie może całkowicie utożsamić się z postacią, bo musi pamiętać o technicznej stronie tego zawodu, poza tym często reakcje przeniesione z życia na scenę lub na ekran, nie sprawdzają się. Nie są wiarygodne dla widza, mimo że są to emocje autentyczne. Wtedy trzeba je zastąpić jakimś innym środkiem wyrazu… A tak w ogóle, utożsamianie się z różnymi postaciami każdego dnia, doprowadziłoby
aktorów do choroby psychicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Niestety wywiad robiłam drogą e-mailową. Stąd moje pole do popisu było baaardzo ograniczone. Nie mogłam rozmówcy "pociągnąć" za język, dopytać :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Generalnie na podstawie tego wywiadu nie zbudowałam sobie dobrego wyobrażenia o Lesieniu. Na pytanie o marzenie odpowiada "chciałbym mieć święty spokój" albo co zrobiłby z wygranymi pieniędzmi. Bardzo schematyczne te odpowiedzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę tak, ale ze względu na moją pacholęcą przeszłość kiedy to oglądałam "Lokatorów" z Lesieniem i Olgą Borys w roli głównej, dałam tego plusa ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli jednak trochę razi ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad nie poraża, ale lubię Lesienia jako aktora, więc plus przyznaję.

"Część na pomoc dzieciom, część na schronisko dla zwierząt, a resztę bym zainwestował." - to zdanie mnie trochę razi. Takie standardowe ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.